Rzadko używam słowo przyjaciel, ja mu wiele zawdzięczam a on mnie jeszcze więcej. W ogóle była rozpatrywana opcja, że mi samochód sprowadzi z zagranicy ( ze mną ). Sprawa się przeciągała gdyż miał duży problem / ból przy chodzeniu, 2 nogi szwankowały.
Sąsiad - napisałem, że jestem jego słów pewien. Znam jego stosunek do mnie, w komisie spotkałem go przypadkowo, tam był tylko pracownikiem.
Portal mobile.de ( jeśli nie pokręciłem nazwy ) jest ciekawy i warto tam pogrzebać. Z chwilą kupna 5 lat temu przestałem grzebać, bo i po co. Portal ten jest wyraźnie podzielony na 2 części : całe i rozbite. Kolega nie zajmował się sprowadzaniem samochodów tylko pilnował swojego biznesu, nie miał na to czasu. Póżniej jak go podreperowali, to sprowadził ok. 4-ech samochodów dla b. bliskich kolegów, gratisowo. Mówił, że w Niemczech bardzo, bardzo się zmieniło. Handel samochodami opanowali Turcy i jest takie dziadostwo, że z tą hołotą nie chce mieć więcej nic wspólnego. Liczniki przestawiane nagminnie itd. Muszę dodać, że jest b. inteligentny o b. szerokich horyzontach i nadzwyczaj wysokiej kulturze osobistej, był kiedyś pracownikiem naukowym na uczelni. Teraz mnie rozumiecie gdy napisałem, że z ta hołotą nie chce ...
Twierdzi, że nieprawdą jest jakoby policja niemiecka nie brała łapówek, trzeba tylko umieć z nimi rozmawiać. Umieć tzn. znać ich mentalność. On język jak i mentalność zna super ! Nieraz mówi : Wyobraż sobie Krzysztof, mój przyjaciel szwab ... " który ?" nie ten, nie ten, ten o którym Ci tyle razy opowiadałem ...
Powtórzę. Samochód nie klepany w Niemczech miał tą samą cenę co dokładnie porównywalny samochód w komisie w Polsce. 2,5 letni A6 to jest kupę forsy. Podatki kwotowo to było bardzo dużo, + koszty transportu + jakiś tam zysk dla komisu, ok ale z czego jeśli ceny były te same. Właściciel komisu musiał by do tego dopłacić ! Wniosek nasuwał się tylko jeden, samochód w komisie był klepany mimo iż w papierach nie było śladu.
Nie można w żaden sposób porównywać cen samochodów klepanych. Na portalu były zdjęcia samochodów rozbitych, ich stan był bardzo różny; pomijam w tym przypadku rocznik, przebieg km, itd. Mówię samochody rozbite czyli klepane., bo później będą klepane.
Czy na portalu samochodów całych były samochody wcześniej rozbite, wyklepane i pokazane jako całe ? Teoretycznie tak, ale tylko teoretycznie. Samochody były z całych Niemiec, z różnych komisów jak również bezpośrednio od osób prywatnych. Przy b. dużej ilości samochdów całych, porównując np. A6 z tym samym wyposażeniem, przebiegiem nadal wybór był naprawdę b. duży i ceny % tak bardzo się nie różniły. Czyli wstawienie wyklepanego za cały praktycznie nie wchodziło w rachubę. Przy każdym samochodzie była informacja : metryka i do kiedy był ważny TUV.
Samochody niebieskie, całe, nawet dwulatki zawsze były w zależności od wieku 10 - 15 % tańsze od innych kolorów.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami