Mea culpa. W trakcie pisania zmieniłem trochę szyk i... nie przeczytałem po edycjiTak miało być:
DalejJa często odnoszę wrażenie, że zdjęcia najgłośniej krytykują osoby, które osiągnęły pewien poziom (często wysoki) techniczny. oceniają zdjęcia przez pryzmat swojej wiedzy i doświadczenia klasyfikując je jako dobre lub słabe. Niestety często ulatuje wtedy to coś czego w fotografii tak wielu poszukuje. To bliżej nie zdefiniowane coś, które jest sto razy ważniejsze niż poprawność techniczna. To coś, czego ja osobiście szukam. Bez dorabiania sztucznych teorii.
I tak... i nie. Kiepskie zdjęcia (ślubne) się sprzedają, mimo rażących błędów technicznych. Doskonałe technicznie zdjęcia (łódki w krajobrazie) się nudzą. Jeden będzie lubił krajobraz, drugi protret glamour a jeszcze ktoś inny jak mu stopy śmierdzą.W takim razie te wszystkie lata, wypracowanie wszystkich zasad i reguł rządzących fotografią (mowa o aspekcie technicznym) możemy sobie wsadzić w buty, bo liczy się tylko nasz gust. Smutna konstatacja.
Wydaje mi się, że zgadzamy się w tej kwestii. Różnimy się tylko w szczegółach. Albo ja nie potrafię się logicznie wypowiedzieć. Zgubiłem się już w tej dyskusji bo zbyt wiele rzeczy mnie rozpraszaNie aspekt techniczny jest najważniejszy, ale jest integralną częścią fotografii. Bywa, że zdjęcie łamie mnóstwo reguł, a jest przefantastyczne -- ja tego nigdzie nie negowałem. Pisałem też że niekiedy sam broniłem takich prac, za co byłem jechany równo -- od góry do dołu. Ponadto nie pisałem nigdzie, że zaprezentowane zdjęcie jest absolutnie do bani, skąd taki pomysł? Ja piszę cały czas o świadomości. Choć masz rację, są osoby, którym się wydaje, że tylko idealnie naświetlone, skadrowane zdjęcie może być dobre, ale nie o tym ta dyskusja
Jednego jestem pewien- ani przez chwilę nie krytykowałem Twojej krytykiOdniosłem się ogólnie do tego co JA uważam za istotne w fotografii.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami