Szukaj
And I am not frightened of dying. Any time will do, I don't mind.
No to co, Mikołaju? Kiedy D700?![]()
Krzysztof Paszkiewicz
Absolutnie zgadzam się że palenie to koszmar. Palacze denerwują mnie, denerwuje mnie zapach dymu, denerwują mnie ci co palą, w ogóle generalnie traktuję palaczy jak ludzi gorszej, niższej klasy i kategorii. Papieros kojarzy mi się z menelami i zakaszlonymi i zniszczonymi prostytutkami....
Jednak nie zawsze tak było. Palenie rzuciłem 15 lat temu, a w okresie szczytowym paliłem paczkę dziennie. Pamiętam że nic tak nie działało stymulująco na mózg i kreatywność jak papieros. Nic tak nie smakowało jak papieros w schronisku na zboczu góry gdzie w piecu szalał ogień, a za oknem szalała zamieć śnieżna. Nic tak nie smakowało jak papieros nad zimnym jeziorem z herbatą w blaszanym kubku o wschodzie słońca na biwaku. Nic tak nie działało kojąco a jednocześnie stymulująco jak papieros w krytycznym momencie rozwiązywania zagadnień matematycznych albo informatycznych.
Tak, stare czasy. Ale to już było i nie wróci więcej. I choć tyle się zdarzyło to do przodu wciąż wyrywa głupie serce ..
Dasz radę. Jak taki nałóg jak ja daje radę to każdy da radę.
2 tygodnie po rzuceniu rodzina, a przede wszystkim żony miała mnie kompletnie dość. Powiedziała, że albo się uspokoję albo żebym zaczął ponownie palić. To zadziałało jak magiczna różdżka. Powiedziałem jej, że nie po to się męczyłem tyle czasu by ponownie zacząć palić! Od tego czasu jest mi jakoś lżej.![]()
![]()
JaPierdziu, podziwiam cię, że potrafisz żyć z tak strasznym brzemieniem.![]()
Wszak w swoim mniemaniu też byłeś człowiekiem gorszej, niższej klasy i kategorii, jak menel czy zakaszlona i zniszczona prostytutka ...![]()
![]()
Dla mnie jesteś typowym ex palaczem jak większość moich znajomych "ex" (całe szczęście, że są wyjątki).
Takim trochę psem ogrodnika.
Mam nadzieję, że ja taki się nie stanę, że uda się mi pozostać tolerancyjnym dla prawa palaczy do palenia, tak jak inni byli dla mnie kiedyś tolerancyjni.![]()
OMG, I have finally discovered what's wrong with my brain: On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left.
Przy niektórych z Was to żaden ze mnie palaczZacząłem 3 lata temu, kiedy wziąłem dziekankę i pojechałem do pracy do Irlandii - wiadomo, budowlańcy, pierwszy fajek z ciekawości, drugi dla towarzystwa i tak się zaczęło (o dziwo, zacząłem palić, kiedy za fajki musiałem płacić po 6 euro, czyli 24 zł za paczkę
) Obiecałem sobie, że jak wrócę do Polski to przestanę - no i dupa. Na początku 3-4 papierosy dziennie, ostatnio paczka max na półtora dnia, jak miałem dużo zajęć.
Od tygodnia bez papierosa. Tic-tac'i jem pudełkami, ale jest dobrze i powinienem wytrzymać. Po tygodniu 40 zł w kieszeni więcej - można zabrac narzeczona na pizze i do kina
Pozdrawiam![]()
5D, 28 1.8, 17-35 2.8-4, 50 1.4, 85 1.8
takie pieprzenie ze sie wyraze
ludzie pala bo lubia nie zaleznie od klasy spolecznej
jezeli ktos nie lubi to nie bedzie palil - proste jak slonce![]()
Podobnie ludzie pierdzą i bekają niezależnie od klasy. Zapowietrzenie się nie jest wadą wyłącznie nie-edukowanych...
A te czynności są przynajmniej zdrowe. A palenie już nie jest. Pal sześć jak sam się trujesz, ale zostaw w spokoju innych...
P.S. jest to wątek o paleniu to piszę to co piszę. Ale poza tym jak ktoś ma ochotę palić to niech se pali jak komin. Aby nie przy mnie. I aby nie pytał mnie o zdanie....
Ostatnio edytowane przez swiatlo ; 23-10-2008 o 23:59
Skontaktuj się z nami