Szukaj
Ale skąd te dziwne przemyślenia? <| MICHAŁ |>z tego co pamiętam ma którąś 'nex-piątkę', tam jest słaby AF-C i nie ma żadnych rozbieżności w tej opinii. Chwalony jest natomiast a6000. Podasz jakieś źródła na poparcie jego słabego AFu? Jest w obszarze moich zainteresowań to chętnie poczytam.
To jest bardzo niezdrowe podejście. Nigdy nie kupisz aparatu idealnego, bo takiego nie ma. Co więcej, za pół roku też takiego nie będzie.
Lepiej wyjść z założenia, że większość aparatów powyżej pewnej półki cenowej i tak będzie odpowiednia. Czego byś nie wybrał, będziesz zadowolony. Może nie w 100%, ale żaden aparat nie daje 100% satysfakcji. Szkoda życia na te tabelki i testy. Są wakacje, pogoda jest świetna, a kadry uciekają.
to be a rock and not to roll
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Odpowiedź jest prosta - w dzień jest równie dobry, w nocy nie.
to be a rock and not to roll
W takim razie zwracam honor. Nie wiem dlaczego pomyślałem o a6000...
co do źródeł... Na pewno jest to test na optycznych...ale wiadomo..optyczne to optycznetrzeba wszystko dzielić przez 5
![]()
Teraz ciężko mi podrzucić jakieś konkretne fragmenty wątków w których pojawiały się narzekania na af bo za dużo tego przewertowałem. Jednak często wydaje mi się że to była kwestia źle ustawionego trybu AF albo tak jak drdln wspomniał złe warunki oświetleniowe.
Często też ludzie podświadomie porównują te aparaty z o parę/paręnaście tysięcy droższymi lustrzankami czy nawet bezlusterkowcami co sie mija z celem i daje właśnie opinie typu "jak dla mnie ten AF wcale nie jest taki świetny" albo "mój dziesięcioletni sprzęt jest lepszy!" Co nie zmienia faktu że zawsze po takich uwagach zapala się lampka i człowiek myśli...a może jednak coś w tym jest...choć ciężko uwierzyć
drdln Oczywiście, że sie nie kupi aparatu idealnego, a na pewno nie w tej cenie. Trzeba się liczyć z różnymi wadami... no..ideałem byłby sprzęt wielkości bezlusterkowca...ale za razem z ergonomią i funkcjonalnością D4s i ceną kompaktuChoć i tak pewnie znalazłby się ktoś kto by narzekał.
Mimo wszystko i tak oczywistym jest że trzeba przeanalizować wszystkie za i przeciw żeby jak najbardziej zbliżać się do nierealnego ideału.
A co do pogody... w 100% się zgadzam... dlatego staram się szybko wyhaczyć jakąś okazjeMam jeszcze półtorej tygodnia na zakup...
I jeszcze pytanie... działanie AF dzień/noc określasz na podstawie swoich własnych doświadczeń? Bardzo kiepsko wypada pod tym względem w nocy czy po prostu słabiej niż lustrzanka ale nadal znośnie i da sie żyć![]()
Nie wiem, po tych ciągłych głównych punktach aparatów - 'działanie AF w nocy' i 'szumy na wysokim ISO' czasem się zastanawiam czy my żyjemy w jaskiniach![]()
Mój aparat to Nex 6, A6000 miałem u siebie 2 tygodnie (test), a co jakiś czas mam nim okazję przestrzelić kilka klatek. Także tak - na bazie własnych doświadczeń. A6000 na pewno ma najszybszy AF ze wszystkich bezlusterkowców, jakimi się bawiłem (trochę ich było). AF w słabych warunkach to kwestia odniesienia - w porównaniu do lustrzanek z własnym silnikiem jest kiepsko, w porównaniu do kompaktów jest sporo lepiej. Na pewno da się z tym żyć, w ogóle nie zaprzątałbym sobie głowy tą kwestią.![]()
to be a rock and not to roll
Żyjemy w jaskiniach, zaraz obok Batmana.
Od dziewięciu lat, od zakupu mojego pierwszego dSLR, nie przypominam sobie premiery aparatu, który okazałby się totalnym niewypałem. Pewnie takie były, ale jak napisałem nie przypominam sobie. Można je było łatwo ominąć, kupując produkt konkurencji.
Swego czasu nie tak odległego, zacząłem czytać watek D600. Liczyłem na luźną dyskusję jak na przykład w tym wątku, przeplataną zdjęciami. Ale gdzie tam, same popychanie pierdół technicznych. Jakby ludzie choć połowę czasu i energii, którą poświęcają na te techniczne dywagacje o tym, że 610 jest lepszy o 1/3 EV na iso milion od 600, włożyli w doskonalenie swojego warsztatu zdjęciowego, to byśmy mieli zalew świetnych zdjęć. Ale tak już widać być musi, co premiera to kisiel w majtkach, a stara puszka zdjęć już nie robi.
Rycerze Ti.
Wybierałem się na wakacje i z sentymentu pomyślałem, że może wezmę starego D40 - w sumie jadąc samochodem dodatkowa torba nie robi różnicy. Wyjąłem aparat z torby i myślę, że jednak duży ten aparat z zoom'em ale zaraz, zaraz, przecież tam jest zamocowana 35/1.8. Szukam 18-70 w torbie, wyciągam i sprawdzam kilka razy czy to na pewno 18-70 bo wygląda jakby co najmniej na długim końcu było 400mm. Zamocowałem na body, spojrzałem przez wizjer i doszedłem do wniosku, że nigdy więcej i biorę NEX'a bez względu na jego wady.
P.S. Na centralnym polu AF faktycznie jest dużo celniej, więc wracam do focenia na centralnym AF.
Skontaktuj się z nami