Szukaj
Spróbuj wystemplować...
Niechętnie, ale odpowiem (licząc naiwnie, że ktoś ten bałagan jednak posprząta?).
Faktycznie, o ile mnie zmysły nie mylą - to forum służy (między innymi) wymianie poglądów... Tylko zauważ proszę, że jest pewna subtelna różnica między dyskusją a nerwowym/chorym/demagogicznym narzucaniem jedynie słusznej racji wszędzie i każdemu. I nie piję tu do Ciebie. Po prostu stwierdzam fakt.
Mario - śmiem przypuszczać - świadomie wstawił to zdjęcie. Kto chciał - ocenił. I na tym sprawa powinna się zamknąć. Ale skoro ktoś zamierza bawić się w obrońcę stóp - to na szczęście nie mój problem.![]()
Dyskusja w tym wątku jest beznadziejna jak polska scena polityczna - małostkowa, frustrująca, nie prowadząca donikąd, koncentrująca się na nieistotnych pierdołach, ograniczona, oderwana i nie rokująca cienia nadziei na przyszłość. Wielka szkoda, bo fotografia nie zasługuje w najmniejszym stopniu na to, by tak bezecnie zaględzić ją na śmierć.
To bodajże czwarte zdjęcie z tej wyprawy, które ma dla mnie ręce i nogi. Mimo, że brak mu stóp.
Swego czasu robiłem w tłumie zdjęcia z poziomu piersi na ślepo. Licząc, że złapana chwila odwdzięczy się i że kadr zejdzie na drugi plan. Mnie się nie udało, ale jest wielu fotografów, którzy w streetfoto, czy reporterce są w stanie poświęcić właśnie kadr. Na rzecz kompozycji (wzajemnych relacji pomiędzy elementami kadru) i emocjonalnego odbioru zdjęcia. Tak też widzę ten przypadek. Bo po co komu zdjęcie z idealnym kadrem, nieobciętymi kończynami, jak za ułamek sekundy układ kobiet w kadrze jest już kompletnie inny. Miny inne, spojrzenia inne. Fotografia reporterska to fotografia kompromisów. Dla mnie autor zdjęcia wyszedł tu obronną stopą i jest to jeden z przykładów, który mógłby się znaleźć w podręczniku fotografii. Przykład zdjęcia z biegnącym chłopakiem jest idealną analogią. Nie wiem jak autor wykonał to zdjęcie, ale wyobrażam sobie, że główna zasługa tak udanego kadru, to bycie niezauważonym. Być może jak ja, fotograf strzelał niemal z biodra. Ale dzięki temu to zdjęcie w ogóle istnieje. I się broni. Mimo kadru.
Chcę zaznaczyć, że większość zdjęć z tej wyprawy uważam za średnie, zatem posądzenie mnie o "fanbojstwo" ma niewielki sens.
A na drugim zdjęciu, autor obciął modelowi głowę! I tors cały! Zbrodnia!![]()
Ale taka dyskusja nie rozwinęłaby się gdyby autor napisał choć słowo: Ok, może faktycznie macie racje… może mogłem skadrować to lepiej…, albo Tak, chciałem tak ciąć to było specjalnie zrobione -- mi się tak podoba. I czy jeśliby wszystkie te komentarze były arcypozytywne, każdy pisał: Wyśmienicie!, Tak kolego, masz rację -- wspaniałe. Wtedy to wszystko miałoby sens, na to by zasługiwała ta fotografia? Na chwalenie jest przyzwolenie, na krytyczne uwagi już nie.
Na koniec (wiem, wiem, już kończę n-ty raz), na rozluźnienie mały rysuneczek satyryczny (żeby nie było tak śmiertelnie poważnie).
Wiecie przecież, że jestem złośliwy.![]()
Jutro pewnie wszystkim przejdzie, w końcu tworzymy małą rodzinę i jak w każdej -- takie dyskusje się zdarzają.Śpijcie dobrze.
Skontaktuj się z nami