Bez kabelków cacy, ale o jednym należy pamiętać. Nie po to ładuje się przetworniki CA z ciężki szmalec do porządnych skrzynek, nie po to używa się transformatorów wielkoprądowych i nie po to dba się o każdy niuans na torze audio żeby zdać się potem na chińskie scalaczki obsługujące bezprzewodową transmisję dźwięku do kolumn. Jeszcze jestem w stanie przełknąć transmisję bezprzewodową do suba, niskie częstotliwości nie wymagają wielkiego strumienia danych. Ale fronty? Za żadne skarby. To musi być spięte odpowiednimi kabelkami.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami