Czy jest w ogole jakis kompakt z dobrym AF-C? Dzisiaj przezylem dramat w Fotojokerze. Wzialem na tapete 3 niby najlepsze aparaty: RX100, LX7, EX2F
RX100:
- usmialem sie jak norka, widzac ten zalosny, myszkujacy AF-C. Sprzet za 2,5 zl, niby taki wypasiony, matryca cud-miod,a tu takie g... - pomyslalem
- poza tym, za maly, zle trzyma sie w dloni
LX7:
- Matko Boska, kto projektowal to menu?! Gdzie tu jest AF-C?
- przyciski z plastiku
- nie chce go, bo to to jakis szajs
- a niby takie wypasione szkielko - ech...
EX2F:
- nie warto sie rozpisywac, ten aparat nie ma AF-C
- przynajmniej najlepiej lezy w dloni
- no dobra, RX100 nie byl wcale taki zly
I co teraz? Niby aparat jest dla zony, ale nie wyobrazam sobie robienie nim zdjec poruszajacego sie dziecka (i to nie mam na mysli biegajacego!). Mam kupic bezlusterkowca? Kurde, nie chce znowu budowac systemu. Poza tym, to ma sie miescic do torebki. Ew. jakis nalesnik ze swiatlem 2.0 lub lepszym. Sa takie? Wazne, aby budowa byla jak "like rangefinder" niz "SLR like".
Z drugiej strony podejrzewam, ze moja ciagla praca z lustrzankami strasznie wypaczyla caly tekst. Klalem pod nosem, a na mojej twarzy bez problemu dalo sie zauwazylem usmiech politowania dla tych gowienek za 2000 zl (tyle kasy?). Czy da sie kupic cos sensownego, gdy w glowie huczy od D3s/D4?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami