Ja robię dokładnie w ten sposób! Po włożeniu 1GB karty do aparatu daje znać, że można zapisać 24klatki RAW+JPG. Ostatnio miałem przygotować 1-3 prace na wystawę Grupy Fotokujawy. Wymyśliłem więc, że chcę zrobić architekturę. Padło na katedrę w Gloucester. Byłem tam już wielokrotnie, wiedziałem więc, że chce zrobić tryptyk - grobowiec króla Edwarda. Pomyślałem więc, spakowałem, przybyłem. Obejrzałem scenę i stwierdziłem, że idiotyczny halogen z boku psuje mi całe ujęcie. Rozłożyłem więc statyw, podpiąłem szkło i zrobiłem kilka zdjęć testowych, żeby ustawić WB i dobrać odpowiedni tryb i moc lampy wyzwalanej w CLS. Stwierdziłem, że chcę mieć kilka źródeł światła, które będą kontrą dla halogenu. Mając jednak tylko jedną lampę, muszę naświetlić kilka klatek, które później połączę ze sobą. Pomierzyłem, strzeliłem w sumie ok 10klatek (po dwa/trzy na jedno ujęcie tryptyku) i zacząłem się pakować.
Przychylam się do zdania Czornyj, że jak ktoś nie myśli, to mu nawet Leica nie pomoże.
Co więcej - statyw też nie jest zawsze remedium na twórczą wenę i rozstawiony nie wytwarza aury która natchnie fotografa do perfekcyjnego kadrowania. Drugie zdjęcie, które zaplanowałem sobie na ten dzień miało przedstawiać krużganki ciągnące się wokół wewnętrznego ogrodu. Niestety najciekawsze ujęcie jakie pasowało mi do pracy musiałem wykonywać spod ciężkich i dość wąskich drzwi do głównej sali. Samo rozstawianie statywu było irytujące, trzeba było zwracać non stop uwagę, na przeciskających się ludzi i gimnastykować co nie miara, żeby dobrze ocenić kadr. Po tym jak raz łupnąłem łokciem a raz głową wiedziałem już, że jeżeli tylko będę miał możliwość wykonania podobnego zdjęcia z ręki zrobię to z ochotą.
Cyfra i automatyka tak na prawdę we wszystkim pomaga a nie przeszkadza a jeżeli ktoś nie potrafi tego wykorzystać, cóż... Nie mój problem, nie moje zmartwienie.
Szukaj








Skontaktuj się z nami