troszkę dla rozluźnienia
https://www.facebook.com/47167055324...553384603/?t=2
Szukaj
Nie ma CPR-ów. Są WCPR i one przekazują zlecenia do dyspozytorni medycznych. WCPR nie dzwoni do Falcka ani do żadnego innego zespołu ratownictwa medycznego. Ale to pewnie znając system od środka wiedziałeś. Do tego WCPR nie zajmuje się sprawami związanymi z transportem osób podejrzanych o zakażenie tylko leży to w gestii między innymi służb sanitarnych, które obecnie mają uprawnienia do zlecenia transportu takiej osoby. Ale to też pewnie jasne jak słońce.
Z5 + 24-200S + 105S
D500 + D7200 + S17-50/2.8 + S50-100/1.8 + AF-P 70-300 + N200-500
Nic nie pisales o obronie swojego terytorium, tylko o obronie. A to mozna zinterpretowac jak obrone wlasnych interesow na ten przyklad.
Zreszta najemnicy w czasie wojny a korzystanie z uslug firm trzecich placac im za to, w takiej sytuacji jak teraz, to jednak troche inna sprawa.
Jakos bardziej wierze koledze Gremed, ktory jest ratownikiem, niz twojemu czarnowidztwu. Nikt nie jest gotowy na 100% na wyjatkowe sytuacje.
Jak na razie sluzby w kraju sobie radza.
A jak juz przy sluzbach jestesmy, to nie kazdy wie ze mamy prawdopodobnie najlepsza Straz Pozarna w Europie.
To Polska pomagala Szwecji gasic pozary a nie inny kraj europejski.
Takze spokojnie, mysle ze karetek nie zabraknie.
Fuji S5Pro / F801 / Reflecta / N16-85VR / N50f1.4G / T70-300 / S24-70HF / H50f2 / Benro A-198n6 / Triopo B3 /
Pozdrawiam, Krzysiek.
Radzą sobie bo potwierdzonych zakażeń jest mało.
Wrócimy do wątku za 2 tygodnie jak zakażen będzie ponad 2000 albo i więcej, zobaczymy jak sobie "radzi" system.
Z5 + 24-200S + 105S
D500 + D7200 + S17-50/2.8 + S50-100/1.8 + AF-P 70-300 + N200-500
Akurat moje doświadczenia są takie, że karetka przyjeżdża w miarę sprawnie, o ile przekona się dyspozytora, żeby wysłał. W przypadkach dramatycznych szybko, w przypadkach trudniejszych do zdiagnozowania przez telefon, rozmowy trwają dłużej. Jak człowiek dzwoni zdenerwowany, to czasem są to trudne rozmowy. Ale to nie wyklucza, że sam przyjazd karetki jest w miarę szybki i można na tym polegać. Nie tu leżą problemy opieki zdrowotnej, ogólnie mówiąc. Problem zaczyna się, jak człowiek trafia na SOR, jeśli pacjent nie umiera standardem jest oczekiwanie ponad 20h na przyjęcie na oddział czy badania, diagnozę i powrót do domu. Piszę o Warszawie i swoich doświadczeniach, więc ktoś to może negować czy wypierać, ale takie są fakty. To, że teraz jest taka atmosfera, ludzie chcą pomóc i choćby wysłać pizzę, można się z tego pośmiać. Politycy próbują jak zwykle cynicznie coś na tym ugrać, taka jest kolej rzeczy. Warto spróbować odróżnić polityczny teatr od realiów.
@gremed Wierzę w Twoje doświadczenia, że ktoś dobrze organizuje wam pracę, nie ma bieżących braków itd. Twoje doświadczenia nie wyczerpują jednak obrazu sytuacji w służbie zdrowia, jak myślę. Dlatego równie prawdziwe są wywiady czy opinie lekarzy, zwłaszcza pod nazwiskiem i takich zarządzających choćby szpitalem. Nie naśmiewałbym się z nich czy nazywał paniką bo nie sądzę, żeby dyrektorzy poważnych szpitali fantazjowali przed kamerą czy choćby w emocjonalnych wpisach.
