Close

Strona 10 z 22 PierwszyPierwszy ... 8910111220 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 91 do 100 z 212

Wątek: Krolowe Nigru

  1. #91
    Zbanowany
    Dołączył
    05 2008
    Miasto
    Pacyfik
    Posty
    299

    Domyślnie

    Świder, Struś ja już zakończyłem dyskusję, autora tegoż wątku nie przekonamy, ma prawo uprawiać taką fotografię jaką chce nam nic do tego. Jego perełki nam wieprzom nic do tego.Ja Leiką sorry Zorką 4 robiłem dawno temu ( 69-72r.) a zatem nie mam legitymacji by te perełki kometować.

  2. #92
    Zbanowany
    Dołączył
    01 2010
    Miasto
    Piaseczno
    Posty
    903

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez agape Zobacz posta
    Fotografia to nie matematyka oczywiście . Ale istnieją pewne reguły których przy tak klasycznym ujęciu tematu w większości przypadków warto się trzymać (LOMO to LOMO - a klasyczny fotoreportaż opiera się raczej na myśleniu, patrzeniu i fotografowaniu - nie odwrotnie ) . Jedną z takich reguł jest właśnie ta dotycząca kadrowania/cięcia człowieka uwiecznionego na zdjęciu (ciąć w zdecydowanych "momentach" tj. nad kolanami, powyżej pasa etc. - albo nie ciąć wcale - po to żeby nie robić wrażenia, że nam się niechcący omsknęło i ciachnęło z przypadku - lepiej pokazywać pewne i przemyślane działanie fotografa, wtedy nie będzie niewygodnych pytań i wątpliwości co do przypadkowości kadru). Klasycznych, "książkowych" reguł w fotografii jest wiele - są też takie które mówią np. o złotym podziale, trójpodziale... wiele jest na ten temat opracowań - i na papierze i w internecie. Jeśli nie chce się z nich korzystać, bazować na nich (nic złego)- to warto choćby zdawać sobie sprawę z ich istnienia - tylko po to by móc świadomie z nimi walczyć (skoro taka wola).
    Ja mam jedna zasade, albo mnie zdjecie rusza albo nie, reszta mnie nie interesuje I czytajac ten watek dochodze do wniosku ze cale szczescie ze nie znam sie na fotografi i tych wszystkich "zasadach" potrzebnych do tworzenia "dobrych" zdjec - nie moge sie oprzec wrazeniu ze bardziej one przeszkadzaja niz pomagaja

    Nie wiem czy moja droga jest lepsza ale napewno jest prostrza - partrze na zdjecie i albo budzi uczucia jakowes we mnie albo nie. Jesli budzi to czerpie z tego przyjemnosc, jesli nie, ide dalej - nie zastanawiam sie czemu tak sie dzieje. No ale jam amator, wiec moge sie mylic co do trafnosci metody mej - ja ja lubie, wiec pomyslalem ze podziele sie z owymi co za duzo mysla a za malo czuja

    Jak ktos kiedys madry (lub nie za bardzo, nie wiem) rzekl: "technika liczy sie w seksie, w fotografi wazne sa uczucia"

  3. #93

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tomwidlak Zobacz posta
    ze cale szczescie ze nie znam sie na fotografi
    Na ortografii i interpunkcji też nie. A znanie zasad wszystkich trzech w życiu się przydaje.
    Żeby łamać reguły, warto je wcześniej poznać. Warto je oczywiście łamać, ale w konkretnym celu. Przecież ta najfajniejsza część fotografii to chęć przekazania czegoś widzowi. Mając do dyspozycji aparat, o czymś opowiadamy, coś uwypuklamy, coś chowamy. Pokazujemy coś dosadnie albo chowamy to pod warstwą metafor, prowadzimy grę.
    "I'll go find God, quit drinking, get in touch with myself emotionally, and we'll meet right back here at half past impossible, mm'kay?"
    moje prywatne halucynacje

  4. #94

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tomwidlak Zobacz posta
    Ja mam jedna zasade, albo mnie zdjecie rusza albo nie, reszta mnie nie interesuje I czytajac ten watek dochodze do wniosku ze cale szczescie ze nie znam sie na fotografi i tych wszystkich "zasadach" potrzebnych do tworzenia "dobrych" zdjec - nie moge sie oprzec wrazeniu ze bardziej one przeszkadzaja niz pomagaja

    Nie wiem czy moja droga jest lepsza ale napewno jest prostrza - partrze na zdjecie i albo budzi uczucia jakowes we mnie albo nie. Jesli budzi to czerpie z tego przyjemnosc, jesli nie, ide dalej - nie zastanawiam sie czemu tak sie dzieje. No ale jam amator, wiec moge sie mylic co do trafnosci metody mej - ja ja lubie, wiec pomyslalem ze podziele sie z owymi co za duzo mysla a za malo czuja

    Jak ktos kiedys madry (lub nie za bardzo, nie wiem) rzekl: "technika liczy sie w seksie, w fotografi wazne sa uczucia"


    O to to! Można patrzeć na fotografię przez pryzmat poprawności technicznej a można podchodzic do niej tylko i wyłacznie na płaszczyźnie emocjonalnej (wzbudza emocje lub nie).
    Pursue happiness with diligence

  5. #95

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tomwidlak Zobacz posta
    Ja mam jedna zasade, albo mnie zdjecie rusza albo nie, reszta mnie nie interesuje I czytajac ten watek dochodze do wniosku ze cale szczescie ze nie znam sie na fotografi i tych wszystkich "zasadach" potrzebnych do tworzenia "dobrych" zdjec - nie moge sie oprzec wrazeniu ze bardziej one przeszkadzaja niz pomagaja

    Nie wiem czy moja droga jest lepsza ale napewno jest prostrza - partrze na zdjecie i albo budzi uczucia jakowes we mnie albo nie. Jesli budzi to czerpie z tego przyjemnosc, jesli nie, ide dalej - nie zastanawiam sie czemu tak sie dzieje. No ale jam amator, wiec moge sie mylic co do trafnosci metody mej - ja ja lubie, wiec pomyslalem ze podziele sie z owymi co za duzo mysla a za malo czuja

    Jak ktos kiedys madry (lub nie za bardzo, nie wiem) rzekl: "technika liczy sie w seksie, w fotografi wazne sa uczucia"
    Ale łamanie zasad jest przefajną sprawą, wychodzą niekiedy z takich zabiegów wspaniałe prace. Uwielbiam bawić się kadrem, nieostrościami… ale pod trzema warunkami: świadomie, celowo i z premedytacją.

    Jest tylko jeden wyjątek o którym już wspomniałem. Kadr na „miarę WPP”, gdzie wszystkie niedoskonałości schodzą na plan dalszy albo wręcz przestają istnieć, a liczy się tylko zdjęcie… jako całość.

    PS.
    Cytat Zamieszczone przez Boryszuk Zobacz posta
    O to to! Można patrzeć na fotografię przez pryzmat poprawności technicznej a można podchodzic do niej tylko i wyłacznie na płaszczyźnie emocjonalnej (wzbudza emocje lub nie).
    Moim zdaniem oba podejścia są skrajnościami, a co za tym idzie -- złe. Patrzenie na zdjęcie li tylko poprzez pryzmat technicznych aspektów fotografii, prowadzi bardzo często na manowce. Nie muszę pisać jak często spotykamy się na forum z pracami technicznie wzorcowymi, ale kompletnie nie działającymi na nasze zmysły, po których nie zostaje nawet ulotne wspomnienie. Ale z drugiej strony -- radosne i niczym nie skrępowane pstrykanie, które w efekcie przynosi nie fotografie, a marne foteczki -- jest równie naganne (no chyba, że mowa o Lomo) i nie dziwmy się, że ktoś może w końcu zacząć krytykować (konstruktywnie!) daną pracę. To była uwaga ogólna, żeby nie było… nie napisałem o zamieszczonym zdjęciu (zdjęciu), że to pstryk.

    Często odnoszę wrażenie, że osoby, które wykazują się ignorancją z zakresu szeroko pojętej fotografii bardzo lubią ten argument… że radosne pśtrykanie jest oryginalne, trendi i kul bo nie jesteśmy skrępowani sznurami sztywnych reguł fotografii. Naturalnie znam też i takie osoby, których wiedza fotograficzna (ta techniczna jak i w temacie historii sztuki fotograficznej) jest potężna, a sami cykają foteczki -- bo jest fajnie.

    PPS.
    Agape mnie ubiegła.
    Ostatnio edytowane przez swider ; 23-03-2011 o 20:58
    Najzieleńszy z zielonych
    Niezbyt poważny, czasem odważny, nie-co-dziennik sporadyczny.

  6. #96

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Boryszuk Zobacz posta
    O to to! Można patrzeć na fotografię przez pryzmat poprawności technicznej a można podchodzic do niej tylko i wyłacznie na płaszczyźnie emocjonalnej (wzbudza emocje lub nie).
    A najfajniej jest gdy jest się w stanie tworzyć i oceniać fotografię przez pryzmat obu tych cech (bo dlaczego mam wybierać tylko między tymi dwoma skrajnymi biegunami?).
    Czego sobie i wszystkim życzę.
    Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
    Blog AgaPe

  7. #97

    Domyślnie

    Mario, świetne zdjęcie, jak większość opublikowanych przez Ciebie z tej podróży. Ucięte nogi wcale a wcale mi nie przeszkadzają. Ludzie najwyraźniej zapominają, że ktoś, kto opanował fotografię na odpowiednim poziomie, może sobie pozwolić na nieszablonowe zagrania. Gratuluję i czekam na następne.

  8. #98

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez swider Zobacz posta
    radosne i niczym nie skrępowane pstrykanie, które w efekcie przynosi nie fotografie, a marne foteczki
    Tu na usta ciśnie mi się "de gustibus non disputandum est" (tak, wiem, to argument ostateczny dowodzący, że nie mam już innych w zanadrzu.)

    Często odnoszę wrażenie, że osoby, które wykazują się ignorancją z zakresu szeroko pojętej fotografii bardzo lubią ten argument… że radosne pśtrykanie jest oryginalne, trendi i kul bo nie jesteśmy skrępowani sznurami sztywnych reguł fotografii. Naturalnie znam też i takie osoby, których wiedza fotograficzna (ta techniczna jak i w temacie historii sztuki fotograficznej) jest potężna, a sami cykają foteczki -- bo jest fajnie.
    Ja często odnoszę wrażenie, że zdjęcia osoby, które osiągnęły pewien poziom (często wysoki) techniczny oceniają zdjęcia przez pryzmat swojej wiedzy i doświadczenia klasyfikują je na dobre lub słabe. Niestety często ulatuje wtedy to coś czego w fotografii tak wielu poszukuje. To bliżej nie zdefiniowane coś, które jest sto razy ważniejsze niż poprawność techniczna. To coś, czego ja osobiście szukam. Bez dorabiania sztucznych teorii.
    Pursue happiness with diligence

  9. #99

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fIlek Zobacz posta
    Mario, świetne zdjęcie, jak większość opublikowanych przez Ciebie z tej podróży. Ucięte nogi wcale a wcale mi nie przeszkadzają. Ludzie najwyraźniej zapominają, że ktoś, kto opanował fotografię na odpowiednim poziomie, może sobie pozwolić na nieszablonowe zagrania. Gratuluję i czekam na następne.
    Piotruś, ale to brzmi mniej więcej tak: Człowiek, który robi świetne zdjęcia, może od czasu do czasu wrzucić jakąś niedoróbkę, a i tak powinna być chwalona.

    Co innego gdyby to było celowe i przysłużyłoby się tej fotografii, jak w przypadku drugiego zdjęcia (ze stopami) opublikowanego przez Mario.
    Najzieleńszy z zielonych
    Niezbyt poważny, czasem odważny, nie-co-dziennik sporadyczny.

  10. #100

    Domyślnie

    Ludzie najwyraźniej zapominają, że ktoś, kto opanował fotografię na odpowiednim poziomie, może sobie pozwolić na nieszablonowe zagrania.
    Kiedy właśnie wydaje mi się, że od fotografa robiącego zdjęcia na dobrym poziomie (a takim niewątpliwie jest Autor zdjęcia - pozwoliłam sobie poprzeglądać jego www) tym bardziej powinno się oczekiwać pokazywania wyłącznie zdjęć dobrych.
    No chyba, ze wpadnie mu do głowy akurat zrobić sobie eksperyment socjologiczny i wrzuci widowni w ramach prowokacji takie nieco mniej "fajne" zdjęcie.
    Z drugiej strony to, że ktoś jest w swoim całokształcie dobry nie oznacza chyba, ze każde zdjęcie jakie wyszło z jego aparatu i zostało łaskawie zaprezentowane publiczności będzie jedynie chwalone - bo to przecież zdjęcie Pana X - a to że akurat to jedno mu nie wyszło - no nie jest to powód do rozpaczy - ale żeby od razu oczekiwać samych pochwał i dziwić się konstruktywnej krytyce?
    Ostatnio edytowane przez agape ; 23-03-2011 o 21:22
    Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
    Blog AgaPe

Strona 10 z 22 PierwszyPierwszy ... 8910111220 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •