
Zamieszczone przez
gALL
Jasne, ze liczy sie. Patrzysz z punktu widzenia Polski i cieplego biura, globalnie jest troche inaczej, migracji nie wykonuje sie z dnia na dzien, chocby dlatego, ze wiele sterownikow do sprzetu labolatoryjnego, urzadzen pomiarowych, sterownikow przemyslowych nie jest uaktualniana tak czesto jak MS wypuszcza Windowsa. W zwyklym biurze przerabiajacym papierki i grajacym w pasjansa, upgrade z 7 na 10 moze byc bezbolesny. Przemysl, rzadzi sie troche innymi prawami, nie ma zmiluj sie, ze cos nie ruszy, a wymowka nie bedzie "bo mam nowego Windowsa".
Ostatnio jeden z klientow z ktorym wspolpracuje dosc scisle, na kazdym nowym laptopie (zwykle i5 oraz 4GB ram) ma Win10 ALE tez VMware i maszyny wirtualne z DOS, Win XP, Centosem ze wzgledu na kompatybilnosc wsteczna ze sterownikami przemyslowymi. A jaja sa niezle, bo malo ktory soft firm trzecich chce pojsc w maszynie wirtualnej, szczegolnie jak komunikacja odbywa sie po RS232. Konwertery USB-RS + maszyna wirtualna mozna potluc o kant d..., komunikacja jest tracona co 10sekund i tyle. Aby nie bylo, nie jest to firma kogucik, a jeden z operatorow systemu elektroenergetycznego w Europie.
Sam mam tez laptopa testowego, na ktorym jest XP, aby mozna bylo skomunikowac sie ze sterownikiem. Pod Win7 nie ma bata, o Win10 zapomnij, bo maszyna wyzionie ducha.
Skontaktuj się z nami