Zacząłem, więc czuję się zobowiązany dokończyć.
Kupno nowego samochodu.
Jakieś 7-8 lat temu kobieta kupiła nówkę Renault u dilera. Pech chciał - na szczęście 3 tygodnie później miała wypadek i doszło do uszkodzenia karoserii. Tuż obok było kilka warsztatów samochodowych i przy pierwszych czynnościach pomogli mechanicy pokazując jej przy okazji, że pod blachą jest ... szpachla samochodowa. Szok. Diler Renault stwierdził, że kobieta miała stłuczkę, naprawiła ją i sfingowała nową aby wyłudzić od niego pieniądze. Kolejny szok. Sprawa długo się ciągnęła, miała iść do sądu, diler pękł i wypłacił całą kwotę. Kobieta drugi, nowy samochód już nie kupiła Renault. Informacja jest pewna na 100%.
Nie będąc przedstawicielem firmy rowerowej nie jestem zainteresowany aby Was zniechęcić do motoryzacji. Piszę po to, aby mając pewną wiedzę móc wyciągnąć wnioski, co ja też uczyniłem.
Na tym zakończyłem.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami