Zobacz pełną wersję : [ Leica ] Leica M ... cyfrowa.
Strony :
1
2
3
[
4]
5
6
7
8
9
Mysle ze haslo jakosc zdjec dotyczy kadrow, z m9 najwyzsza polka, z a7 pstryki
;)
to dam coś z najwyższej półki i znikam
pieski świat w kolorze
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/11/23027209069_ce9616e898_b-1.jpg
źródło (https://flic.kr/p/B5Qt12)
A czy w Polsce najlepiej Kraków da się wypożyczyć m9 lub m240 + obiektywy. Słyszał ktoś z Was o takiej możliwości.??
Da się, ale w Wawie.
no to porównajmy sobie tego Lejka np.TUTAJ (http://www.kenrockwell.com/tech/comparisons/2013-10-leica-fuji-nikon/)
albo TU (http://www.slrlounge.com/leica-is-it-really-worth-it/)
Niestety ale obydwa porównania/testy są o dupę rozbić.
Niestety ale obydwa porównania/testy są o dupę rozbić.
...a które są dobre?
Dobre jest takie, że każdym współczesnym aparatem się da. A każdym za ponad 10'000 PLN to już w ogóle się da. I po odpowiedniej obróbce różnice są niedostrzegalne. Wybór to jedynie kwestia sposobu obsługi urządzenia.
Franek, ja wolę jak piszesz o zdjęciach. Inni też, ale Ty szczególnie, potrafisz dotknąć sedna, szybko i bez zbędnego kluczenia. Wszystko inne (pisanie o sprzęcie, cenach, jakości) prowadzi na manowce - jak widać w tym wątku. Zgadzam się, że wybór koncepcji aparatu (w tym obsługi) jest ważniejszy niż analizowana w licznych porównaniach "jakość". Żadne granice cenowe nie mają jednak sensu - da się takim i za dwa tysiące i za tysiąc. Tylko co się da (a czego już nie), czego potrzebujemy, z czym się dobrze czujemy itd.
Wczesniej pisałeś o wysokich cenach L. Każdy z nas podejmuje niekoniecznie racjonalne decyzje, zawsze da się taniej, choć okazuje się często, że "taniej to drożej". Niestety większość ludzi, z którymi miałem kontakt ma potrzebę przeliczenia sobie tego co niewymierne na złotówki. Zdjęcie - a jakim aparatem robione ( i ile kosztuje takowy). To jest realny problem. Prymitywna ocena czegoś, o czym nie mają pojęcia.
Twój imiennik ma w stopce stosowny cytat:
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
;)
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
;)
Cicho, ruch na forum by spadł o 99% i większość dyskusji by się zakończyło gdyby każdy się nad tym chwilę zastanowił.
Cicho, ruch na forum by spadł o 99% i większość dyskusji by się zakończyło gdyby każdy się nad tym chwilę zastanowił.
:) To oczywiste. Jednak to forum jest głównie SPRZĘTOWE i służyć ma do "onanizmu sprzętowego" :D ;) Zresztą nawet w tym wątku jest to wyraźnie widoczne. Wiadomo, że nie ważne czym ale... I tu się zaczyna cała demagogia sprzętowa :)
Moim skromnym zdaniem sprzet ma znaczenie. Na szczęscie niektórzy mają resztki mózgu i mówią o tym otwarcie:
http://www.huffingtonpost.com/sylvia-sukop/confronting-borders-old-and-new_b_6891466.html
Tylko nie wszyscy rozumieją kiedy, gdzie i dlaczego ma znaczenie ten sprzęt.
Franek (...)
Prawda jest taka, że jak zobaczysz dajmy na to 20 odbitek, 5 robionych leiką, 5 sony, 5 canonem i 5 nikonem, ładnie wydrukowanych i wprawnie obrobionych, to nie dostrzeżesz różnicy, co czym robione (pomijam unikalne szkła jak np. Noctilux). A jeszcze reportażowe zdjęcia, robione na 28mm/35mm i f/5.6-8, to już w ogóle. Natomiast każdy z tych 4 fotografów będzie miał inne odczucia co do procesu fotografowania (kadrowanie, zoomowanie, żywotność baterii, cichość pracy itd). I to jest różnica. MOIM zdaniem, za wyborem Leiki przemawia wyłącznie najlepszy z dostępnych systemów do manualnego ostrzenia oraz wizjer (choć np. Fuji też mają optycznie wizjery). I to jest rzeczywista różnica. Ostatnio Mario wrzucił zdjęcie swojego syna zrobione Sony. Nie do odróżnienia z leiką.
Współczesne aparaty i obiektywy są już na tyle doskonałe, że różnice w sposobie obrazowania są pomijalne. Można narzekać na pracę autofocusa i pod tym względem rozróżniać sprzęt, można na żywotność baterii czy sposób obsługi (w Canonie Mirka nie potrafię np. zmienić przysłony). Kiedyś te różnice były dużo większe. Z drugiej strony, niby wszyscy mówią, że leica ma tą swoją legendarną jakość optyki, a sporo fotografów w latach 50 i 60 na ten przykład fotografowało leikami właśnie ze względu na sposób ich użytkowania, ale szkła podpinali od Canona czy Nikona.
I trochę nie zgodzę się ze wspominanym hasłem, że leica to narzędzie, bo - to chyba Keek gdzieś zwrócił uwagę - że jako narzędzia to nikt tego praktycznie nie używa (zakładamy, że narzędzie ma służyć do pracy). Zaś cała dyskusja w ogóle nie miałaby miejsca, gdyby m240 kosztowała 7 tys. a nie 4 razy tyle. Byłby to po prostu jeden z dostępnych aparatów, zaś na kurczowe trzymanie się manualnego, dalmierzowego ostrzenia ludzie patrzyliby jak na ficzer a nie jak na snobizm, mający nabijać kabzę bazując na odwołaniu się do tradycji.
:) To oczywiste. Jednak to forum jest głównie SPRZĘTOWE i służyć ma do "onanizmu sprzętowego" :D ;) Zresztą nawet w tym wątku jest to wyraźnie widoczne. Wiadomo, że nie ważne czym ale... I tu się zaczyna cała demagogia sprzętowa :)
oNanizmu czy oMamizmu? ;-)
oNanizmu czy oMamizmu? ;-)
Maoizmu sprzętowego ;) :D
Dlaczego narzędzie ma służyć wyłącznie do pracy ? Więc taka leika w większości przypadków to tylko droga zabawka ? Jak informatyk użyje amatorsko młotka ;) :D to używa go jako narzędzia. Dlaczego miało by być inaczej w przypadku leik ?
Tu jest jeden z przykładów, dlaczego tak prześmiewczo ludzie wypowiadają się w temacie leiki http://www.fotopolis.pl/n/21677/Brakuje-Wam-stylu-Leica-proponuje-ekskluzywna-bizuterie-dla-fotografow/
Ubolewam, że akurat dostaje się tak ulubionej przez nas serii M. Z drugiej strony świadczy to o jej wyjątkowości :)
zeberek1
30-11-2015, 15:38
Noo... Właśnie! A już miałem wkleić ten link... Szczyt nie wiem czego... Fakt, Leica od zawsze mi się marzyła a zastąpił ją od niedawna X-Pro1 od Fuji a kiedyś pewnie przyjdzie czas na model wyższy. I obejdzie się nawet bez T-shirta z czerwonym kołem a na nim "Like my fuji!" w stylizacji liter Leici... I bez czerwonego miekkiego spustu także...
pioterkow
30-11-2015, 16:34
+1
Czy dalej trzeba tłumaczyć, dlaczego Leica budzi u niektórych większe emocje niż np. Smiena?
Udawanie zdziwienia i powtarzanie, że "to tylko narzędzie" jak "młotek" jest dosyć rozbrajające (delikatnie mówiąc)
Rozbrajające (delikatnie mówiąc) jest Twoje porównywanie Leici do Smieny.
Porównaj sobie ceny body topowych lustrzanek i zobaczysz że między nimi a Leica jest tylko ok. 20% różnicy w cenie. Np: D4S - 24.000 PLN Leica M240 - 29.000
Nie są to róznice aż tak kolosalne żeby z Leiki robić obiekt kultu.
Nie sugeruj mi proszę "udawania zdziwienia" bo naprawdę mnie zawsze dziwiło dlaczego np. posiadacze 2 korpusów "jednocyfrowych" plus 400/2.8 , 600/4 i kilka innych drogich szkieł nie budzą takich emocji jak jakiś żuczek z Leiką. Pewnie to nienawiść do Niemców... ;)
Pozdrawiam. Piotrek
- - - - kolejny post - - - - - -
A czy w Polsce najlepiej Kraków da się wypożyczyć m9 lub m240 + obiektywy. Słyszał ktoś z Was o takiej możliwości.??
Kolega pożyczał Leice M240 w Wawie w firmie 6x7 na Gwiaździstej. Zabezpiecznie to był weksel i podpisana umowa.
Najlepiej sam zapytaj: www.6x7.com.pl
Z tego co pamiętam to nie było problemów z wypożyczeniem sprzętu od nich. Wziął na weekend.
Rozbrajające (delikatnie mówiąc) jest Twoje porównywanie Leici do Smieny.
Porównaj sobie ceny body topowych lustrzanek i zobaczysz że między nimi a Leica jest tylko ok. 20% różnicy w cenie. Np: D4S - 24.000 PLN Leica M240 - 29.000
Nie są to róznice aż tak kolosalne żeby z Leiki robić obiekt kultu.
Nie sugeruj mi proszę "udawania zdziwienia" bo naprawdę mnie zawsze dziwiło dlaczego np. posiadacze 2 korpusów "jednocyfrowych" plus 400/2.8 , 600/4 i kilka innych drogich szkieł nie budzą takich emocji jak jakiś żuczek z Leiką. Pewnie to nienawiść do Niemców... ;)
Pozdrawiam. Piotrek
Obawiam się, ze nie uda nam się dojść do porozumienia.
Proponuje zakończyć :)
hostman22
30-11-2015, 19:06
no to porównajmy sobie tego Lejka np.TUTAJ (http://www.kenrockwell.com/tech/comparisons/2013-10-leica-fuji-nikon/)
albo TU (http://www.slrlounge.com/leica-is-it-really-worth-it/)
hahaha nawet nie wiedziałem, że Ken zrobił takie porównanie ;) - utwierdzam się, że dobrze zrobiłem odpuszczając d800 na rzecz d600 i odkładając nadwyżkę do świnki skarbonki i czerwoną kropką na brzuszku... ;).
Link nr2 to już abstrakcja M9 ME mają matrycę ICC, porównuj z kodakiem 14n... .
Ubolewam, że akurat dostaje się tak ulubionej przez nas serii M. Z drugiej strony świadczy to o jej wyjątkowości :)
Ulubiona przez fotografów seria M zakończyĺa się na M6. Później wyszła jeszcze MP (M6 w nowej odsłonie) i również udana M7 (tez to samo, tylko z elektronicznie sterowaną migawką), ale nie zrobiły gigantycznej kariery z prostego powodu - wszyscy już przeszli na cyfrę. Następnie Leica splajtowała. Ktoś wykupił markę i próbował ją reanimować, ale również padł. Tak było 2 albo 3 razy, aż w końcu obecny właściciel marki dał radę opierając cały marketing na historii firmy, na wyjątkowości i prestiżu. Wypuścili też pierwszy dobry aparat od dziesiątek lat w historii firmy (M9), ale czy to jest jeszcze prawdziwa linia M... podobno aparaty robione po plajcie Lajki a po 2005 r. w szczególności juz nie mają już ani homologacji Henriego, ani magii Leitza tylko czerwoną kropkę na pamiątkę.
Wypuścili też pierwszy dobry aparat od dziesiątek lat w historii firmy (M9),
Dobrym modelem jest m7, dobrym modelem jest Q. Akurat nazywanie m9 dobrym modelem, przy wadach oprogramowania, zacinaniu się, nieużytecznym wysokim ISO czy rdzewiejącej matrycy jest chyba nieco karkołomne.
Ulubiona przez fotografów seria M zakończyĺa się na M6. Później wyszła jeszcze MP (M6 w nowej odsłonie) i również udana M7 (tez to samo, tylko z elektronicznie sterowaną migawką), ale nie zrobiły gigantycznej kariery z prostego powodu - wszyscy już przeszli na cyfrę. Następnie Leica splajtowała. Ktoś wykupił markę i próbował ją reanimować, ale również padł. Tak było 2 albo 3 razy, aż w końcu obecny właściciel marki dał radę opierając cały marketing na historii firmy, na wyjątkowości i prestiżu. Wypuścili też pierwszy dobry aparat od dziesiątek lat w historii firmy (M9), ale czy to jest jeszcze prawdziwa linia M... podobno aparaty robione po plajcie Lajki a po 2005 r. w szczególności juz nie mają już ani homologacji Henriego, ani magii Leitza tylko czerwoną kropkę na pamiątkę.
Nie do końca się zgodzę. Uważam, że leika w czasach cyfrowych nadal była by ulubionym - podstawowym - odpowiednim narzędziem dla wielu fotografów (słowo klucz - nie mylić z pozerami i kolekcjonerami :D ), gdyby nie ta kosmiczna cena za samo body. W mojej obecności narzekali na nią i Tomasz Tomaszewski, Witold Krassowski i inni już mniej znani :)
Analogowe M-ki aż tak nie zabijały ceną jak obecnie i miały jednak większą "konkurencję" w dalmierzach. Obecnie takowej brak.
No i właśnie: brak konkurencji => horrendalna cena, nie pozostająca w żadnej proporcji do osiągów. Marka stała sie bardziej symbolem statusu, jak Rolexy i inne takie, niż narzędziem do fotografowania.
- - - - kolejny post - - - - - -
http://www.fotopolis.pl/n/21677/Brakuje-Wam-stylu-Leica-proponuje-ekskluzywna-bizuterie-dla-fotografow/
acidjazz
04-12-2015, 22:33
Masakra:)
Nie znam żadnej firmy, która by miała tylu hejterów co Lajka i zarazem sprzedawała produkty zgodnie z założonym planem:)
Nie jestem profi, jestem amatorem wychowanym na Zenicie E z Industarem i Ciemni:) Robię zdjęcia rodziny, znajomych, zdjęcia z wakacji. I to wszystko.
Problemy są dwa - stać mnie, żeby kupić sprzęt Lajki i mam w d...e co mówią inni, oraz drugi - lubię fajne rzeczy:)
Dla porównania - zupa grzybowa smakuje tak samo z talerzy zrobiomych z Durlaexu za 5 PLN za sztukę jak i wykonanych z porcelany przez Rosenthal za 150 PLN za sztukę. TAK SAMO.
I teraz pyatnie? czy jestem snobem bo jem zupę z talerzy firmy Rosenthal? Czy Nie? Wszak zupa smakuje tak samo.
Zeby nie było OT:)
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/20ba615ecac2c08egen-2.jpg
źródło (http://images78.fotosik.pl/133/20ba615ecac2c08e.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/90b5f01cc821f5a9gen-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/zdjecie/90b5f01cc821f5a9)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/7307ceccfcae6550gen-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/zdjecie/7307ceccfcae6550)
4.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/0bede2aa601144adgen-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/zdjecie/0bede2aa601144ad)
5. Kolor
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/021ca4874e6b7af6gen-2.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/zdjecie/021ca4874e6b7af6)
Masakra:)
I teraz pyatnie? czy jestem snobem bo jem zupę z talerzy firmy Rosenthal? Czy Nie? Wszak zupa smakuje tak samo.
Ja bym zadał pytanie inaczej, czy kogoś to w ogóle obchodzi.
A propos, co to za zupa? Z torebki?
meliszipak
05-12-2015, 03:51
Najlepsze są zupki chińskie, ale one nie są z torebki tylko z takiego cienkiego plastiku.
I kluski są. Mogą też być z kubka. Równie dobre ale droższe.
I wtedy czasem mają taką plastikową składaną białą łyżkę.
Jak zupka jest bardzo ostra to się aż łyżka wygina.
A propos, co to za zupa? Z torebki?
No jeśli z torebki to tylko w Rosenthal'u.
No jeśli z torebki to tylko w Rosenthal'u.
Dzięki, dobrze myślałem :razz:
Komentujecie ... cena, stosunek do jakości zdjęć ...czy mieliście w rękach Leicę ?
Ja niestety tylko III, M3, M4, MP i M9.
A Ty?
a7, d610
A w drugiej ręce?
dużo drogiego sprzętu, jednak nie do końca wykorzystane możliwości
M9 + Noctilux 1,0/50: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=267639.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/p7079263285-2.jpg
źródło (http://lech.zenfolio.com/img/s/v-2/p707926328-5.jpg)
hostman22
06-12-2015, 00:05
M9 + Noctilux 1,0/50: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=267639.
i kicia po operacji ;)
Jesień nie za bardzo jesienna:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/L1000765-2.jpg
źródło (http://www.machslawek.neostrada.pl/L1000765.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/L1000911-2.jpg
źródło (http://www.machslawek.neostrada.pl/L1000911.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/23251954650_18e8d2a61d_b-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/BqGm2Q)
więcej tu: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=267642
Mikołajkowo:
https://www.youtube.com/watch?v=gWLJZAzGQHo
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/UYJw6o-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img908/8805/UYJw6o.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/Zt8WjU-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img903/6577/Zt8WjU.jpg)
cz4rnuch
07-12-2015, 14:28
...I teraz pyatnie? czy jestem snobem bo jem zupę z talerzy firmy Rosenthal? Czy Nie?... Podwójny Kaszub bank właśnie rozwala, więc dziś w Kartuzach, kawa będzie z rozentala. <<klik>> (https://www.youtube.com/watch?v=NAquix4FGSU)
Porzućmy zupy dla snobów :D
Nadchodzi wielkimi krokami KONOST :)
http://www.fotopolis.pl/n/21735/Pelnoklatkowy-KonostFF-prace-nad-cyfrowym-dalmierzem-wciaz-trwaja/
Być może nie trzeba będzie już kupować leik M z drugiej ręki ;) :) Ewentualnie szkiełka :)
Szkiełek też już nie trzeba kupować z drugiej ręki:
http://handevision.de/iberit-the-new-full-frame-lens-series-from-handevision/
https://www.ephotozine.com/article/handevision-announce-new-iberit-f-2-4-lens-range-28555
Całkiem podobne do prawdziwych. :twisted:
burton - ja czekam na ten aparat. Jego cena pokaże, o ile przewartościowana jest Leica, tj. produkt o jakiej realnej wartości oferuje za te 25000 PLN. I już nie będzie idiotycznych usprawiedliwień typu 'Kupiłbym inny aparat, ale Leica nie ma alternatywy w postaci innego cyfrowego dalmierza'.
zeberek1
10-12-2015, 13:26
Pewnie tak... zamiast 25 albo 30 zaśpiewają 15 tysi...
burton - ja czekam na ten aparat. Jego cena pokaże, o ile przewartościowana jest Leica
Obawiam się że nie. Duże firmy mają dużo lepsze warunki zakupu części niż będzie miał ten startup/inicjatywa.
Więc tym bardziej jeśli uda im się sprzedawać to dajmy na to w cenie 15'000 PLN to można zakładać, że kupując Leikę przepłacasz następnych 15'000 PLN.
zeberek1
10-12-2015, 14:29
Tylko ze ja wtedy wolalbym.zdecydowanie wydac te 15tys na uzywke M 240...
meliszipak
10-12-2015, 14:36
Panowie, przecież wiadomo, że się przepłaca.
Wszystko co niemieckie jest dobre, ale ceny mocno wygórowane.
W przypadku Leici ceny to już absurd.
Optyka jest ekstra, kolory też tylko czy warto aż tyle płacić za leica look.
Ale jak wiadomo, wszystko jest tyle warte ile kto jest w stanie zapłacić.
Używki też niestety w cenie. Tanio to można kupić m8.
- - - - kolejny post - - - - - -
Tylko ze ja wtedy wolalbym.zdecydowanie wydac te 15tys na uzywke M 240...
Dokładnie. Konost musi być tańszy, żeby się sprzedawał.
Tam ma być wizjer elektroniczny, co ma wpłynąć na niższą cenę.
Jeśli ta matryca będzie prawidłowo pracowała ze szkłami Leiki a patent na cyfrowe ostrzenie będzie się sprawdzał, to nie widzę powodu, dla którego - jeśli chciałbym cyfrowy dalmierz - nie miałbym zdecydować się na nowy aparat z gwarancją zamiast używki, której serwisowanie w Solms też swoje może kosztować...
Z drugiej strony, 15'000 PLN to dwa razy tyle co Sony a7. A ten cały Konost wie przecież, że mogą z Leiką konkurować wyłącznie ceną, więc może tańszy będzie.
Osobiście, nie widzę jednego powodu dla którego ta puszka miała by być "tania". Na mój gust będzie 4500-5000 euro na starcie.
burton - ja czekam na ten aparat. Jego cena pokaże, o ile przewartościowana jest Leica, tj. produkt o jakiej realnej wartości oferuje za te 25000 PLN. I już nie będzie idiotycznych usprawiedliwień typu 'Kupiłbym inny aparat, ale Leica nie ma alternatywy w postaci innego cyfrowego dalmierza'.
Też z nadzieją oczekuje na ten aparat. Prosta, służąca wyłącznie do fotografowania manualna puszka, do której bez przejściówek można by podpinać szkła z bagnetem M. Dwa przyciski, kółko czasów, pierścień przysłony i jazda :) Do tego sprawne, manualne ostrzenie i nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba :) Szkła leiki, vojtki, zeisy... Bajka !
Coście się tak uparli na te 15 tys. za body ?! :) Jak pełna klatka będzie za droga to mogę kupić cropową :) Przynajmniej nie trzeba tak przymykać żeby uzyskać większą GO ;)
Osobiście, nie widzę jednego powodu dla którego ta puszka miała by być "tania". Na mój gust będzie 4500-5000 euro na starcie.
Osobiście, nie widzę jednego powodu dla którego ta puszka miała by się sprzedawać w cenie 4500 - 5000 euro na starcie w sytuacji, gdy M262 kosztuje 5500 euro.
Osobiście, nie widzę jednego powodu dla którego ta puszka miała by się sprzedawać w cenie 4500 - 5000 euro na starcie w sytuacji, gdy M262 kosztuje 5500 euro.
Zgadza się. Nie miałbym nic przeciwko, żeby różnica w cenie między M262 a Konostem FF była jak M7 a Bessa r4 :)
Bo tak z drugiej strony, co tu ma kosztować więcej niż w takim Sony a7? Jest jedynie ten patent na ostrzenie (który swoją drogą ma być powodem, dla którego ten Konost ma być... tańszy niż Mka, która ma dalmierz optyczny a nie cyfrowy), a w pozostałym zakresie to ten a7 na pewno ma więcej kosztownych bajerów.
Franek_, nie patrz na koszty. Dzielna firma proponuje ci niszową puszkę, która będzie ich zdaniem (zgaduje ;)) wyjątkowa: bagnet M, elektroniczny celownik super HiTech, ani jednego niepotrzebnego guzika, ludziom już się podoba... Nie sadze aby była tania. Ale pewnie się mylę. Oby :smile:
Wy się podniecacie, a ja na razie widzę, że przez prawie rok od poprzedniej zajawki największym sukcesem owego niewątpliwie genialnego projektu było podwojenie teamu autorskiego, który obecnie liczy aż 7 osób. Bez pieniędzy, bez fachowego doświadczenia, bez zaplecza projektowego i produkcyjnego, za to z fantastyczną wizją. Nadal są w tym samym miejscu, gdzie byli rok temu, tzn. "na etapie rozwoju i pozyskiwania funduszy" i nadal są przekonani, że jest świetnie, a będzie jeszcze lepiej. Szczęścia życzę.
Oskar Barnack też miał genialną wizję, ale zanim Oskar Barnack miał swoją wizję, to najpierw miał za sobą kilkanaście lat pracy w firmie, która miała pojęcie o optyce i kamerach filmowych, a nad sobą miał szefa, który miał pojęcie, o co chodzi w interesie. A i tak jeszcze ponad 10 lat było potrzeba, zanim wizja nabrała realnego kształtu i trafiła do sklepów.
Już prędzej uwierzę w realność tych obiektywów przypominających Summarity.
No i cala zabawa poszła się ...:-( :wink:
JacekB - ale w dzisiejszych czasach, tak w zasadzie to co to jest za filozofia taki aparat cyfrowy? Matrycę kupić od kogoś, obudowę zaprojektować w CADzie, jedynie rozkminić trzeba ten elektroniczny dalmierz. Ale skoro studenci politechnik w Polsce budują jakieś roboty do jeżdżenia po Księżycu, to zaprojektowanie kopii czegoś, co w zasadzie zostało wymyślone 60 lat temu nie jest jakimś nieosiągalnym wyczynem. Przecież za pomocą takich małych teamów i startupów ludzie samochody budowali.
Czy nadal są na tym samym etapie? Nie wiemy tego. Konkretów nie ma, i pewnie ze względu na kosztochłonność całego przedsięwzięcia będą nie prędko, ale ja nie uważam pomysłu za nierealny. To się sprowadza do skopiowania 60-letniego urządzenia, wywalenia klapki z tyłu i zastąpienia jej matrycą (zapewne kupioną od jakiejś firmy) oraz zastąpienia optycznego dalmierza elektronicznym. To nie jest rocket science.
Pomysł jest realny. Powiem więcej: ten pomysł już w zasadzie został zrealizowany. Tylko kosztuje, cholera jasna, 15 tysięcy. I wcale nie w PLN wyrażonych. :)
No dobrze, gdyby odliczyć Summiluxa, to wyszłoby trochę mniej za sam korpus. Tylko jeszcze uszy do paska muszą dorobić, a reszta już jest. :)
http://en.leica-camera.com/Photography/Leica-M/Leica-M-Edition-60
Ale jaki to ma związek? M60 to zwykła Mka, tylko bez wyświetlacza, a w tym Konoście wyświetlacz ma być, natomiast różnicą jest system ostrzenia.
Toteż mówię, że w zasadzie. :)
Z punktu widzenia realizacji wizji, czyli tego, co Niemcy nazwaliby redukcją "auf das Wesentliche", to M60 wręcz idzie dalej niż pomysłodawcy Konosta. A z elektronicznym ostrzeniem zamiast optycznego są inne serie Leiki. Do SL to nawet obiektywy M idzie doczepić, więc też jest blisko perfekcji. Kolejnym kokiem w stronę upragnionego ideału jest najnowsza M262. Nie ma wideo, nie ma stereo, pozostaje już tylko wyświetlacz wypieprzyć i będzie całkiem gut. :)
Wy się podniecacie, a ja na razie widzę, że przez prawie rok od poprzedniej zajawki największym sukcesem owego niewątpliwie genialnego projektu było podwojenie teamu autorskiego, który obecnie liczy aż 7 osób. Bez pieniędzy, bez fachowego doświadczenia, bez zaplecza projektowego i produkcyjnego, za to z fantastyczną wizją. Nadal są w tym samym miejscu, gdzie byli rok temu, tzn. "na etapie rozwoju i pozyskiwania funduszy" i nadal są przekonani, że jest świetnie, a będzie jeszcze lepiej. Szczęścia życzę...
Przecież piszą, że pełnoklatkowy Konost FF może zostać oficjalnie zaprezentowany już na początku 2016 roku. :) Szkoda, że "może" a nie "napewno" :)
Poza tym robią go po to, żeby był tańszy niż leika :)
Panowie, byłem ostatnio w sklepie z używanymi Leicami (?) z zamiarem nabycia m6 ttl. Ale że aktualnie na stanie nie było to pomacałem sobie zwykłą em szóstkę, a sprzedawca, niby światowej klasy fachowiec, zaczął mnie namawiać żebym sobie tym wybrykiem natury jaki stworzyła niemiecka firma głowy nie zawracał. Bo to kółko nie takie, bo awaryjny dziad jest, a ten ttl to już w ogóle jakaś pomyłka, bo jest a nikt nie używa, że już o trzech diodach w wizjerze nie wspomnę.
No i mi skubany namieszał, bo za tą wersją to się specjalnie dla większego kółka rozgladałem, a w internecie cisza na temat porównania tych dwóch modeli. Trzymał ktoś z Was oba w rękach? Albo czy udaje mu się w miarę sprawnie kręcić tym malutkim w m6 i niższych?
m6 czy m6ttl to jeden pies. Kółkiem w ogóle bym się nie przejmował, normalnie da się go używać.
Trzymał ktoś z Was oba w rękach? Albo czy udaje mu się w miarę sprawnie kręcić tym malutkim w m6 i niższych?
W M6 kółko jest nie tylko mniejsze, ale też pracuje w odwrotnym - nielogicznym w stosunku do strzałek wyświetlanych w wizjerze - kierunku niż w M6 TTL. Drobnostka, ale może komuś przeszkadzać...
ranbir kapoor
11-12-2015, 09:15
Po 1 to nie szukalbym przelozenia cena konosta-realna cena Mki
Po 2 nie chcialbym wydac na puszke zlozona u babci na stryszku 10 tys i dowiedziec sie za kilka lat ze nasza magiczna 7emka poklucila sie o dziewczyne, podzelila i teraz jedni pracuja nad magiczna pralka, drudzy robia dostepne cenowo promy kosmiczne a John od serwisu przezucil sie na surfowanie i azjatki
A ja myślę, że ten Konost może dać jakiś obraz na temat rzeczywistych cen i tego, ile się przepłaca za Leikę. Zakładając, że ten Konost w ogóle powstanie, to to będą praktycznie takie same aparaty. Ten sam system ostrzenia, parę guzików na krzyż, bez wielkich bajerów.
John od serwisu przezucil sie na surfowanie i azjatki
:)
Po 1 to nie szukalbym przelozenia cena konosta-realna cena Mki
Po 2 nie chcialbym wydac na puszke zlozona u babci na stryszku 10 tys i dowiedziec sie za kilka lat ze nasza magiczna 7emka poklucila sie o dziewczyne, podzelila i teraz jedni pracuja nad magiczna pralka, drudzy robia dostepne cenowo promy kosmiczne a John od serwisu przezucil sie na surfowanie i azjatki
1. Mniejsza o to :D
2. Co za problem skoro to ma być niezawodna puszka na całe życie ;) :D
P.S. Ileż ja to już miałem tych fotoaparatów, które miano mi wkładać do trumny hehe ;) :)
ranbir kapoor
11-12-2015, 10:15
P.S. Ileż ja to już miałem tych fotoaparatów, które miano mi wkładać do trumny hehe ;) :)
zycia nie starczy by tak duza trumne zbudowac
P.S. Ileż ja to już miałem tych fotoaparatów, które miano mi wkładać do trumny hehe ;) :)
Musisz zamówić trumnogablotkę. ;)
zycia nie starczy by tak duza trumne zbudowac
Chodzi o to, że każdy kolejny aparat miał być tym jedynym, ostatecznym, dożywotnim :D więc trumna normalnych gabarytów mi starczy ;) :D
Tylko ja i jeden korpus :)
W każdym razie temat już nieaktualny - wolę kremacje.
Tylko ja i jeden korpus :)
Corpus delicti.
A ja myślę, że ten Konost może dać jakiś obraz na temat rzeczywistych cen i tego, ile się przepłaca za Leikę. Zakładając, że ten Konost w ogóle powstanie, to to będą praktycznie takie same aparaty. Ten sam system ostrzenia, parę guzików na krzyż, bez wielkich bajerów.
:)
100 lat pięknej tradycji kontra studencki wynalazek znikąd. Bez wzgledu na cene to bedzie niszowy sprzęt.
100 lat pięknej tradycji kontra studencki wynalazek znikąd. Bez wzgledu na cene to bedzie niszowy sprzęt.
W czym problem ? Tradycją zdjęć nie zrobisz. Leika też jest niszowa. Ważne, żeby był tańszy i bezkompromisowo "ubogi" ;) Tylko podstawowe funkcje fotograficzne. Dla wielu w zupełności wystarczy. Oczywiście za przyzwoitą cenę, bez tej całej otoczki "świętości" i biżuterii leikowskiej :)
Ta "wspaniała siódemka" z firmy Konost z pewnością zdaje sobie sprawę, ze będzie robic niszowy produkt (celownik + MF). Produkcja raczej nie będzie masowa i dlatego nie wierze, ze cena będzie niska (jakiekolwiek by niebyły koszty tej puszki). Panowie z Konost maja swoje marzenia a i inwestorom trzeba by przyjemność sprawić :razz:
100 lat pięknej tradycji kontra studencki wynalazek znikąd. Bez wzgledu na cene to bedzie niszowy sprzęt.
Te 100 lat pięknej tradycji to też takie trochę na wyrost. To bardzo mylna tradycja. Ilu z tych wielkich fotografów, którzy kiedyś fotografowali dalmierzami wciąż fotografuje w ten sposób? To najlepiej pokazuje, ile ta tradycja warta.
Uważam, że ten Konost (o ile w ogóle powstanie) może być pierwszą alternatywą dla cyfrowej Leiki, i to alternatywą jak najbardziej realną. Jednak sukcesu mu nie wróżę, bo większość ludzi Leiki kupuje właśnie dla tej 'tradycji'. Natomiast z porównania cen jednego i drugiego może właśnie wyniknąć ciekawa informacja, mianowicie ile ta tradycja i symboliczna czerwona kropka rzeczywiście kosztuje. Ja osobiście nie widzę powodu, dla którego produkt taki jak nowa Mka, wyprodukowany przez Fuji / Sony nie miałby być oferowany w cenie podzielonej przez dwa. Bo co tam niby tyle kosztuje? Autofocus? Nie, bo go nie ma. Uszczelnienia? Nie, bo ich nie ma. Gibany ekranik? Nie, bo go nie ma. GPS, Wifi, srifi? Nie, bo ich nie ma. Piętnastoosiowa stabilizacja? Nie, bo jej nie ma. Matryca 50mpix o wyjątkowym ISO itd? Nie, bo jej nie ma. To może kosztowny jest projekt samego body, które co edycję się zmienia? Nie, bo od 60 lat ten aparat wygląda z grubsza tak samo.
Tradycja tradycją, czerwona kropka czerwoną kropką, ale geniusz Leiki polega na stworzeniu i utrzymaniu systemu,
1. który dał jakość efektu finalnego dostępną wcześniej tylko dużym formatom,
2. przy znacznie mniejszych gabarytach niż te duże formaty,
3. w którym od 60 lat ((ze śladowymi wyjątkami in minus, za to in plus jest niemała wsteczna o kolejnych 30 lat kompatybilność M z M39) wszystko do wszystkiego pasuje, jak na solidny system przystało,
i 4. w którym niemal wszystko można serwisować fabrycznie lub u sporej rzeszy "niezależnych" serwisantów z najwyższej półki fachowości, vide mój ulubiony Herr Wiener w Monachium i jemu podobni w Niemczech i na całym świecie.
Dlatego w epoce cyfrowej ludzie nadal to kupują mimo sklepowych cen z sufitu. Które notabene od zawsze takie były i są, ale tylko na tle małego obrazka, a nie na tle dużych formatów, z którymi Leica od początku stanęła w szranki i nieźle sobie poradziła w tej konkurencji.
Gdyby Oskarowi Barnackowi chodziło wyłącznie o stworzenie "tańszego wielkiego formatu" i gdyby realizował on swoją wizję w domu na strychu, to można być pewnym, że świat dawno by o nim zapomniał, jak zapomniał o bardzo wielu innych. A bez wsparcia swojej firmy i osobiście swojego głównego szefa imć Herr Leitza, to Herr Barnack, inżynier-konstruktor kamer w światowej sławy instytucie optycznym Leitz, produkującym także mikroskopy i inne precyzyjne narzędzia, tylko na znak protestu kupę pod drzwiami macierzystego zakładu w Wetzlar mógłby był zrobić, a nie zbudować realną alternatywę dla czegokolwiek.
Niewątpliwie sympatyczni chłopcy i dziewczęta od "Konost prodżekt" wydają się chcieć zrobić tańszą Leikę. Cóż, wielu już próbowało na przestrzeni dziejów fotografii ze skutkiem lepszym albo gorszym, na ogół jednak z gorszym. W miarę przyzwoity, a nawet wręcz dobry efekt finalny i sukces rynkowy był (jest) wtedy, gdy za projektem stały (stoją) firmy mające pojęcie zarówno o mechanice, jak i o optyce (dzisiaj trzeba dodać do tego elektronikę) i gdy trwało (trwa) to odpowiednio długo przy odpowiednim zaangażowaniu sił i środków. O czym mają pojęcie ci sympatyczni niewątpliwie chłopcy i dziewczęta i kto poważny ich wspiera finansami i zapleczem? Co jest rewolucyjnego w wizji "tańszej Leiki", żeby poważnie zainteresowały się nią firmy, które już mają swoje systemy i wciąż pracują nad nowymi? Skoro pan Heniek z panem Zdziśkiem są w stanie w "warstacie" złożyć Syrenkę alternatywną dla Porsche, to i zapewne można chałupniczymi metodami złożyć kilka sztuk owego superaparatu. Tylko co z tego?
Co do M6, to przychylam się do zdania, że zawracanie głowy z tym TTL. Większe kółko zapewne jest lepsze od mniejszego, ale w eM-trójkach nie mam problemu z kręceniem mniejszym kółkiem. Tylko cyferek już nie widzę bez okularów, ale to z wiekiem przychodzi i dotyczy każdego aparatu. :-D
... W miarę przyzwoity, a nawet wręcz dobry efekt finalny i sukces rynkowy był (jest) wtedy, gdy za projektem stały (stoją) firmy mające pojęcie zarówno o mechanice, jak i o optyce (dzisiaj trzeba dodać do tego elektronikę) ...
oraz oprogramowanie.
1. który dał jakość efektu finalnego dostępną wcześniej tylko dużym formatom,
Troszeczkę poniosło cię zbytnie umiłowanie firmy ;)
Żeby nie było z czerwoną kropką mam dalmierz taki laserowy do mierzenia.
...Niewątpliwie sympatyczni chłopcy i dziewczęta od "Konost prodżekt" wydają się chcieć zrobić tańszą Leikę. Cóż, wielu już próbowało na przestrzeni dziejów fotografii ze skutkiem lepszym albo gorszym, na ogół jednak z gorszym...
Obiecuję, że jeśli pomysł z Konostem nie wyjdzie to kupię leike M 262 z drugiej ręki ;) :D
Tu jest w ladnym stanie MP.
Po dziadku, kupiona w NRD.
http://allegro.pl/leica-mp-0-72-35mm-i5851142469.html
Troszeczkę poniosło cię zbytnie umiłowanie firmy ;)
A co jest nieprawdziwego (niesłusznego, tendencyjnego) w twierdzeniu, że w czasach przed Leiką fotografia wysokiej jakości technicznej była możliwa tylko w dużym formacie ergo wielkich i ciężkich skrzynkach, zaś począwszy od Leiki stała się możliwa także na filmie małoobrazkowym w małych poręcznych pudełeczkach? Upraszczam tylko o tyle, że oczywiście byli również inni producenci, którzy w tym samym czasie bądź nawet nieco wcześniej stworzyli aparaty fotograficzne na taśmę filmową, ale Leica była pierwszym udanym masowym i systemowym produktem w tej klasie, na którym cała późniejsza fotografia małoobrazkowa wyrosła. Oczywista oczywistość, o której trzeba do znudzenia przypominać, gdy zaczyna się dyskusja o zbudowaniu tańszej (lepszej?) Leiki przez kilkuosobową grupkę młodzieńców z mocno wątpliwymi kwalifikacjami w mechanice precyzyjnej i optyce, być może z jakimiś kwalifikacjami w elektronice, informatyce lub dizajnie (nie sposób tego miarodajnie ocenić na podstawie skąpych dostępnych informacji), bez doświadczenia w branży, bez zaplecza technicznego i organizacyjnego oraz bez pieniędzy, ale za to z genialną wizją absolutnie perfekcyjnego aparatu. To jakby nie ta półka.
Obiecuję, że jeśli pomysł z Konostem nie wyjdzie to kupię leike M 262 z drugiej ręki ;) :D
Jak już pisałem, dla mnie 262 ma za mało ficzerów. Czekam na model bez ekranika i z wygrawerowanym napisem zamiast kropki. Względnie jak Edition 60, ale samo body bez obiektywu i z uszami do paska. Czyli prawie Konost, tylko trochę lepszy w dążeniu do doskonałości. :mrgreen:
Tu jest w ladnym stanie MP.
Po dziadku, kupiona w NRD.
http://allegro.pl/leica-mp-0-72-35mm-i5851142469.html
He, he, Leica MP w stanie nówka-nieśmigana z kolekcji dziadka kupiona w NRD to absolutny rarytas jest. :D
NRD nie ma od 1990 roku, MP jest w produkcji od 2004 roku, więc siłą rzeczy musiała u dziadka więcej leżeć w szafie niż być w użyciu. Nie na sto, a na tysiąc procent nie ma drugiej takiej na świecie. Na ebajach i w lajkaszopach trzeba za taką samą dać co najmniej ze dwa i pół tysiaka w eurosach. ;)
A poważnie: gdy czytam takie opisy, to z definicji trzymam się z daleka od towaru, ale gdzie konkretnie jest haczyk w tym przypadku?
bez doświadczenia w branży, bez zaplecza technicznego i organizacyjnego oraz bez pieniędzy, ale za to z genialną wizją absolutnie perfekcyjnego aparatu.
