Close

Strona 6 z 11 PierwszyPierwszy ... 45678 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 51 do 60 z 103

Wątek: york - pomoc

  1. #51

    Domyślnie

    york dla dziecka..no tez jestem na nie.. mialem dwa, teraz jeden, ale juz taki 11 latek.. to ze wyglada slodko to sciema, bo to typowy terrier i uwielbia skakac do innych wiekszych psow i o dziwo czesto je przegania , listonoszce jak sie uczepil spodni to jej rozerwal i musielismy przepraszac pania terriery to takie rozbojniki jednak, czy to york, czy sky, czy inne terriery. Znam yorka ktory zyje z owczarkiem niemieckim i dwoma mieszancami takimi srednimi i kto rzadzi w grupie ? no yorkterrier ustawia na pdoworku tamte psy.
    "Używaj serca i umysłu po to, aby wspomagać siebie i bliźnich dobrym słowem, życzliwością i budzić w nich zachwyt dobrem."

  2. #52

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zdyboo Zobacz posta
    Koleżanka z pracy ma sąsiadów, których córka chciała psa. Powiedzieli, ze dostanie psa, jak przez trzy miesiące będzie chodziła ze smyczą. Mała chodziła, rodzice kupili. Małej chodzenie z psem się znudziło po dwóch tygodniach.

    Zdaje się, że z fanklubu citroena znam owych "sąsiadów".

  3. #53

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hubik Zobacz posta
    Zdaje się, że z fanklubu citroena znam owych "sąsiadów".
    Paczpan jakie te internety małe.
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  4. #54

    Domyślnie

    4-letnie dziecko ze smyczą, lub pluszakiem na smyczy wychodzące na spacery w celach testu na wytrzymałość??? Odpada!

    Ze starszymi dziećmi można to ćwiczyć, tyle, że chodząc z samą smyczą taki delikwent jest dzielny i wytrwały, bo.... ma motywację - wie, że to taki test, musi go zdać, żeby osiągnąć cel. Na końcu kija jest marchewka
    Potem jak cel już jest osiągnięty, motywacja znika, a ranne wstawanie nikogo nie cieszy, zwłaszcza jak za oknem deszcz i zawierucha.
    Powtarzam - kupuje się/przygarnia psa dla siebie, nie dla kogoś! Zwłaszcza nie dla dziecka! (choć oczywiście obecność dziecka w "stadzie" należy bardzo brać pod uwagę)
    Ostatnio edytowane przez jm ; 17-02-2012 o 12:51
    "Nie istnieje takie zdjęcie, którego nie można było zrobić lepiej" - ja
    Mój niekomercyjny link

  5. #55

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jm Zobacz posta
    4-letnie dziecko ze smyczą, lub pluszakiem na smyczy wychodzące na spacery w celach testu na wytrzymałość??? Odpada! (...)
    W pełni się zgadzam. Poza tym jak życie pokazuje (i powyższe przykłady) - nawet w przypadku starszego dziecka i to nie gwarantuje że będzie się ono psem na przykład za pół roku interesować.

    Cytat Zamieszczone przez jm Zobacz posta
    Powtarzam - kupuje się/przygarnia psa dla siebie, nie dla kogoś! Zwłaszcza nie dla dziecka! (choć oczywiście obecność dziecka w "stadzie" należy bardzo brać pod uwagę)
    Tak jest! - i pisałam o tym wcześniej. ("pies do domu z dzieckiem" - jak najbardziej! - ale nie "pies dla dziecka" - i to tak małego)
    Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
    Blog AgaPe

  6. #56

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jm Zobacz posta
    Ze starszymi dziećmi można to ćwiczyć, tyle, że chodząc z samą smyczą taki delikwent jest dzielny i wytrwały, bo.... ma motywację - wie, że to taki test, musi go zdać, żeby osiągnąć cel. Na końcu kija jest marchewka
    Potem jak cel już jest osiągnięty, motywacja znika, a ranne wstawanie nikogo nie cieszy, zwłaszcza jak za oknem deszcz i zawierucha.
    Są inne proste kryteria. Śmiecie młody człowiek wynosi codziennie bez przypominania (wielokrotnego)? Myje się codziennie bez napędzania? Pomaga z własnej inicjatywy? Nie? To o psie nie może być mowy. Proste.
    Krzysztof Paszkiewicz

  7. #57

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ekonet Zobacz posta
    Są inne proste kryteria. Śmiecie młody człowiek wynosi codziennie bez przypominania (wielokrotnego)? Myje się codziennie bez napędzania? Pomaga z własnej inicjatywy? Nie? To o psie nie może być mowy. Proste.
    Ale takie nawet kryteria ciężko już odnieść do 4-latka, Krzysiu.
    Poza tym mimo wszystko - i ich spełnienie przez starsze dziecko ciągle nie gwarantuje, że psem zajmie się równie sumiennie.
    Dlatego kupić psa można (wręcz wskazane - super sprawa) - ale dalej jestem zdania, że nie dziecku - a sobie (choć z myślą o dziecku). Pamiętam siebie w wieku 9 lat i mojego pierwszego, upragnionego psa... dobrze, że rodzice od początku za ten "zakup" wzięli odpowiedzialność, nie ufając do końca w sumienność dziecka które dorosło do posiadania psa i zrozumiało pewne rzeczy nieco później...
    Ostatnio edytowane przez agape ; 17-02-2012 o 14:14
    Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
    Blog AgaPe

  8. #58

    Domyślnie

    Ja tylko chciałbym poruszyć jedną rzecz. Mianowicie kwestia porannego wstawania, skoro świt (już kilkakrotnie poruszaliście tę sprawę).
    Nie ma co straszyć, demonizować… to nie tak, że pies koniecznie musi wyjść dajmy na to o godz. 6:00, na siku. Kwestia przyzwyczajenia psa i odstępu godzinowego między spacerami. Jak wyjdziemy odpowiednio późno dzień wcześniej, to i możemy wyjść z psiakiem o 10:00 dnia następnego. Z reguły jesteśmy sami sobie winni, że musimy wstawać tak wcześnie rano.
    Najzieleńszy z zielonych
    Niezbyt poważny, czasem odważny, nie-co-dziennik sporadyczny.

  9. #59

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jm Zobacz posta
    4-letnie dziecko ze smyczą, lub pluszakiem na smyczy wychodzące na spacery w celach testu na wytrzymałość??? Odpada!

    Ze starszymi dziećmi można to ćwiczyć, tyle, że chodząc z samą smyczą taki delikwent jest dzielny i wytrwały, bo.... ma motywację - wie, że to taki test, musi go zdać, żeby osiągnąć cel. Na końcu kija jest marchewka
    Potem jak cel już jest osiągnięty, motywacja znika, a ranne wstawanie nikogo nie cieszy, zwłaszcza jak za oknem deszcz i zawierucha.
    Powtarzam - kupuje się/przygarnia psa dla siebie, nie dla kogoś! Zwłaszcza nie dla dziecka! (choć oczywiście obecność dziecka w "stadzie" należy bardzo brać pod uwagę)
    Może nie doczytałem, że to pies dla 4-latka. Moja myśl tyczyła się bardziej nastolatków dziecko które nie lubi spędzać czasu na "świeżym powietrzu" a wolnym czasie siedzi tylko przed kompem lub telewizorem nie może mieć psa.

    swider, obojętnie o której pies będzie wychodził to trzeba na to zarezerwować dodatkowy czas
    Ostatnio edytowane przez david ; 17-02-2012 o 15:14
    Fujifilm X-E3 23/2

  10. #60

    Domyślnie

    Ja miałam 11 lat, gdy kupiliśmy pierwszego psa (prosiłam o niego kilka lat). Rodzice cały czas mi powtarzali (przed kupnem, w trakcie i po), że jeżeli nie będę się nim zajmować, to go oddamy. Poskutkowało, ale od 4latki nie można czegoś takiego wymagać.
    Kobieta z Sonnarem też może

Strona 6 z 11 PierwszyPierwszy ... 45678 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •