Zagwozdka następującego typu. Mam w kompie 3 dyski - plaxtor 128Gb SSD jako system, do tego WD 320Gb i WD 1TB. Kilka dni temu zauważyłem że jakakolwiek praca z dyskami to droga przez męką - otwieranie "mój komputer" 10 sekund. Jakiekolwiek otworzenie folderu też kilka-kilkanaście sekund. Dyski nie są zawalone danymi by tak to miało wyglądać - zresztą ilość danych się nie zmieniła a tydzień temu działało normalnie. Po otworzeniu"mojego komputera" na górze się to wszystko łąduje i po 10 sekundach pasek postępu dolatuje do konca. Myślałem ze to wina dysków WD więc je odłączyłem i odpaliłem kompa z samym SSD - problem pozostał. Co jest grane - dysk najnowszy nie jest - ma z 1.5 roku - ale też nie jest jakoś zażynany - na kompie internet jedynie śmiga bo foty robię rzadko. Są jakieś narzędzia do skanowania ? Obleciałem to HD tune pro i było OK.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem



Skontaktuj się z nami