Używam 55 w wersji ze światłem 3.5, jeśli tylko nie ostrzymy na nieskończoność (zresztą do tego to szkło nie zostało stworzone), można się pochlastać o brzegi zdjęcia.
Ale nie o tym temat.
Szukaj
Używam 55 w wersji ze światłem 3.5, jeśli tylko nie ostrzymy na nieskończoność (zresztą do tego to szkło nie zostało stworzone), można się pochlastać o brzegi zdjęcia.
Ale nie o tym temat.
Oooj można się pochlastać o ten obrazekmamy te same wersje
Ale wracając do tematu, z takim zestawem aż chce się korzystać z pełnego M cały czasszkoda że tego czasu czasem braknie
![]()
Głównie M ale czasem zaszaleje i przechodzę na A![]()
http://www.spustmigawki.blogspot.com/ cyfrowo i analogowo
Zgadza się. Są sytuacje w których pełny manual spisuje się najlepiej. Studio, pejzaż, plener… znając swój aparat, wiemy jaką optymalną ekspozycję dobrać żeby wycisnąć z puszki możliwie najwięcej i zdobyć najlepszy materiał wyjściowy, do dalszej pracy nad zdjęciem -- już na komputerze.
Ale bywa, że tryby A czy S są nie do przecenienia, zwłaszcza fotografując dynamiczne sceny.
oczywiściedlatego napisałem że w studiu śmigam na manualu i jest miodzio
resztę muszę ogarniać na szybko wiec priorytet przysłony i wio
![]()
Odwieczna wojna postu z karnawałem
Ja uważam, że tryb M jest w zupełności wystarczający do wszystkiego. Jeżeli korzystamy tylko i wyłącznie z niego, wchodzi nam w nawyk szybkie nim operowanie. Swego czasu pracowałem w redakcji motoryzacyjnej, gdzie robiłem także sport motorowy, tak szybki jak np. rajdy czy wyścigi motocyklowe i używałem Nikona FM2. Da się. Tryb M daje 100% kontrolę nad tym, co robimy i margines błędu zawsze jest mniejszy niż przy jakiejkolwiek automatyce. Wymaga to jedynie wprawy.
- Stary człowiek czytał dziecku Odyseję i ono w ogóle przestało mrugać oczami. A ty co opowiesz?
- Przechodząca kobieta, która w deszczu złożyła parasol i zupełnie przemokła...
Ja od jakiegoś roku nie ustawiłem A/P/S itd. Zawsze M. Na początku było ciężko się przyzwyczaić, przepały, niedopały, utracone sceny...
Ale teraz, jak włączam aparat to na oko jestem w stanie dobrać ekspozycję z dokładnością +-1/2. Przestałem się zastanawiać co przekręcić i w która stronę, nie myślę o tym i sceny przestały mi uciekać.
Wcześniej robiłem tylko na A, ale po przesiadce z Pentaxa na Canona pojawił się problem... mianowicie, przy punktowym pomiarze światła i trybie A, po naciśnięciu spustu migawki do połowy, przekadrowaniu... ustawienia ekspozycji się zmieniały, nie da się tego zmienić i już. I to mnie zmusiło do M.. Idiotyzm Canona... ale tego nie wiedziałem przed zakupem... teraz zapewne miałbym d700![]()
W Canonie masz albo blokade ekspozycji na spuscie i strzelasz guzikiem na tylniej sciance albo a contrario - blokujesz ekspozycje " * " a strzelasz spustem. A jesli już o punktach, trybach i pomiarach to mam dziwny problem w moim C5D1 w trybie pomiaru punktowego przy stałkach mierzy, aż świszczy. Kiedy podepnę zumik i zmienię ogniskową z najszerszej na jakakolwiek inna to mam przepały rzędy +2 EV. Zmienie na pomiar matrycowy - hula aż miło ja każdej ogniskowej. Dodam, że matówke mam z klinem i rastrem jeżeli to cos zmienia, a szczerze wątpie. Co do trybu : D to strobing M reszta A
FX MIKKA GOTUJE ZDJECIA !
skinny nigga pretty flacko, niggas rippin that choppers
Pozdrawiam Sławek
www.lepszezdjecia.pl
Skontaktuj się z nami