Oprocz wygodnego ostrzenia w punkt, to w reportazu b. czesto fotografuje sie z duza glebia ostrosci, czyli ustawia sie hiperfokalna i nie ma w ogole problemu z ostroscia. Chodzi sie, kadruje i naciska guzik. To dla mnie obok wymarow, niepozornego wygladu, bezglosnej migawki (przynajmniej tej ze szmaty w leice MP) jest jednym z wiekszych atutow - nie ma tego calego zamieszania z AF, punktami ostrosci, szybkoscia dzialania, bezglosnymi silniczkami etc. etc. Szkoda, ze na nowych obiektywach dslr'ow tabelki glebi ostrosci wystepuja w postaci szczatkowej.
Btw. jakie oczucia przy porownaniu glosnosci migawki z MP z M9? Z gory dzieki.
Szukaj





Skontaktuj się z nami