Od lat obserwuję stopniowy upadek służby zdrowia na wielu płaszczyznach, wydłużanie się czasu oczekiwania na planowe zabiegi w szpitalach, badania, ogólny chaos. Nawet nabyłem pewnej odporności, jakoś w tym wszystkim funkcjonuję. Trudno to wszystko jednak uznać za normalność. Fakt, że ratownictwo funkcjonuje przyzwoicie, nie zmienia moich obserwacji. Obecny kryzys z pewnością obnaża wszelkie zaniedbania, przede wszystkim brak rezerw ludzkich. Oby wstrząsnął społeczeństwem i politykami, ale by też trwał jak najkrócej, choć to tylko nadzieja. Obawiam się, że po 2 miesiącach wszystko wróci do starej normy przy dźwiękach fanfar jacy to jesteśmy wspaniali i uratowaliśmy kraj przed epidemią. Tylko kolejki w szpitalach się jeszcze wydłużą, no ale będzie wytłumaczenie pt. koronawirus. Nie odbieraj moich opinii jako paniki, bo akurat jeśli o mnie chodzi to najchętniej wyjechałbym na 2 miesiące do UK czy gdziekolwiek, gdzie życie toczy się normalnie, można pójść do restauracji czy coś pozwiedzać. Ale jest rodzina.
Ostatnio edytowane przez poste ; 16-03-2020 o 00:56
Mnie interesuje to jak państwo ma zamiar zrekompensować straty prywatnym przesiębiorcom. Przykład. Kazano zamknąć restauracje. Prowadzi sobie taką restauracyjkę małżeństwo. Ma kucharzy i kelnerów na etacie. Powiedzmy, że mało zatrudniają - z 5 osób. Za siebie płacą 2x ZUS - 3 tys. Mając ludzi na umowę o pracę płacą powiedzmy po 4 tys brutto (czyli ZUS + pensja). Ci ludzie nie są na chorobowym, nie mają L4, ZUS im nie płaci. Czyli pensje 5x4 = 20 tys. No i niech wynajmują lokal od kamienicznika, powiedzmy 4 tys. Czyli mają koszty miesięcznie ... 27 tys zł.
To może nie być restauracja To może być sklep osiedlowy, ale nie z żywnością. Albo wiele innych biznesów, które ma koszty, a nie może mieć dochodu przez zarządzenia rządu.
Można sobie pozwolić na 27 tys strat? A 2 miesiące i ponad 50 tys w plecy - można? 4 miesiące - 100 tysięcy do tyłu. Itd. Państwo to zrekompensuje?
Rolnicy, także nie ubezpieczeni w razie klęski żywiołowej (powódź itp) dostają kasę by mogli przetrwać. Ja się pytam co będzie z biznesami, małymi i większymi.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Wyciągniete z jednej z grup na fb do której należę, może to niektórym otworzy oczy na "wydolność" systemu
Screenshot_20200316-000138-01.jpeg
Z5 + 24-200S + 105S
D500 + D7200 + S17-50/2.8 + S50-100/1.8 + AF-P 70-300 + N200-500
Nic nie będzie. Padną albo popadną w długi. Nie raz w urzędzie słyszałem "ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej", usłyszymy to jeszcze. Rząd nie kupuje zamknięcia tych lokali, zamyka je rozporządzeniem. Takie prawo. Będą jakieś obietnice, byle do majowych wyborów, potem kwestia będzie jedynie rozgrywana propagandowo, tak przewiduję.
Teraz jest entuzjazm i ogólnie poparcie dla działań rządu pod hasłem "lepiej stracić pieniądze niż życie". Za miesiąc, dwa uderzy nas kwestia gospodarki. Dyskutowaliśmy o tym parę stron temu, przynajmniej starałem się zaznaczyć ten problem. Proponuję przeczytać artykuł, który linkowałem.
Skontaktuj się z nami