Close

Strona 634 z 1948 PierwszyPierwszy ... 13453458462463263363463563664468473411341634 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 6 331 do 6 340 z 19477

Wątek: Humor

  1. #6331

    Domyślnie

    Brak recznika to nie problem







    pozdr.

  2. #6332

  3. #6333

    Domyślnie

    A ja z innej bajki
    Przekopując internet w poszukiwaniu informacji o mojej "ziemi świętej" natknąłem się na pewną stronkę http://zamki.res.pl/przezmark.htm a tam na miniforum i jakiż byłem zszokowany gdy przeczytałem krótkie opowiadanko mojego koleżki z dzieciństwa który opisał pewna historię (tego typu opowieści krąży tam cała masa )
    Zna ktoś te strony?

    Oto to opowiadanie:
    cyt.
    Temat: OPOWIADANIA
    Autor: ŻABA , ,,BRAT B '' E-mail: [email protected]
    Data: 31-7-2007, 11:20
    Treść:
    HEJ ,, JEDNEJ PRZYGODY NIE ZAPOMNĘ DO KO?CA ŻYCIA , OTÓŻ CAŁA AKCJA WYDARZYŁA SIĘ NA TAK ZWANEJ ,, PATELNI'' , PO DRUGIEJ STRONIE FOSY , ZAWSZE BYŁO TAM BARDZO DUŻO NAMIOTÓW NO I OCZYWIŚCIE LUDZI KTÓRZY ŚCIĄGALI ZE WSZYSTKICH STRON,ALE DO RZECZY , DŁUGOWŁOSI PRZYJACIELE Z TORUNIA PO DWÓCH TYGODNIACH WCZASOWANIA TROSZKU ZGŁODNIELI I NA PIERWSZY OGIEŃ TEGO DNIA POSZŁA G?Ś MIEJSCOWEGO GOSPODARZA,WSZYSTKO SZŁO ZGODNIE Z PLANEM ALE PODCZAS PIECZENIA GĄSKI NA OGNISKU JUŻ TERAZ NIE PAMIĘTAM KTÓRA TO BYŁA GODZINA , ALE NA PEWNO GRUBO PO DZIESIĄTEJ MICHAŁ Z TORUNIA ZASUWAŁ FAJNE KAWAŁKI NA GITARZE,OGNISKO PIĘKNIE PŁONĘŁO PUSZCZAJĄC FAJNIUTKIE ISKIERKI KU NIEBU I NAGLE NICZYM ZORRO ZJAWIŁ SIĘ PRZY OGNISKU TAJEMNICZY TERMINATOR ,WSZYSCY SPOJRZELI NA TAJEMNICZĄ POSTAĆ WYOBRAZCIE SOBIE ,CIEMNO ,TYLKO PŁOMIEŃ Z OGNICHA A NA POGRANICZU WIDOCZNOŚCI STOI GOŚĆ I TYLKO WIDAĆ ZARYS,TWARZ ZAKRYTA NO I OCZYWIŚCIE PRZEPIĘKNY DESZCZAK JAK Z FILMU ,,BRATERSTWO WILKÓW'' NIKT NA TERMINATORA NIE ZWRACAŁ UWAGI ,IMPRA TRWAŁA DALEJ I NAGLE GŁOSEM GRUBYM I ZACHRYPNIĘTYM PADŁO PYTANIE ,,, KTO ZABIŁ MOJĄ KSIĘŻNICZKĘ'' NA POCZĄTKU NIKT NIE SKUMAŁ O CO CHODZI A GĘŚ DALEJ PIEKŁA SIĘ NA OGNICHU ALE PO CHWILI TERMINATOR Z DWÓCH KROKÓW NICZYM ,,BRUCE LEE''WYJECHAŁ Z FILCAKA W OGNICHO POZOSTAWIAJĄC TYLKO SWĄD SPALONEJ GUMY I DWA DREWKA W OGNICHU , RESZTA SIĘ ROZPRYSŁA JAK PO LASCE DYNAMITU,PO FANTASTYCZNYM KOPINIĘCIU PRZY OGNISKU NIE BYŁO NIKOGO ,OCZYWIŚCIE GĄSKA TEŻ WYLECIAