Szukaj
nie, ja nie zrzucam winy na Pinquin - jej zachowanie mi się podoba, bo stwierdziła "że nie che im wciskać kitu", to nie ona proponowała rozwiązanie zakwestionowane przeze mnie
sytuacja jest typu "shit happens" - czasami idziemy chodnikiem, potkniemy się i złamiemy nogę, czasami wypadnie nam z ręki coś drogiego i się rozbije - zdarza się, jest przykro lub bardzo przykro, ale się zdarza i akceptujemy to, bo nie mamy na to wpływu
moim zdaniem Pinquin powinna wysłać aparat do serwisu, bo może się okazać, że mimo wszystko zostanie to naprawione na gwarancji, może być i tak, że sama naprawa będzie kosztowała wysyłkę + np. 100 zł za wyprostowanie pinów i zresetowanie aparatu, może się okazać, że będzie bardzo droga zabawa bo spaliła się płyta - nie wiem, ale się nie przekona użytkowniczka raczej jeżeli nie spróbuje
szkoda, że to już nie to samo forum...
Piękna Niewiasto zapewnia, że ci panowie chcieliby wierzyć w Twoją wersje, tylko po setnych próbach naciągnięcia ich miejsca pracy na koszty po prostu już z definicji nikomu nie wierzą. A zgięty pin niestety jest mechanicznym uszkodzeniem, które nie może powstać bez ingerencji użytkownika...
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 20-11-2010 o 23:43 Powód: pis. (Ci--->ci)
posiadam kuku na muniu, poszukuje wspólnika z fiksum dyrdum
Moze ktos z PSFN pomoze dziewczynie?
Zbieralismy dla powodzian, spelniamy marzenia wiec moze teraz... ?
Skontaktuj się z nami