Nigdy nie mów nigdy. To może się udać. Niejaki Elon Musk też rzucił się na temat w którym nie miał doświadczenia, a dziś jego samochody idą jak świeże bułeczki mimo, że cena trzy razy wyższa, jak innego w tej klasie.
Temat Leici z NRD też ciekawy. Na mój gust to farbowana Zorki od ruskiego sołdata. ;-)
...Temat Leici z NRD też ciekawy. Na mój gust to farbowana Zorki od ruskiego sołdata. ;-)
Tak przerobić zorke na leike ?! Dawać tego magika do zespołu pracującego nad konostem :D ;)
Bardzo ciekawa oferta - z drugiej ręki po dziadku...chyba do orzechów :)
zeberek1
12-12-2015, 09:38
A co za dziwota... naiwnych i glupich zawsze mieć będziecie... jak również podłych i cwanych, że to lis przy takim blednie...
Niejaki Elon Musk też rzucił się na temat w którym nie miał doświadczenia, a dziś jego samochody idą jak świeże bułeczki mimo, że cena trzy razy wyższa, jak innego w tej klasie.
Ale według tej filozofii to taki Konost na początek musiałby kosztować 3 razy tyle co Leica M, żeby jego dalszy rozwój się samofinansował. Czyli cała piękna wizja "tańszej Leiki" idzie się gonić. :D
A do kompletu wiedzy o Leice od dziadka i abstrahując od konkretnego modelu - były swego czasu trochę inne MP, oznaczenie zostało powtórzone w 2004 r., na zdjęciach aukcyjnych jest ta nowsza wersja, którą nadal można nową kupić w lajkaszopie - trzeba dodać (bo młodzież może nie wiedzieć), że w NRD Leica generalnie nie była sprzedawana w sklepach. Wschodni Niemcy robili swoje aparaty, mieli też swoją odnogę Zeissa, ale to jest trochę inna historia. Oczywiście mógł kupić ktoś przez krewnych na zachodzie albo np. Stasia przez swoich ludzi, ale też bardziej teoretycznie niż praktycznie, bo przecież wtedy także Leica kupę kasy kosztowała.
pioterkow
12-12-2015, 14:20
Tradycja tradycją, czerwona kropka czerwoną kropką, ale geniusz Leiki polega na stworzeniu i utrzymaniu systemu,
1. który dał jakość efektu finalnego dostępną wcześniej tylko dużym formatom,
Chyba zbyt daleko idący optymizm...
Mam okazję porównać pliki z Leica M9, M240 i Monochrom do plików a H5D i nie do końca jest tak jak dział marketingu z Wetzlar pisze że to jakość średniego formatu.
Fakt że Leica jest MAŁA, LEKKA, prosta w obsłudze, ma szkła o świetnej jakości i jest bardzo wygodna w podrózy.
Ale ten onanizm o emajzingu, wyższości nad średnim formatem i inne hasła marketingowców to można sobie darować...
Ale mówimy chyba trochę o czym innym. Ja mam w tym kontekście na myśli ideę systemu Leica u jego początków. Na niej bazował sukces, którego owoce Leica zbiera do dzisiaj, chociaż wiele się zmieniło na świecie. Nie była to idea zrobienia czegoś tańszego od czegoś innego, lecz idea stworzenia czegoś mniejszego niż to, co wówczas było, z (w miarę możliwości) jak najwyższej jakości obrazkiem.
cz4rnuch
12-12-2015, 14:37
Jeśli włodarze firmy Leica wierzą w to co piszą (o ile oni to napisali) to co w ich portfolio robią aparaty z serii S?
Ja już się kompletnie pogubiłem o czym jest ta dyskusja.
Właśnie, Maciek.
Dlatego biorę swoją M i przekładam do drugiej ręki.
A potem znów do pierwszej.
Ja już się kompletnie pogubiłem o czym jest ta dyskusja.
No przecież o Leikach z drugiej ręki, a przy okazji o Konostach z pierwszej ręki. Ogólnie biorąc o wyższości jednych świąt nad drugimi. :)
A, świąt... To może niebawem będziemy obchodzić miesięcznicę Konosta?
Ja mam w domu polską wojskową czapkę i niemiecki policyjny beret, więc zgodnie z nową świecką tradycją mogę być za kompanię honorową. Zamiast karabinu będzie jedna Leica na szyi, a w drugiej ręce druga. :mrgreen:
Ale według tej filozofii to taki Konost na początek musiałby kosztować 3 razy tyle co Leica M, żeby jego dalszy rozwój się samofinansował. Czyli cała piękna wizja "tańszej Leiki" idzie się gonić. :D
To nie tak... Po prostu przyjąłem współczynnik x1 dla sprzętu typowego w klasie, gdzie nowość automobilowa została wyceniona na x3, tymczasem współczynnik dla kropki wynosi x6. Tak spekulując wychodziłoby, że przy cenie dwa razy niższej od wzorca, jednak ma małe szanse na miano Aparatu dla Ludu.
to czekając na Godota, przepraszam Konosta - dam psa, także czekającego
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/23621878542_a2d6993b5c_b-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/BZoivY)
jasiek52
15-12-2015, 22:38
Pytanie następujące: co kupić? - Leica M (M240) z drugiej ręki, czy Sony A7RII nowe (pewnie ceny będą podobne)? Mam już crony 35 i 50 oraz 90-tkę też z mocowaniem M (używam z M6) a także voitka 15 z przejścówką na M. Robię landszafty (głównie górskie), ale także nie gardzę streetem, portretem ulicznym i reportażem. No i co byście doradzili?:) A7 miałoby pracować z powyższymi szkiełkami przez przejściówkę ...
Pożycz jakiekolwiek A7 i zobacz, czy jesteś w stanie robić street, portret uliczny i reportaż, ostrząc czymś innym niż dalmierz. ;)
pioterkow
15-12-2015, 23:21
Pytanie następujące: co kupić? - Leica M (M240) z drugiej ręki, czy Sony A7RII nowe (pewnie ceny będą podobne)? Mam już crony 35 i 50 oraz 90-tkę też z mocowaniem M (używam z M6) a także voitka 15 z przejścówką na M. Robię landszafty (głównie górskie), ale także nie gardzę streetem, portretem ulicznym i reportażem. No i co byście doradzili?:) A7 miałoby pracować z powyższymi szkiełkami przez przejściówkę ...
Jeśli używasz M6 to system Leica znasz bardzo dobrze. Pożycz sobie tego Soniaka i zobacz czy to Ci pasuje. Bo raczej nikt rozsądny Ci nie doradzi "co kupić" - to TWOJE zdjęcia i TWÓJ komfort pracy.
Sam wiesz najlepiej czego Ci potrzeba... :)
P.S.
Ja bym wziął M240 :)
Poza tym mając Leice dołączasz do elitarnego klubu snobów, buraków i bogatych dentystów... BEZCENNE! :mrgreen::mrgreen:
jasiek52
15-12-2015, 23:36
O, to ostatnie szczególnie do mnie przemawia:)
meliszipak
16-12-2015, 01:42
[QUOTE=pioterkow;3639738
Ja bym wziął M240 :)
Poza tym mając Leice dołączasz do elitarnego klubu snobów, buraków i bogatych dentystów... BEZCENNE! :mrgreen::mrgreen:[/QUOTE]
Jest w tym niestety dużo prawdy :cry:
A propos snobizmu i buractwa.
Być może miałem szczęście, ale jeszcze nie spotkałem w życiu użytkownika Leiki, który by snobował czy puszył się z powodu posiadania takiego sprzętu. Za to spotkałem mnóstwo ludzi, również na tym forum, ale w zasadzie na każdej stronie dotyczącej fotografii, którzy na hasło "Leica" dostają dupościsku, a o sprzęcie i użytkownikach Leiki potrafią mówić tylko z pianą w kącikach ust, a w najlepszym przypadku z pogardą ewentualnie łaskawym pobłażaniem.
Coś w tym jest. Leikarze powinni założyć związek zawodowy i skandować, że są dyskryminowani.
Coś w tym jest. Leikarze powinni założyć związek zawodowy i skandować, że są dyskryminowani.
Znakomitej większości - w tym mnie - wystarcza mieć to głęboko w... poważaniu. Skandowanie i demonstracje zostawmy tym, którzy z jakiegoś powodu nienawidzą bogatych dentystów...
Tak po prawdzie, to znałem tylko jednego bogatego dentystę. Nie miał Leiki, za to miał 50% udziału w prawie własności jakiejś wyspy u wybrzeży Afryki. Nie zbierał obiektywów. Zbierał za to maczety. Nie żyje już. Swego czasu w trakcie sylwestrowej popijawy próbował uciąć głowę jedną z tych maczet jakiemuś kolesiowi, którego poznał parę godzin wcześniej. Facet przeżył cudem; tylko dlatego, że był gruby. Żeby wymigać się od odpowiedzialności (usiłowanie zabójstwa), dentysta skierował się do psychiatryka w Austrii czy Szwajcarii. To go zgubiło. W psychiatryku nie można było brać prochów. Wytrzymał tam chyba ze dwa miesiące, po czym uciekł. Wrócił do Polski, znaleziono go martwego od kilku dni w pokoju hotelowym. Przedawkował jakiś towar.
Morał z historyjki jest taki, że nie naśmiewajcie się z dentystów, którzy w domowej gablotce trzymają sprzęt fotograficzny za kilkadziesiąt tysięcy. Bo w gablotce obok mogą trzymać coś innego.
ranbir kapoor
16-12-2015, 12:46
To ja sie pochwale ze znalem snoba i buraka z laika
Uciekł z psychatryka? To miał o wiele więcej szczęścia niż np. pan Broll...
To był taki ekskluzywny psychiatryk. Chyba łatwo z niego było uciec. W ostateczności wystarczyło zapewne przestać płacić.
To ja sie pochwale ze znalem snoba i buraka z laika
Ej, to że nie udało nam się ostatnio spotkać jak byłeś w Trójmieście to jeszcze nic nie znaczy... Wciąż przecież jesteśmy znajomymi na fejsie.
ranbir kapoor
16-12-2015, 13:11
Przypadek ze nie spotkalismy sie?
Nie sadze
pioterkow
16-12-2015, 21:29
Znakomitej większości - w tym mnie - wystarcza mieć to głęboko w... poważaniu.
I właśnie to jest najwłaściwsze podejście do ludzi którzy wypisują jaka to Leica jest gów...ana a nigdy jej nawet nie trzymali w rękach.
Ja też podobnie jak Cooder nie spotkałem Leikowców którzy by snobowali posiadanym sprzętem. Ale może za krótko mieszkam w Polsce ;)
hostman22
05-01-2016, 19:11
jest jakaś różnica w obrazku miedzy summarit'ami 2.4 a 2.5?
jest jakaś różnica w obrazku miedzy summarit'ami 2.4 a 2.5?
Praktycznie nie.
Trochę zimy
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/L1001240-1.jpg
źródło (http://www.machslawek.neostrada.pl/L1001240.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/L1001288-1.jpg
źródło (http://www.machslawek.neostrada.pl/L1001288.jpg)
kilka mocno dziwnych zdjęć z 2015-go
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/CN5joS)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/CN19yu)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/DcNRjd)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/ChrLqU)
jurkarol
18-01-2016, 12:42
Ech, kolory z Leiki są świetne. Nie wiem na czym to polega - wydaje mi się, że żółć i niebieski jest charakterystyczny. Byle kicz-pstryk z Leiki wydaje się dziełem (a tak, są takie - nie piszę złośliwie) :-)
zimowe dzisiejsze z podróży
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/CkZyu7)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/CRooy1)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/DgcHyE)
i jedno z innej strony
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/CkZYWd)
meliszipak
23-01-2016, 22:56
Nareszcie jakaś dobrze naswietlona zima z białym śniegiem.
Ale domyślam się, że to zasługa fotografa, a nie Leici.:)
Jeszcze chyba wczoraj była M9 na all....
Podobno z wystawy sklepowej, nowiutka na gwarancji.
Dziś już jej nie ma.
Widzieliście tę aukcję?
Jest ! Nareszcie odpowiednia leika do focenia w śnieżną zime :D http://www.optyczne.pl/9325-news-Leica_M-P_Panda_Edition.html
W bambusowym lesie rezerwatu pandy wielkiej też będzie dyskretna :D :D ;)
Wezmę wersje z 35/1,4 :D
Na zimę to moja M-E była snow edition, jak kurier przerzucił mi paczkę przez bramę, i zastałem karton z aparatem w śniegu.
A pandę też mam - zanim jak widać stało się to modne. Taką:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/uQj5V5-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/905/uQj5V5.jpg)
Na zimę to moja M-E była snow edition, jak kurier przerzucił mi paczkę przez bramę, i zastałem karton z aparatem w śniegu.
A pandę też mam - zanim jak widać stało się to modne. Taką:..
Kurier wiedział z jak wytrzymałym sprzętem ma do czynienia ;) Do tego znana wszystkim leikowska dyskrecja i nie rzucanie się w oczy swoje zrobiły :) Niezłe chamstwo ( bo wątpię, żebyś się na taką formę dostawy umówił ).
Taka panda się nie liczy :D To negatyw - prawdziwa ma czarne oczy i łapy oraz białe futro :)
Na zimę to moja M-E była snow edition, jak kurier przerzucił mi paczkę przez bramę, i zastałem karton z aparatem w śniegu.
A pandę też mam - zanim jak widać stało się to modne. Taką:
http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/905/uQj5V5.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/905/uQj5V5.jpg)
To nie panda.. Panda to jest chromowe body z czarnym oprzyrządowaniem - dźwignią naciągu, kółkiem czasów, korbką zwijania filmu, przełącznikiem ramek i z czarną okleiną. Pierwsze wypuścili w latach dziewięćdziesiątych i ludzie sami sobie zaczęli przerabiać ze względu na fajny wygląd. Wystraczyło zmienić tych kilka elementów.
To jest panda, tylko przystosowana do biało-czarnego negatywu. Stąd odwrócone kolory :)
A, no i szkło nie to, bo zdjęcie kradzione od Kena. Moje ciemniejsze:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/OuD7lD-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/910/OuD7lD.jpg)
To jest panda, tylko przystosowana do biało-czarnego negatywu. Stąd odwrócone kolory :) ..
Skoro tak to przepraszam ;) Czemu służy ta nasadka ? Szkła powiększające czy wręcz odwrotnie ? Ma poszerzać bazę dalmierza ?
Odwócona miała by chromowy osprzet ;] A gogle są do powiększenia/zmniejszania obrazu w wizjerze, żeby dostosować go bardziej do obiektywu. Np. te gogle od 35 zmniejszały obraz, żeby w M3 widzieć cały kadr bez zewnętrznego wizjera, bo sama M3 miała najszersze ramki 50mm. Na M7 może mieć sens jak ktoś sam też nosi okulary i przez to nie widzi brzegów.
To jest obiektyw pomyślany 60 lat temu do M3, która nie miała ramek 35mm, tylko 50mm. Obiektyw wybiera ramkę 50mm, a szkło powiększające powiększa tą ramkę w wizjerze do rozmiaru ramki 35mm. Bez tych gogli, szkło dalej wybiera ramkę 50mm, więc bez nich obiektyw nie hula.
Były też wersje tego szkła bez gogli.
Akurat bardzo łatwo przerobić obiektyw, żeby wybierał szerszą ramkę, więc to nie problem. Problem, że bez gogli dalmierz niestety będzie niepoprawnie wskazywał odległość z tym obiektywem.
Zawsze zastanawialem sie jak dzialaja google dla celownikow 28/50/90. Bo teoretycznie jak z ramek 50mm robi sie 35, to z 28ki powinno byc 21? Mozna by zmienic obiektyw w googlach i nie trzeba zakladac zewnetrznych, odstajacych lunetek.
A co do Pandy - byla jeszcze ANTYPANDA (https://www.cameraquest.com/LM6APan.htm) :)
Robert - to nie zatrybi.
Pomijając możliwość podpięcia tych gogli do innego obiektywu, jest kwestia fizycznej wielkości wizjera w aparacie. 28mm to max, co wizjer może przyjąć. Jeśli ramki od 28ki byś powiększył tymi goglami, to po prostu nie byłyby widoczne w wizjerze. Stąd też te dodatkowe wpinane do góry wizjery, które mają po prostu inne powiększenie, przez co mieści się w nich więcej.
Skoro na wizjerze do 50mm można było widzieć 35mm, to na wizjerze do 28 też będzie widać szerzej. Czy jakieś ramki by się przypadkowo zgadzały - cholera wie. Problem tylko z dalmierzem. Gogle mają okular na okienko dalmierza i sprzężony obiektyw ma zmodyfijowaną konstrukcję, aby z tym współpracować. Dlatego gogle na normalnym obiektywie nie pozwolą na ustawianie ostrości. Natomiast można by użyć samego okularu na wizjer, żeby zmienić sobie jego pole widzenia, a ostrość ustawiać już bez dalmierza. Są też wkręcane soczewki na tylną muszlę zmniejszające powiększenie, ale to już nie zmieni pola widzenia samego wizjera, jedynie ułatwi ogarnięcie wzrokiem najszerszej ramki.
@ Franek - skoro "rozszerza" "calocelownikowa" 50ke z M3, to powinno tez rozszerzyc 28. Nie wiem tylko jaki to bylby wtedy kat.
@Pawel - ostrosc przy szerokim to maly problem. Nawet jak by sie krzywka nie zgadzala, to glebia nadrobi. Soczewki jak wsponiales, pola widzenia nie powieksza.
Jeszcze chyba wczoraj była M9 na all....
Podobno z wystawy sklepowej, nowiutka na gwarancji.
Dziś już jej nie ma.
Widzieliście tę aukcję?
Tu masz w dobrej cenie i z małym przebiegiem: http://www.interfoto.eu/?page=subprodukty&cat=13034&id=35
Tu masz w dobrej cenie i z małym przebiegiem: http://www.interfoto.eu/?page=subprodukty&cat=13034&id=35
To moja ex. Jakby co, to dalmierzowi nie zaszkodziłaby kalibracja... Ale tragedii nie ma.
Edit: jednak nie, moja miała wyższy przebieg
To jeszcze z pewnych rąk! I taniej pewnie można dorwać poza interfoto, skoro znalazł się właściciel :)
meliszipak
27-01-2016, 23:43
Teraz śledzę ceny, ale we wrześniu to.....
Żyje się raz.
Koledzy napiszcie jaki model obiektywu jest dobry i tani.
Chodzi mi o dwa szkła.
Pierwszy to 28mm f 2,8.
Drugi to 50mm f2.0.
Takie bym chciał, ale nie łapie się jeszcze w różnych wersjach...III, IV, ASPH.
Ewentualnie mógłby być też jakiś Zeiss lub Voitek na początek...
I ile mniej więcej warto zapłacić, za takie szkła?
- - - - kolejny post - - - - - -
Aha, gdzie można zrobić ewentualnie taką kalibrację i ile kosztuje?
28/2.8 Leiki wszystkie są prawie identyko. Różnią się rozmiarem, im starsze tym większe. Nowe 28/2.8 jest b. małym szkłem. Im nowsze obiektywy, tym z reguły kontrast wyższy.
50/2 Leikowego nie da się chyba kupić źle. Ogólnie ponoć trudno spieprzyć szkło 50mm, a Summicrony są po prostu bardzo dobrymi obiektywami.
Do Mki w zasadzie nie ma złych szkieł; wszystko jest przynajmniej bardzo przyzwoite. Zdarzają się jakieś historie typu grzybiejące od środka Rokkory (Minolty), ale to generalnie rzadkość.
Kupować na niemieckim ebayu, na l-camera-forum cośtam i na leicashop.com
Gdzieś kiedyś już o tym pisałem, więc mogę się powtarzać.
Ogólnie bardzo dobre są wszystkie Summicrony 50. Najstarszy wysuwany model z lat 50 też, aczkolwiek trzeba mocno się naszukać, żeby taki utrafić z idealnym stanem szkieł. Dwójka w wersji z goglami (tzw. Nah-Summicron albo Dual Range Summicron) jest genialna mechanicznie i znakomita optycznie, działa jak marzenie na kliszy, ale z cyfrowymi aparatami współpracuje w ograniczonym zakresie. Jeżeli zatem miałaby być dwójka do cyfry, to trzeba brać wariant bez gogli i będzie pan zadowolony. Trzecia wersja - ta z lat 70 - uchodzi za najlepszą w relacji jakość-cena. Potem kolejne nowsze są bez jakiegoś drastycznego skoku jakościowego i trochę droższe. Patrząc w tej chwili na niemieckiego eBaya mam nieodparte wrażenie, że jakby ceny starszych Summicronów generalnie poszły w górę w stosunku do dwóch poprzednich lat.
Zeiss wcale nie musi być na początek, ponieważ jak najbardziej może być na zawsze. Oba Zeissy 50 ZM mają równie znakomitą opinię jak Summicrony, aczkolwiek w przypadku Planara 2/50 trochę bez sensu są filtry 43 mm, zaś Sonnar 1,5/50 jest raczej dla koneserów ze względu na swoje charakterystyki.
Jest jeszcze opcja pięćdziesiątki dla ekstremalnych koneserów, a mianowicie analogiczny Sonnar 1,5/50, ale w oryginalnym starym wydaniu z bagnetem Contaxa i adapterem. Dawałem przykłady na AO, co taki zestaw jest wart na filmie. Na cyfrze też działa bez zarzutu, jak można wyczytać na forach lajkowych. Przy odrobinie farta idzie się zmieścić w 400 euro, więc nic dziwnego, że mam już dwa takie. :p Jest też Sonnar 2/50, ponoć ciutkę gorszy optycznie, cenowo na zbliżonym poziomie. No i klasycznego wysuwanego Elmara 50 wcale nie skreślałbym a priori, jeżeli budżet gra rolę. To jest bardzo fajny i dobry obiektyw, który bije całą resztę na głowę pod względem gabarytów.
Przed zakupem 28 warto się zdecydować, jakich filtrów zamierza się używać, żeby nie kupować podwójnie. Jeśli tradycyjne 39 mm, to wchodzą w grę tylko najnowsze Elmarity 28. Jeżeli starszy Elmarit albo Zeiss, to wtedy są potrzebne filtry 46 mm. Summicrony 50 wszystkie wersje (oprócz nowego APO) mają 39 mm.
To jest obiektyw pomyślany 60 lat temu do M3, która nie miała ramek 35mm, tylko 50mm. Obiektyw wybiera ramkę 50mm, a szkło powiększające powiększa tą ramkę w wizjerze do rozmiaru ramki 35mm. Bez tych gogli, szkło dalej wybiera ramkę 50mm, więc bez nich obiektyw nie hula.
Były też wersje tego szkła bez gogli.
Tym bardziej nie do końca rozumiem sens gogli z 35mm na M7. Przecież jak dobrze pamiętam, ma ona ramki nawet na 28mm a cały obraz wizjera kryje 24mm. Fotografujesz w okularach jak ja i takie szkło z goglami jest aż tak praktyczne ?
Nie fotografuję w okularach. Sens jest bardzo prosty. To najtańsza 35tka Leiki do Leiki. Do tego, f/1.4 nie używam, f/2 sporadycznie, więc f/2.8 mi styka.
Nie fotografuję w okularach. Sens jest bardzo prosty. To najtańsza 35tka Leiki do Leiki. Do tego, f/1.4 nie używam, f/2 sporadycznie, więc f/2.8 mi styka.
Rozumiem. Szkoda tylko powiększenia całego zestawu. Te wyłupiaste lupy są mało dyskretne.
Statystycznie często trzeba kalibrować dalmierz ?
Statystycznie często trzeba kalibrować dalmierz ?
Problemem jest to, że - szczególnie przy kilku szkłach - prawidłowo można to zrobić tylko w Solms, a to kosztuje i (co może jeszcze gorsze: trwa). Jeśli ma się 1 lub 2 (w tym jedno szerokie) szkła, można próbować kalibrować dalmierz samemu. Mnie metodą prób i błędów udało się ustawić dalmierz pod 50-kę. Ale wtedy rozjechała się 90-ka. Jak ustawiłem pod 90-kę, to tragedia była na 50-ce. W sumie samodzielnych prób nie polecam...
Problemem jest to, że - szczególnie przy kilku szkłach - prawidłowo można to zrobić tylko w Solms, a to kosztuje i (co może jeszcze gorsze: trwa). Jeśli ma się 1 lub 2 (w tym jedno szerokie) szkła, można próbować kalibrować dalmierz samemu. Mnie metodą prób i błędów udało się ustawić dalmierz pod 50-kę. Ale wtedy rozjechała się 90-ka. Jak ustawiłem pod 90-kę, to tragedia była na 50-ce. W sumie samodzielnych prób nie polecam...
Dziękuję. A kwestia rozjeżdżania się już skalibrowanego ? Zdarza się to często czy raz dobrze skalibrowane pod dane szkło trzyma długo ?
Mam Leiki od chyba 3 lat, w żadnej nigdy nie miałem problemu, a używałem 28/2, 28/2.8 (dwóch), 28/1.9, 35/1.4, 35/2.8, 40/2, 50/1.4, 50/1.5 i wszystko chodziło jak powinno.
Ponoć te dalmierze się rozkalibrowują bardziej, jak się aparatu nie używa. Tak słyszałem...
pioterkow
28-01-2016, 12:07
Aha, gdzie można zrobić ewentualnie taką kalibrację i ile kosztuje?
Zrób kalibracje bezpośrednio w Solms - z naciskiem na BEZPOŚREDNIO.
Jak już kupisz Leice używaną i okaże się że warto skalibrować szkła to wyślij maila do Leica i zapytaj o wycenę.
Przy okazji mogą zrobić Ci przegląd aparatu, czyszczenie itp.
Nie baw się w samodzielne "kalibracje" bo więcej napsujesz niż naprawisz ;)
Mam Leiki od chyba 3 lat, w żadnej nigdy nie miałem problemu, a używałem 28/2, 28/2.8 (dwóch), 28/1.9, 35/1.4, 35/2.8, 40/2, 50/1.4, 50/1.5 i wszystko chodziło jak powinno.
Ponoć te dalmierze się rozkalibrowują bardziej, jak się aparatu nie używa. Tak słyszałem...
28/1,9 to voigtlander ? Też kiedyś miałem. Podobnie jak 50/1,5 i 35/1,7 :) Ale to na Bessie. Z leiką wyłącznie 35 crona APO.
Skoro tak to za kare, bo te sprzęty powinny robić zdjęcia a nie stać w gablotach lub leżeć w pudłach ;) :D
28/1.9 to Voigtek kolegi. Pstrknąłem nim akurat tylko kilka zdjęć, ale ostrość była jak najbardizej w porządku i tam, gdize trzeba. Nie miałem problemów z żadnym z tych obiektywów.
Z leiką wyłącznie 35 crona APO.
Chyba ASPH nie APO ;-)
Chyba ASPH nie APO ;-)
Ano oczywiście ! :)
prawidłowo można to zrobić tylko w Solms
Zrób kalibracje bezpośrednio w Solms
Znaczy się, od niedawna znów w Wetzlar, Am Leitz-Park 5. :)
https://de.leica-camera.com/Die-Leica-Welt/Leitz-Park/Leica-Welt-im-Leitz-Park
Znaczy się, od niedawna znów w Wetzlar, Am Leitz-Park 5. :)
https://de.leica-camera.com/Die-Leica-Welt/Leitz-Park/Leica-Welt-im-Leitz-Park
Kłamczuchy ! ;) Ładnie tam. Blisko mam do Wiednia. Tam też jest godne miejsce serwisowe ?
Solms czy Wetzlar, w sumie jeden pies :-) Kalibrować należy w serwisie L. Z tego, co się zorientowałem na forumie L, to cała Europa łącznie z Wiedniem ;-) śle raczej do serwisu - stąd też te czasy oczekiwania. Choć może i w tym zakresie coś się zmieniło od czasu, kiedy się tym interesowałem. To było chwilę po oświadczeniu Leiki, że będą darmowo wymieniać skorodowane matryce w M9. No i ich wtedy zasypało...
Jeden pies, bo na upartego idzie pieszo dojść z Solms do Wetzlar, gdyby ktoś pod stary adres trafił. Ale Wetzlar to święte miasto i powrót do korzeni, a w Solms Leica była na emigracji. :)
We Wiedniu to nie tyle serwis, co renomowany lajkaszop z mnóstwem dobra wszelakiego. :)
Oprócz fabryki serwis najwyższej jakości wykonuje także wymierająca generacja mechaników starej daty, do których należy m.in. mój ulubiony Herr Wiener w Monachium. Na forum Leiki można znaleźć zestawienie polecanych warsztatów. Ale do nich najlepiej zajrzeć osobiście, zaznajomić się, pogadać i pokazać aparat. Względnie dać sobie pokazać, bo nierzadko mają na sprzedaż ładne egzemplarze po własnoręcznym przeglądzie. No i oni raczej analogowy sprzęt robią niż cyfrowy.
Jeden pies, bo na upartego idzie pieszo dojść z Solms do Wetzlar, gdyby ktoś pod stary adres trafił. Ale Wetzlar to święte miasto i powrót do korzeni, a w Solms Leica była na emigracji. :)
We Wiedniu to nie tyle serwis, co renomowany lajkaszop z mnóstwem dobra wszelakiego. :)
Oprócz fabryki serwis najwyższej jakości wykonuje także wymierająca generacja mechaników starej daty, do których należy m.in. mój ulubiony Herr Wiener w Monachium. Na forum Leiki można znaleźć zestawienie polecanych warsztatów. Ale do nich najlepiej zajrzeć osobiście, zaznajomić się, pogadać i pokazać aparat. Względnie dać sobie pokazać, bo nierzadko mają na sprzedaż ładne egzemplarze po własnoręcznym przeglądzie. No i oni raczej analogowy sprzęt robią niż cyfrowy.
Nie mieszaj już leiki z emigrantami ;) :D
Pytałem o Wiedeń nie tylko ze względu na najkrótszą dla mnie drogę. Pamiętam, że Piotr Janowski kiedy jeszcze pracował M6 dla g.wyborczej dobrze się wypowiadał o tym serwisie. Zresztą nie tylko on. Skoro teraz wszyscy odsyłają do "mekki"... Cóż robić :)
pioterkow
28-01-2016, 17:34
Znaczy się, od niedawna znów w Wetzlar, Am Leitz-Park 5. :)
https://de.leica-camera.com/Die-Leica-Welt/Leitz-Park/Leica-Welt-im-Leitz-Park
Dokładnie tam.
Jeśli ktoś wybiera się osobiście to może się zdarzyć (może ale nie musi) że jakąś czynność serwisową wykonają "od ręki".
Polecam poświęcenie czasu na wizytę w muzeum i zobaczenie jak robią obiektywy (przez szybę można popatrzeć).
Przeważnie też wiszą jakieś fajne zdjęcia i warto odwiedzić sklep który też jest na miejscu w jednym budynku.
Bardzo pojemny parking przy obiekcie i niezła kawa w barze ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
We Wiedniu to nie tyle serwis, co renomowany lajkaszop z mnóstwem dobra wszelakiego. :)
Potwierdzam - to jeden z najlepiej zaopatrzonych salonów w Europie. I sprzedawcy mają pojęcie o tym co sprzedają... ;)
meliszipak
28-01-2016, 23:18
W Monachium jak wszedłem do salonu Leici to dostałem wysokiego ciśnienia, zawrotów głowy i drżenia rąk.
Ledwo co wydostałem się na zewnątrz i jakoś doszedłem do siebie :)
W Monachium jak wszedłem do salonu Leici to dostałem wysokiego ciśnienia, zawrotów głowy i drżenia rąk.
Ledwo co wydostałem się na zewnątrz i jakoś doszedłem do siebie :)
Te objawy na widok sprzętu czy cen ? ;)
meliszipak
29-01-2016, 01:09
Sprzętu po brzegi, salon mały, cichy i pusty. Nikogo nie ma.
No to wyobrażacie sobie co w pierwszej chwili pomyslałem :)
Było tam chyba wszystko... Po bardzo długiej chwili leniwie wyszedł uśmiechniety sprzedawca. Pochwalił moje Fuji X-E1 i
zaproponował, że chętnie wszystko pokaże, proszę oglądać i jestem mile widziany.
Niestety się śpieszyłem, ponieważ musiałem być wtedy przed godz.18 na Munich Show.
Ale zdaje się, że obsługa w w salonach Leici na najwyższym poziomie.
Jak jeszcze Leica Gallery miała ekspozycję w Blue City to od czasu do czasu chętnie wpadałem.
(Miałem w tym centrum maleńkie stoisko na dole.)
Zawsze było miło, obmacywałem fajne szkła i aparaty, oglądałem wystawy i albumy.
Nic nie kupiłem, a zawsze był uśmiech i sporo można było się dowiedzieć.
Po prostu klasa. Pamiętam, że bardzo mi się podobała leica digilux2, choć już to był wtedy lekki przeżytek (wchodziła chyba
Leica X2)
Ale chyba wszyscy się zgodzimy, że BC to nie było najlepsze miejsce na salon i wystawę fotografii na miarę Leici.
Sprzętu po brzegi, salon mały, cichy i pusty. Nikogo nie ma.
No to wyobrażacie sobie co w pierwszej chwili pomyslałem :)
Było tam chyba wszystko... Po bardzo długiej chwili leniwie wyszedł uśmiechniety sprzedawca. Pochwalił moje Fuji X-E1 i
zaproponował, że chętnie wszystko pokaże, proszę oglądać i jestem mile widziany...
Pochwalił fuji a Ty nawet jednej leiki nie kupiłeś, oj nieładnie :)
pioterkow
29-01-2016, 11:47
Pochwalił fuji a Ty nawet jednej leiki nie kupiłeś, oj nieładnie :)
Ale pewnie po wizycie kolegi sprzedawca kupił sobie Fuji... :grin::mrgreen:
W Monachium jak wszedłem do salonu Leici to dostałem wysokiego ciśnienia, zawrotów głowy i drżenia rąk.
Ledwo co wydostałem się na zewnątrz i jakoś doszedłem do siebie :)
Ja dostałem podobnych zawrotów głowy w NYC Leica Gallery w 2001 jak zobaczyłem zdjęcie z 35mm powiększone do ok 3x5m. Pierwszy raz zobaczyłem też na żywo, ale za szybką wymarzoną M6. Dopiero może z 10 lat później udało się ją zdobyć w zastepstwie CLki. Jakoś w momencie kupienia poznałem Keeka co, było mega strzałem jeśli chodzi o streetowanie... M6 w kieszeni + nowy człowiek który wie o czym mówię i viceversa. Pierwszy materiał z M6 zrobiłem.. o nim. Wystarczył rok wspólnego szwędania się i ględzenia :)
Ja zwątpiłem jeszcze dawniej, bo ze 20 lat temu na Photokinie przy stoisku Leiki. Od tego czasu w trosce o swoje zdrowie konsekwentnie omijałem z daleka takie miejsca. W Monachium przez 6 lat wszedłem do środka tylko jeden raz w bardzo konkretnym celu, a mianowicie zakupić soczewkę korekcyjną. Po co mam wchodzić i się denerwować? :D
Przy wcześniejszej okazji pokazywałem zdjęcie wnętrza, od którego słabo się robi. :D Z zewnątrz na tle sąsiedztwa wygląda wręcz skromnie, ale bardzo godnie, jak przystało na Leikę. Sfotografowane oczywiście Leiką z drugiej ręki:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/2sl4FM-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img922/7571/2sl4FM.jpg)
miło się Was czyta, więc podbijam wątek
czerwone elementy przyciągają wzrok;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/DCVeZv)
(...), odepchnięty przez przezroczyste paskudztwo w centrum. ;)
miło się Was czyta...
Bardzo pozytywne są Wasze historie :) Znajomości gdzie sprzęt jest tylko przyczynkiem do twórczych relacji itp. Po ostatnich wpisach ciesze się, że nie wszedłem do środka wiedeńskiego leikashopu :) Może było mi łatwiej, bo jeszcze wtedy fotografowałem M9 ? :)
(...), odepchnięty przez przezroczyste paskudztwo w centrum. ;)
wracam do domu zmęczony Wielkim Miastem i co czytam - folia na wietrze paskudna? czekaj no Woytek;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/DELov4)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/DELf8T)
Lubię zdjęcia, na których jest wiele osób ale nikt nie spogląda w stronę fotografującego. Coś jak na zdjęciu powyżej. No, może tylko ten chłopczyk w pomarańczowej kurtce się tu "wyłamuje" ;) :)
Lubię zdjęcia, na których jest wiele osób ale nikt nie spogląda w stronę fotografującego. Coś jak na zdjęciu powyżej. No, może tylko ten chłopczyk w pomarańczowej kurtce się tu "wyłamuje" ;) :)
a tyle prosiłem, by nikt nie patrzył w moją stronę;)
co nie jestem w Warszawie, to pogoda kiepska - na szczęście w galeriach handlowych zawsze świeci słońce
i można się poczuć, dajmy na to, jak w Londynie
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/DCZZ8Y)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/CHVLJH)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/DFjpGZ)
meliszipak
31-01-2016, 20:42
Nieśmiało i grzecznie się zapytam jakie to szkło?
Nieśmiało i grzecznie się zapytam jakie to szkło?
wczoraj nie miałem czasu, więc zdawkowo odpowiedziałem, od roku ograniczam się prawie wyłącznie do 35mm, a lux 35 to całkiem porządny obiektyw, na dodatek mały - choć nie za mały, jakim był dla mnie np. 28/2.8
czasem jednak tęsknię do opcji 28 + 50 mm, ale to może kiedyś w Sony spróbuję
na ten czas muszę oddać graty do długo odkładanego serwisu, bo dalmierz lekko rozjechany, a matryca brudna jak nieszczęście - ciekawe ile się czeka?
coś podejrzewam, że dłużej niż na kawę w starbucksie:)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/DHjKdk)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/D9Peq8)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/DwUr6J)
Do którego serwisu oddajesz ? Wcześniej już kalibrowałeś body czy dopiero przy 35mm się rozjechał ?
Częściej "czasem" czy rzadziej "czasem" tęsknisz za tandemem 28-50 ? :) Mając na m9 35mm nie tęskniłem za niczym. Podobnie, jak obecnie 27mm na cropie w pełni mnie zadowala w szeroko pojętym dokumencie i streecie.
Do którego serwisu oddajesz ? Wcześniej już kalibrowałeś body czy dopiero przy 35mm się rozjechał ?
biorę pod uwagę tylko Solms, a rozjechał się najbardziej na 90mm, z 35 da się jeszcze ogarnąć
kalibrowałem kilka lat temu właśnie nową 90kę, bo była rozjechana, ale wtedy zrobili w tydzień i wróciła super dokładna (wysłałem z body)
cóż, tęsknię za "dynamiką" 28mm i portretem z 50mm, nie tęsknię za zmienianiem obiektywów i dylematami, że mogłem akurat mieć na aparacie "ten drugi":)
...cóż, tęsknię za "dynamiką" 28mm i portretem z 50mm, nie tęsknię za zmienianiem obiektywów i dylematami, że mogłem akurat mieć na aparacie "ten drugi":)
Właśnie w takich sytuacjach podpinam 18-55 :) Czasami ten zoom jest po prostu bardziej przydatny. To mówię ja, odwieczny użytkownik i miłośnik stałek :) Jeśli taki zoomik 18-55 mógł by być jeszcze mniejszy przez zastosowanie wyłącznie trzech ogniskowych ( 28 - 50 - 85 mm ) tym bardziej byłbym rad :) Leika ma takowy, niestety nigdy nie miałem okazji nim popracować.
ranbir kapoor
01-02-2016, 19:19
cóż, tęsknię za "dynamiką" 28mm
slusznie
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/2lcbm8w-1.jpg
źródło (http://i63.tinypic.com/2lcbm8w.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/vesv92-1.jpg
źródło (http://i63.tinypic.com/vesv92.jpg)
Jak się tak wątek rozhulał - dziś zaszedłem do zaprzyjaźnionego serwisu sprzętu foto w Gdyni. Jakby kto miał do kalibracji dalmierz w Leice, to warto wysłać tu, a nie do Niemiec. I kolejek nie ma (no, jak jest high season, to max. tydzień), a i ceny przystępniejsze (regulacja w pionie i w poziomie max. 100 PLN).
Za Leicę z kompletem szkieł? Bądź poważny.
Jestem. To cena zdziś. Do tego pan powiedział, że dobrze ustawiony dalmierz na jednym szkle będzie prawidłowo działał ze wszystkimi. Bo co to za różnica, co podpinasz? Przecież dalmierz to parę lusterek na działanie których nie ma wpływu podpięte szkło.
Czyli pan jest wybitnym teoretykiem.
Niestety w praktyce szkła się potrafią różnić i dopasowanie dalmierza pod jedno nie musi przenosić się na pozostałe.
Poza tym co w przypadku, jeśli szkło na przykład nie osiąga nieskończoności?
Chyba, że mowa o szerokich ciemniakach, to wtedy można nawet na słuch ustawiać.
Woytku - na logikę. Jak miałoby to działać? Poprawne ustawianie ostrości z jednym szkłem będize poprawnie ustawiac ostrość z drugim, O ILE to drugie szkło prawidłowo działa. Bo obiektyw sam w sobie może być rozjechany. I wtedy lipa. Przecież to się kupy nie trzyma - ustawiasz dalmierz, prawidłowo ostrzy z jednym szkłem, obiektyw nie ma wpływu na jego pracę, wobec tego z jakeigo powodu z innym obiektywem miałoby to nie działać? To bez sensu. może leika bierze taką kasę za ustawianie dalmierza oraz korekcję wszystkich obiektywów, które im się wysyła.
No przecież sam sobie odpowiedziałeś.
I wiem, co mówię, bo mam kilka szkieł i każde nieco inaczej ostrzy z tym samym body. Mówię o jasnych standardach i tele.
Jeśli wszystkie szkła masz idealnie wyjustowane, to problem jest niewielki, i taką "kalibrację za stówkę" samego dalmierza to samemu sobie można zrobić przy odrobinie wprawy. ;)
No więc właśnie. Ale napisałem, że jak ktoś ma do wyregulowania DALMIERZ to mozna rozważyć ofertę pana z Gdyni.
Franek_, nie przeczę, że w Gdyni by sobie poradzili z dalmierzem, ale po kilku latach używania zakładam także ewentualną konieczność korekty obiektywów. Taki kompleksowy serwis wydaje mi się rozsądny, a jedynym pewnym miejscem do jego wykonania właśnie serwis fabryczny.
Poza tym ja nie mam szczęścia do wykonawców, serwisantów, majstrów:) Prawie wszystko już robię sam, ale "czasem czasu" brak...
...i wtedy czekam co się nie uda:)
Kilka dni temu nie chciało mi się jechać 60 km do ASO by wymienić olej i filtry w aucie. Miejscowy, wszystkowiedzący, magik wymienił. Przestało działać ogrzewanie. Zanim znalazł tę zapadkę co mu się zapadła przy wymianie filtra to ja straciłem tę godzinę, co ją wcześniej zyskałem.
No więc właśnie. Ale napisałem, że jak ktoś ma do wyregulowania DALMIERZ to mozna rozważyć ofertę pana z Gdyni.
Ale Twój imiennik ma do wyregulowania nie tylko DALMIERZ. ;)
PS Spóźniłem się. :D
Obiektyw można wysłać tu: http://wiesefototechnik.com.pl/
PS Spóźniłem się. :D
za karę wrzucasz trzy zdjęcia B&W, lub jedno kolorowe:)
za karę wrzucasz trzy zdjęcia B&W, lub jedno kolorowe:)
http://wpkx.pl/L1003270C.jpg
źródło (http://wpkx.pl/L1003270C.jpg)
http://wpkx.pl/L1003273C.jpg
źródło (http://wpkx.pl/L1003273C.jpg)
http://wpkx.pl/L1003290C.jpg
źródło (http://wpkx.pl/L1003290C.jpg)
Obiektyw można wysłać tu: http://wiesefototechnik.com.pl/
Zupełnym przypadkiem zakład o takiej samej nazwie jest w Hambugsach. I przypadkiem robi dokładnie to samo, a nawet bardziej. :D
http://www.wiese-fototechnik.de/Website/Uber_Uns.html
Skoro jest społeczne zapotrzebowanie, to przebijam i daję więcej osób, które nie patrzą w stronę obiektywu z drugiej ręki. :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/tpW8OE-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img924/8935/tpW8OE.jpg)
Jak nie patrzą? A ten na schodach ruchomych nawet do ciebie kieruje 'hello, hello'!
Jak nie patrzą? A ten na schodach ruchomych nawet do ciebie kieruje 'hello, hello'!
:D :D :D jeden do jednego ;)
Jeden to się nie liczy. Może chce sprawdzić, czy jest dobrze wyregulowany dalmierz?
Tutaj się wyrównuje.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/jyfP3R-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img922/8459/jyfP3R.jpg)
A tutaj niektórzy do tego stopnia nie patrzą w obiektyw, że za karę nie załapali się do głębi ostrości. I nic im nie pomogą dramatyczne napisy na koszulkach :p
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/y7Ygtd-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img923/7277/y7Ygtd.jpg)
Coraz lepiej :) W Manili było dobrze. Gęsto i blisko ludzi a każdy zajęty swoimi sprawami. Trzeba albo "zmęczyć" ludzi i przyzwyczaić do swojej obecności, lub wyczekać "ten" moment. Powiedzmy, że dla mnie decydujący ;) :D
Dziękuję za zdjęcia i ciekawo-śmieszne posty.
to ja się pochwalę, ale tylko po to, by wyrazić uwagę ogólniejszą;)
pod koniec ubiegłego roku zrobiliśmy z kolegą wspólną wystawę, do której ów kolega mnie zaprosił
założeniem było pokazanie zdjęć tylko z naszego miasta, ale z różnej perspektywy
kolega pokazał miejskie podwórka w szerokokątnych ujęciach, ale zupełnie puste, bez jednego człowieka, ja - nocne zdjęcia, ale z ludźmi
wszystko się udało, że tak kolokwialnie powiem, na wernisaż przybyło ok. 400 osób, a do mnie wciąż docierają miłe sygnały zwrotne
i tu się zaczyna ciekawie, już na wernisażu, ale i później, kilka osób zagaiło, że oni by takich zdjęć nie zrobili, bo sprzęt mają za słaby do takich warunków...
gdyby wiedzieli, że robione były aparatem z manualnym ustawianiem ostrości, który szumi już przy ISO 800...
domyślam się wiec, że niektóre zdjęcia ich po prostu zaciekawiły i nawet nie zauważyli niedoskonałości technicznych
już to kiedyś pisałem, i powtórzę - pewne ograniczenia w sprzęcie mogą być stymulujące, a nadmiar sprzętu może nawet wpływać niekorzystnie na efekty końcowe
to tak w odniesieniu do koncepcji jeden czy dwa, a może trzy obiektywy i jako komentarz do dyskusji z sąsiednich tematów, gdzie kolegom wciąż czegoś brakuje i czekają na nowości
zeberek1
02-02-2016, 10:23
Panowie! Od razu się ubezpieczę... Ja się nie znam na sprawie, ale... z zainteresowaniem oglądam tutaj foty i czytam ten watek bo Leica od zawsze była w mojej głowie. Tylko, ze... mam nieodparte wrażenie, ze wasze aparaty noszone na pasku czy to na szyi czy tez na ramieniu bardzo często same wyzwalają migawkę i potem te zdjęcia lądują tu na forum i w innych tego typu stronach, galeriach itp. wzbudzając niezmienne och i ach bo it is lux, cron itd. itp... Ot moje wrażenia podziwiacza pewnego rodzaju twórczości...
... bardzo często same wyzwalają migawkę i potem te zdjęcia lądują tu na forum i w innych tego typu stronach, galeriach itp. wzbudzając niezmienne och i ach bo it is lux, cron itd. itp... Ot moje wrażenia podziwiacza pewnego rodzaju twórczości...
i takie wrażenie odnosisz zaglądając na strony (żeby dać tylko kilka przykładów kolegów z forum i pokazać różnorodność podejścia) Roberta Kresy, Woytka Kowalczyka czy Mariusza Janiszewskiego???
zeberek1
02-02-2016, 10:39
Owszem są ludzie którzy faktycznie cos pokazują ale czasem... Ok, już się może lepiej nie wypowiadam, wszak świętości szargać nie należy...
Owszem są ludzie którzy faktycznie cos pokazują ale czasem... Ok, już się może lepiej nie wypowiadam, wszak świętości szargać nie należy...
jakich świętości, widzisz tu kogoś ze złożonymi do modlitwy dłońmi?
a zdjęcia wstawiamy dla przyjemności, bez wstępnych wymagań przecież (Ty chyba jeszcze ani jednego na Forum nie pokazałeś)
edit I chyba coś było, ale jednak niewiele
edit II już wiem, dałeś linka: https://slawek-s-77.flog.pl
zapamiętałem, bo często zaglądam do galerii użytkowników i Twoją też wtedy obejrzałem
nawet kilka mi się spodobało, ale żeby od razy innych określać twórcami "pewnego rodzaju twórczości" to uzasadnienia nie znajduję
ranbir kapoor
02-02-2016, 12:01
jest tlum i samowyzwalajaca sie migawka, wszystko sie zgadza
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/nzr96e-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/nzr96e.jpg)
A ja lubię wątek. Bo chciałbym taką puszkę, a nie mam. Bo mnie nie stać chyba...
Dawajcie zdjęcia do bólu. Kazdy z nas produkuje 99% gniotów, a kazdemu podoba sie co innego. Cieżko oceniać w takim watku jakość fotek. Poza technikaliami. I fajnie sie czyta zobrazowane fotkami teksty jak np ta o wizycie w sklepie.
@jacek
Albo mi sie zdaje, albo Ci sie balans wywalił. Chyba ze dałeś tutaj pomyłkowo fotki z sony a6000, bo ten wszystko na niebiesko robi na automacie balansu bieli :)
Pzdr
(podpisano: miłośnik lejci)
:)
i znikam...choc jako ze aparatu takiego nigdy nie miałem, to czyni ze mnie experta.
:)
Tłumów nie ma, ale też jest za*ebiście.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/F9CRx5-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img540/1795/F9CRx5.jpg)
Portra 160
jest tlum i samowyzwalajaca sie migawka, wszystko sie zgadza
ech, Mariusz - odkryłeś karty
Tłumów nie ma, ale też jest za*ebiście.
Portra 160
pewnie, że jest, ale co to za rower ta Portra?
to i ja się przyznam, mam włączone automatyczne wykrywanie czerwonych przedmiotów...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/DABKwk)
pewnie, że jest, ale co to za rower ta Portra?
No przecież pisze, że stosześćdziesiątka. Znaczy się dziesięć biegów z przodu, szesnaście z tyłu.
A tu na przykład czterysetka:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/SC8PmU-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img674/5677/SC8PmU.jpg)
ranbir kapoor
02-02-2016, 13:39
apropo frankowego sklepu:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/28anou1-1.jpg
źródło (http://i63.tinypic.com/28anou1.jpg)
i czerwonego w kadrze
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/2cfxq83-1.jpg
źródło (http://i67.tinypic.com/2cfxq83.jpg)
Pomyłka - to rybny był :)
@jacek
Albo mi sie zdaje, albo Ci sie balans wywalił. Chyba ze dałeś tutaj pomyłkowo fotki z sony a6000, bo ten wszystko na niebiesko robi na automacie balansu bieli :):)
To nie balans. To odwieczny dylemat: malować pięknie czy malować prawdziwie. :p
A konkretnie, to zauważyłem taką prawidłowość u Fuji PRO400H ( z tego filmu pochodzą dwa ostatnie zdjęcia), że jeśli pogoda jest nawet może i dość słoneczna, ale światło przymulone, mało kontrastowe, przymglone, to wychodzą mi zdjęcia z tendencją do niebieskiego odcienia. Nie ma znaczenia aparat ani obiektyw. Czy film założony do Leiki, czy do Nikona, jest to samo.
Gdy jest mocne kontrastowe światło, to wtedy tego niebiesko-zielonego odcienia jest mniej, bądź całkiem znika. W sumie odpowiada to dość dobrze realnym warunkom, w jakich dane zdjęcia były wykonane i nie bardzo mam ochotę sztucznie to zmieniać suwakami w programie. Może ten film tak ma, a może powinienem bardziej odważnie dokonywać korekty. Nie wiem.
filmy fuji lubią filtr 81a - czy to pro160 czy to provia. kodaki są cieplejsze.
Panowie! Od razu się ubezpieczę... Ja się nie znam na sprawie, ale... z zainteresowaniem oglądam tutaj foty i czytam ten watek bo Leica od zawsze była w mojej głowie. Tylko, ze... mam nieodparte wrażenie, ze wasze aparaty noszone na pasku czy to na szyi czy tez na ramieniu bardzo często same wyzwalają migawkę i potem te zdjęcia lądują tu na forum i w innych tego typu stronach, galeriach itp. wzbudzając niezmienne och i ach bo it is lux, cron itd. itp... Ot moje wrażenia podziwiacza pewnego rodzaju twórczości...
Nie dziwię się. Ja też nie zamieszczę na forum sprzętowym czy innym swoich najlepszych zdjęć tylko ewentualnie średniaki. Co innego, jeśli miałbym swoją stronę i linkował. Zresztą jakoś ciągle mam uprzedzenia do zamieszczania tych "naj" ( wartych pokazania ) w necie - złodziejstwo kwitnie. Jeśli Ktoś, na którego wernisaż przychodzi 400 osób i nie jest to NY ;) zamieszcza na nikoniarzach czasem nawet słabsze fotki, to nie znaczy, że nie robi lepszych :) Coraz rzadziej się spotykam z tym, żeby ludzie wzdychali i cmokali na widok słabych fotek zrobionych dobrym sprzętem. "Wkurzajcie" mnie dalej, to też coś zamieszczę ! A co ! :)
meliszipak
02-02-2016, 20:43
Hi, hi, hi ale się fajnie zrobiło.
Coś się dzieje.
To ja dosypię do pieca, tak żeby było dosypane :)
No nijak rozumiem jak w obecnych czasach można kupić taką cyfrową Leicę.
Tyle fajnych aparatów i systemów.
Brzydkie toto, żadnego uchwytu, bez af, jakiś prostacki manual, świecące ramki, no bez sensu.
Drogie jak cholera. Taki przedpotopowy szrot jak m9 11tysięcy.
Jeszcze w nim matryca rdzewieje. Kolory beznadziejne, ostrości trzeba przez lupę szukać.
Nieustanne problemy z dalmierzem.
I jakby tego mało za zapleśniałego szrota ze średnim światłem co ma 30 lat 5000zł.
Rozmywa takie szkło beznadziejnie, nuda, stypa, żal patrzeć.
A najlepsze, że tak w 99 procentach zdjęcia z tego niemieckiego szrotu marne, bez
polotu i klasy. A jakie nadęcie przy tym, ho, ho ho.
Co ci właściciele mają w głowie.
No ale jak napisał Lem: Gdyby nie internet...
Hi, hi, hi.
No nie mogę. że ja poznałem tę stronę LFI.
Od tamtej pory wszystko zbladło.
Zacząłem mieć zmazy nocne.
Śni mi się Leica. Te kolory, ostrość i bokeh.
Niestety, prawda jest dla mnie naga.
Teraz widzę Leicę i długo, długo nic.
Pozdrawiam samowyzwalające migawki:)
To ja dam z obu rąk
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/L323-1.jpg?dl=0
źródło (https://dl.dropbox.com/s/adtqmloo0r1fk6d/L-323.jpg?dl=0)
Hi, hi, hi ale się fajnie zrobiło.
Coś się dzieje.
To ja dosypię do pieca, tak żeby było dosypane :)
No nijak rozumiem jak w obecnych czasach można kupić taką cyfrową Leicę.
Tyle fajnych aparatów i systemów.
Brzydkie toto, żadnego uchwytu, bez af, jakiś prostacki manual, świecące ramki, no bez sensu.
Drogie jak cholera. Taki przedpotopowy szrot jak m9 11tysięcy.
Jeszcze w nim matryca rdzewieje. Kolory beznadziejne, ostrości trzeba przez lupę szukać.
Nieustanne problemy z dalmierzem.
I jakby tego mało za zapleśniałego szrota ze średnim światłem co ma 30 lat 5000zł.
Rozmywa takie szkło beznadziejnie, nuda, stypa, żal patrzeć.
A najlepsze, że tak w 99 procentach zdjęcia z tego niemieckiego szrotu marne, bez
polotu i klasy. A jakie nadęcie przy tym, ho, ho ho.
Co ci właściciele mają w głowie.
No ale jak napisał Lem: Gdyby nie internet...
Hi, hi, hi.
No nie mogę. że ja poznałem tę stronę LFI.
Od tamtej pory wszystko zbladło.
Zacząłem mieć zmazy nocne.
Śni mi się Leica. Te kolory, ostrość i bokeh.
Niestety, prawda jest dla mnie naga.
Teraz widzę Leicę i długo, długo nic.
Pozdrawiam samowyzwalające migawki:)
Absolutnie nie zgadzam się, Leiki nie są brzydkie :)
Skoro czerwony w łasce:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/L1000086-1.jpg
źródło (http://www.machslawek.neostrada.pl/L1000086.jpg)
(...) i jako komentarz do dyskusji z sąsiednich tematów, gdzie kolegom wciąż czegoś brakuje i czekają na nowości
Jest przysłowie o złej tanecznicy.
A niektóre z tych tanecznic to tylko o spódnicach i tańczeniu, ale na wszelki wypadek "ferajna tańczy, ja nie tańczę"... ;)
i takie wrażenie odnosisz zaglądając na strony (żeby dać tylko kilka przykładów kolegów z forum i pokazać różnorodność podejścia) Roberta Kresy, Woytka Kowalczyka czy Mariusza Janiszewskiego???
Maciek, pojechałeś. Za takie zestawienie można się obrazić, i to śmiertelnie. :D
No i oba powyższe wpisy spowodowały, że nawet w tym wątku zrobił sobie przystanek trollejbus.
Gratuluję wystawy. :)
PS Winienem Ci jeszcze kolorowe:
http://wpkx.pl/L1000760C.jpg
źródło (http://wpkx.pl/L1000760C.jpg)
Z czerwonopodobnych u mnie pomidory już były, a teraz na poczekaniu jeszcze takie coś znalazłem. :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/YQK9Nj-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img924/3047/YQK9Nj.jpg)
Może bardziej przesunięcie ku czerwieni ale za to nikt nie patrzy w obiektyw :)
Dobrej nocy
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/L9999349-1.jpg
źródło (http://www.machslawek.neostrada.pl/L9999349.jpg)
Maciek, pojechałeś. Za takie zestawienie można się obrazić, i to śmiertelnie. :D
Gratuluję wystawy. :)
PS Winienem Ci jeszcze kolorowe
asekuracyjnie napisałem o różnorodności, nie obrażaj się proszę - może kolega wysuwający zarzuty znajdzie coś nieobciążonego splendorem sprzętu
dziękuję, choć już żałuję, że wspomniałem o tej wystawie;) i za zdjęcie także:)
Nie, nie - mnie do obrażania daleko. ;)
Czemu żałujesz?
Nie, nie - mnie do obrażania daleko. ;)
Czemu żałujesz?
To się cieszę, a żałuję, że w tym wątku o tym wspomniałem.
ranbir kapoor
03-02-2016, 13:40
Woytka Kowalczyka czy Mariusza Janiszewskiego???
łza w oku sie zakrecila
az dam Czerwone Zdjecie oczywiscie w mysl zasady ze publikujemy co najwyzej srednie swoje zdjecia
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/2149nba-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/2149nba.jpg)
łza w oku sie zakrecila
liczyłem, że się wzruszycie;)
a potem zbiorę opie_dol:(
Faktycznie, ciekawa konstelacja osobowa.
Też dam czerwone, oczywiście nienajlepsze:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/ENshWR-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/921/ENshWR.jpg)
ranbir kapoor
03-02-2016, 14:22
Ale to akurat jedno z twoich lepszych
Dokładam do pieca. Jak okiem sięgnąć aż po horyzont, nikt nie ośmielił się spojrzeć w obiektyw, a aparat akurat wykrył czerwone, więc oczywiście migawka sama się wyzwoliła. :D
Na swoje usprawiedliwienie podaję okoliczności łagodzące, a mianowicie był to ostatni dzień urlopu, dzień wcześniej dopadło mnie zapalenie zatok z gorączką 39,8 i dostałem bana na kąpiel w morzu, więc dla zabicia czasu tak sobie łaziłem po okolicy z Leiką z drugiej ręki na szyi, uprawiając pewnego rodzaju twórczość, nad którą z powodu choroby niespecjalnie byłem w stanie zapanować. W przeciwnym razie leżałbym na plaży, a migawkę na wszelki wypadek związałbym i zakneblował, żeby nie miała możliwości się samowyzwolić. :p
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/izoUDu-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img924/5544/izoUDu.jpg)
Też mam wakacyjne:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/OTDSwg-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/921/OTDSwg.jpg)
A tu drugie:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/zBgcSw-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/633/zBgcSw.jpg)
Które robione chyba najlepszą 50tką świata a które z małpki z najgorszym obiektywem wyprodukowanym przez ostatnich 25 lat (ponoć)?
meliszipak
03-02-2016, 15:16
Ja spróbuje pierwszy.
Najwyżej wyjdę na idiotę.
Zresztą to nie będzie pierwszy raz:lol:
2 z najlepszej 50.
zeberek1
03-02-2016, 15:26
I jest efekt... kij wsadzony, mrówki ostro się ruszają... ;-)
mam nadzieję, że u Ciebie tez już lepiej...
to już chyba wrzucałem, ale do czerwonych pasuje
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://flic.kr/p/DJzqbY)
W tym przypadku nie tyle czerwień, co zwłaszcza tematyka szczególnie dobrze się wpisuje w klimat wątku. :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/kw2eoo-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img923/5652/kw2eoo.jpg)
Ja spróbuje pierwszy.
Najwyżej wyjdę na idiotę.
Zresztą to nie będzie pierwszy raz:lol:
2 z najlepszej 50.
1ka to summilux i matryca FF. Dwójka to mikro 4/3 i plastikowy obiektyw ze stałym światłem f/8, ważący niecałe 20gram i kosztujący 1/3 tego, co dekielek na summiluxa.
Dwójka to mikro 4/3 i plastikowy obiektyw .
Teraz to pojechałeś... Też bym obstawiał dwójkę, jako Luxa.
Ale przecież to niemożliwe. Mikro ma za małą matrycę.;-)
Dwójka to taki zestaw:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/FFFseh-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/921/FFFseh.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/kBrwuK-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/921/kBrwuK.jpg)
A skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać? Zresztą przecież i tak nikt nie ogląda już zdjęć większych niż 800x600, o wersji papierowej nie wspominając (i tym bardziej nie wspominając o odbitkach a nie wydrukach).
Lubię to.
W sensie, że w takim wieku zachowujesz jeszcze bystrość umysłu.
A lub sobie, póki możesz.
W sensie, że zobaczymy, jaki będziesz "za trzydzieści parę lat, jak dobrze pójdzie"...
To jak już w tematach okołomorystycznych jesteśmy - memento.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/HzcRa2-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/924/HzcRa2.jpg)
T-Max 400
http://wpkx.pl/L1002391C.jpg
źródło (http://wpkx.pl/L1002391C.jpg)
meliszipak
03-02-2016, 23:16
Brak abberacji na włosach chłopca i rozmyte budynki w tle wskazywały na szkło lepszej klasy.
Na drugim zdjęciu widzimy dużą głębię ostrości, zamrożoną wodę i niedoświetlenie.
Duża głębia ostrości świadczy o użyciu większej liczby przesłony. Autor chciał zamrozić wodę i ruch, a jednocześnie nie mógł rozjaśnić ekspozycji z powodu ciemnego szkła.
Tak to wyglądało.
Ale ja wykminiłem, że to za proste i węszyłem jakiś okrutny i wyrafinowany Frankowy_ podstęp:-)
Dlatego zagłosowałem na 2?
I w związku z powyższym - po co przepłacać? Dowolny sprzęt fotograficzny od ok. 10 lat pozwala na uzyskanie w zupełności wystarczających rezultatów. A już jak się wystaw nie robi i nie drukuje powyżej 20x30cm, to naprawdę jakością obrazu moim zdaniem nie ma się co kierować...
Przede wszystkim czerwony kolor na majtkach wskazywał na jedynie słuszną opcję. Ale przyznaję, że również wietrzyłem postęp i dyplomatycznie nie wypowiedziałem się. :)
ranbir kapoor
04-02-2016, 10:33
jako ze moj cykl Przegladanie Odpadkow na Dysku idealnie koresponduje z cyklem Publikujemy Tylko Srednie Zdjecia
proszsz
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/02/jhyazk-1.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/jhyazk.jpg)
jako ze moj cykl Przegladanie Odpadkow na Dysku idealnie koresponduje z cyklem Publikujemy Tylko Srednie Zdjecia
proszsz...
Bardzo dobry portret :) Odnoszę wrażenie, że zostałem niewłaściwie zrozumiany. Szkoda. Też lubię ironizować i rozumiem prześmiewczy ton wypowiedzi ale po kilku dniach przestaje to śmieszyć.
Wiem, że zamieszczane zdjęcia na forach większość robi dla przyjemności, ale poziom niektórych jest naprawdę słaby. Dotyczy to każdego wątku. Dla mnie to objaw braku szacunku dla oglądających. Jeśli ktoś dopiero uczy się robić zdjęcia albo zamieści słabiznę w myśl "zamieszczę bo mi wolno" to myślę, że nie tędy droga. Mam coś przynajmniej troszkę wartościowego do pokazania to ok. Jeśli zdjęcie może coś ciekawego wnieść, pokazać, wzbudzić emocje (ale nie typu "co za gniot" ;) :D ) to jest twórczo.
Może mam za duże wymagania ? Możliwe, ale w pierwszej kolejności wymagam od siebie i nie zanudzam gniotami :)
Jeśli ktoś poczuł się urażony to trudno. Nie przepraszam bo nie mam za co :)
Bardzo dobry portret :) Odnoszę wrażenie, że zostałem niewłaściwie zrozumiany. Szkoda. Też lubię ironizować i rozumiem prześmiewczy ton wypowiedzi ale po kilku dniach przestaje to śmieszyć.
Wiem, że zamieszczane zdjęcia na forach większość robi dla przyjemności, ale poziom niektórych jest naprawdę słaby. Dotyczy to każdego wątku. Dla mnie to objaw braku szacunku dla oglądających. Jeśli ktoś dopiero uczy się robić zdjęcia albo zamieści słabiznę w myśl "zamieszczę bo mi wolno" to myślę, że nie tędy droga. Mam coś przynajmniej troszkę wartościowego do pokazania to ok. Jeśli zdjęcie może coś ciekawego wnieść, pokazać, wzbudzić emocje (ale nie typu "co za gniot" ;) :D ) to jest twórczo.
Może mam za duże wymagania ? Możliwe, ale w pierwszej kolejności wymagam od siebie i nie zanudzam gniotami :)
Jeśli ktoś poczuł się urażony to trudno. Nie przepraszam :)
Zdjęcie na forum przejawem kultury, możesz rozwinąć? Chodzi o jakość techniczną czy niestosowną treść?
Istnieją jakieś reguły zamieszczania ich, z szacunkiem?
Zdjęcie na forum przejawem kultury, możesz rozwinąć? Chodzi o jakość techniczną czy niestosowną treść?
Istnieją jakieś reguły zamieszczania ich, z szacunkiem?
Wiem że pytanie nie było do mnie więc to moja interpretacja.
Wypadaloby miec szacunek do oglądających i nie marnować ich czasu na ultra gnioty, chyba tylko tyle albo aż tyle.
ranbir kapoor
04-02-2016, 14:39
tylko ze jest cienka granica miedzy gniotem a slabym zdjeciem i kazdy ja na swoj sposob okresla
Myśle że wewnętrzny cenzor wystarczy, wiele osób wrzuca coś bezmyślnie*
* - nie mówie konkretnie o tym wątku ani o konkretnej osobie
Nie ma czegoś takiego jak "wewnętrzny cenzor", nie w skali ogółu..
W tym przypadku nie tyle czerwień, co zwłaszcza tematyka szczególnie dobrze się wpisuje w klimat wątku. :D
Jacku, ty celowo w taki zimne magento-fiolety lecisz, czy obrabiasz zdjęcia na wyświetlaczu od bankomatu?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.