Ten serwis to totalna porażka i tyle. Ostatnio rozmawiałem z kilkoma osobami które miały większą niż ja styczność z tym przybytkiem, w tym z jednym byłym pracownikiem. Morał z rozmów taki że lepiej w ogóle nie naprawiać sprzętu niż im oddawać bo tylko bardziej popsują. Tz. naprawić na własny koszt w zewnętrznym serwisie, tyle że jakoś ostatnio nie cierpię na nadmiar gotówki (a wręcz przeciwnie), więc nie pozostaje mi nic innego jak bujać się dalej z panami z Postępu przynajmniej do puki mam gwarancje, może jakimś cudem im się uda naprawić mojego d300. Chociaż jak pomyślę że znowu mam być prawie miesiąc bez aparatu to mi się odechciewa.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami