Szukaj
Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
Blog AgaPe
Jak mnie pamięć nie myli to tam sobie poczynasz z Lhasa więc masz to no... jak to się zwie - emocjonalny stosunek do rasy... albo rzęduNie ważne - tybet...
To może ja też zareklamuje - strzel sobie Kordian, Goldena... wyśpisz się w wyrze na bank... obok psa i jego miliona maskotek...
sorry za jakość (telefon). Wpadłem kiedyś do pokoju i taki widok mnie zastał... dramat...
Linieje jak owca przed sezonem na strzyżenie, jak ci chatę ktoś obrobi to psa też zakoszą, bo złodziei przywita jak najlepszych kumpli, boi się kotów po tym jak jeden kiedyś sprzedał mu płaskiego w nos (trauma do końca zycia) a jak wpadnie syn kuzyna (3 lata) to aż mi go żal jak patrze jak ten berbeć pcha mu palce do uszu, nosa - musze bronić psa przed dzieckiem a nie dziecko przed psem. Ten sobie leży i cierpliwie pozwala młodemu na wszelakie tortury - kiedyś matka wycinała z jego sierści pozlepianą ciastolinę bo młody postanowił na szczycie psa wybudować lepiankę...
|D7100|SB-800|T17-50/2.8|S70-200/2.8|SY8/3.5|nogi GoldPhoto|Manfrotto|SanDisk|
Pozdrawiam Tomek Kić
Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
Blog AgaPe
Jakoś też odradzam Yorka dla 4 letniej córki. Moi sąsiedzi mają małego Yorka i 6 letnią córke. Na początku było super, dziecko zachwycone, ale poźniej zachwyt chyba minął (może się czymś zraziło, nie pytałam, ale moge spytać). Jak spotykamy się na podwórku to dziecko bardziej ciągnie i chce się bawić z moimi pieskami, a rodzice na zmiane biegaja z Yorkiem po podwórku. Poleciłabym Ci rase moich piesków (Welsh Corgi Pembroke), ale ze względu na ilość straconej sierści przez cały rok, nie nadają się dla alergików.
Co do płci pieska to uważam, że suczka będzie lepsza dla małej córki. Z mojego doświdczenia mogę napisać, że suczki są jakby to ująć bardziej "usłuchane", wolą się trzymać bliżej domu. Ale może to tylko moje subiektywne odczucie![]()
Uważam, że gdy dziecko chce pieska to powinniśmy zrobić mu taki mały test. Codziennie wstaje pół godziny wcześniej i idzie na spacer np. z pluszakiem jeżeli po kilku dniach zacznie grymasić, skracać czas spaceru i robić to z przymusu to nie może mieć psa.
Cholera mnie bierze jak widzę psy sąsiadów i znajomych spędzające całe dnie w kojcach, mieszkaniach lub ogrodach nie wyprowadzane poza nie. Nastoletnia córka koleżanki marudziła o pieska przez kilka lat w końcu się zlitowali i kupili oczywiście Yorka. Po pół roku jego spacer wygląda tak, że młoda stoi przed drzwiami klatki a pies ma zakres swobody odpowiadający długości rozciąganej smyczy.
Fujifilm X-E3 23/2
Autor juz od pewnego czasu nieobecny ale warto o tym pisać dalej możliwe, że dzięki temu być zmnmiejszy się ilość bezpańskich bo już niechcianynych piesków. I zawsze jest aktualne będzie pytanie ( bognik ) do kazdego przyszłego właściciela DLACZEGO CHCESZ ZWIERZAKA I DLACZEGO AKURAT TEGO. Być może odpowiadając sobie na nie zrezygnowaliby by zakupu - oczywiście pytanie adresowane do ludzi rozsądnych, ludzi niemądrych nie stać na chwilą refleksji i zrobią tak jak "se umyślą".
Koleżanka z pracy ma sąsiadów, których córka chciała psa. Powiedzieli, ze dostanie psa, jak przez trzy miesiące będzie chodziła ze smyczą. Mała chodziła, rodzice kupili. Małej chodzenie z psem się znudziło po dwóch tygodniach.
Skontaktuj się z nami