W pewnym stopniu rozumiem dlaczego wielu osobom tak bardzo odpowiada 24-120, ale dla mnie Święty Graal w obiektywach nie istnieje. 24-120 ani to małe czy lekkie, ani to jasne, ani to długie. Jeśli już musiałbym wybrać Świętego Graala to byłaby to jasna stałka 35mm. No bo wejdź do jakiegoś pomieszczenia z tym f4...
Nawet jeśli mówilibyśmy o obiektywie turystycznym a nie krajobrazowym, to turystyka to też miasta. Miasta to z kolei również wnętrza (np. muzea, kościoły, restauracje itd.). Tam to już 2.8 niejednokrotnie ledwie daje radę a co dopiero f4. Na miasto zawsze wybiorę stałkę lub np. 28-75 2.8, a jeśli nastawiałbym się na jakąś monumentalną architekturę to i tak bez UWA się nie obędzie.
Jeśli na owym wypadzie turystycznym z miasta pojadę na łono natury na widoczki to wezmę 24-200 zamiast 24-120. Bo po co mi tam jego f4 kosztem mniejszego zakresu, większej wagi i rozmiaru? Żeby jeszcze ten 24-120 świetnie prezentował się optycznie. Prezentuje się dobrze, ale nie świetnie.
To jednak tylko moje skromne zdanie. W sumie to, że jest tak wiele różnych podejść do fotografowania podobnych rzeczy jest fajne 😉
A BeatX to już w ogóle nowe szlaki wyznacza 😄
Szukaj




Odpowiedz z cytatem



Skontaktuj się z nami