11 lat bez fajki , teraz żona nie pali od 2 miesięcypozdrawiam.
Szukaj
11 lat bez fajki , teraz żona nie pali od 2 miesięcypozdrawiam.
Się pochwalęto już 5 lat i dwa miesiące bez smrodu z gęby, nocnych kaszelków, śmierdzących ubrań, żółtych paluchów itp. Paliłem przez 13 lat po ok 1 paczce dziennie. A ile miałem prób rzucenia nałogu?! Okazało się że w moim przypadku najlepszym lekarstwem okazał się strach o własne zdrowie. Otóż po (ostatnim) peciku skoczyło mi ciśnienie (kolebotanie w czaszce, walenie serducha itp.), trochę się jeszcze sam podkręciłem (podniosłem je też sobie psychogennie), i dawaj w samochód i do lekarza. Na krzesełku pani doktor mierzy ciśnienie - 150/110, pytam więc czy może być to od fajek. A ona na to - oczywiście. I to był mój ostatni papieros - powiedziałem koniec z wami !! O jak ja byłem wk...ny na siebie że zacząłem palić.Po rozstaniu się z fajami i nie miałem żadnych zespołów abstynencyjnych (co wcześniej bywało przy każdym podejściu). Jedynie co, to przytyło mi się o 35 kilo
, co akurat w moim przypadku wyszło też na plus (wizualnie). Teraz ważę 95. Będąc w nałogu byłem niezły szczypior
.
Obecnie denerwuję się gdy czuje swąd paierocha.
I tu potwierdza się reguła trzeba tylko chcieć a wszystko jest możliwe.
Trzymam kciuki za rzucających to ścierwo.
Nie ważne jest dłuto - ważna jest rzeźba.
Ja nie palę narazie od 2 miesięcy. Paliłem ponad 4 lata, jednak wcale nie tak dużo, średnio pół paczki dziennie. Tak więc nie miałem wcale wielkich problemów z zuceniem.
regulamin forum !
http://forum.nikoniarze.pl/faq.php
W końcu jest wolność. Chyba...
![]()
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Wy rzuciliście lub próbowaliście rzucić palenie, a ja od nowego roku nie przeklinamNa początku nie potrafiłem się wysłowić i się zacinałem, ale nie dałem się i teraz ... jestem innym człowiekiem
Nawet zaczyna mnie mocno drażnić, jak ktoś przeklina. Polecam spróbować
![]()
Skontaktuj się z nami