Tak zupełnie szczerze, to moje doświadczenia z Lens Turbo i szerokimi szkłami nie są najlepsze. Może dlatego, że przetestowane obiektywy nie należą do tytanów ostrości na brzegach...
Co sprawdzałem:
- FD 35/2: bardzo przyzwoity w centrum, daje ładny obrazek, ale brzegi są średnie (nie to, że złe, po prostu średnie), a z LT jeszcze słabsze. Trzeba przymknąć do f/8 i dać lekki backfocus. Mam 2 sztuki: S.S.C i FDn.
- FL 35/2.5: mam tylko jedną sztukę, ale jest mocno setaka. W centrum na pełnej dziurze jest miękko, brzegi z LT - koszmar
- FDn 28/2.8 - nieco lepszy od FL 35/2.5, ale tylko nieco. Miałem 2 sztuki, obie bardzo zbliżonej jakości
- CZJ 24/2.8 Macro - rzadki obiektyw, MFD 18 cm, całkiem przyjemnie się używa, choć obrazek nie jest wybitny. Trza przymknąć do f/8 i dać BF, żeby było znośnie na brzegach.
Generalnie z LT sam skraj kadru przy szerokim kącie jest raczej słaby, więc dla uzyskania przyzwoitego obrazka ogniskową należy przemnożyć nie przez 1,09, a gdzieś przez 1,2-1,25. To i tak lepiej, niż crop 1,5, ale na cropie obrazek na skraju kadru będzie z reguły lepszy.
Sytuacja zaczyna się wyrównywać przy ok. 50mm, dla obiektywów tele jest już dużo lepiej.
Nie sprawdzałem jeszcze szkieł m42 z Lens Turbo, brakuje mi czasu. Poza tym taki Flektogon 35/2.8 potrafi kosztować więcej, niż ostatnio zapłaciłem za FDn 50/1.4 + FDn 35/2...
Niemniej jeśli chodzi o wybór, jakość i na koniec ceny obiektywów, to zgadzam sie z Mariuszem - najpierw FD, potem m42. Potem pewnie MD, ze względu na ceny i dość przyzwoitą częstotliwość pojawiania się (choć akurat 35-tki bywają rzadziej).
Na OM patrzę cały czas i poza fuksami, ceny są cirka ebaut 2x wyższe, niż FD...
Żeby nie zanudzać samym tekstem - SEL 35/1.8:
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami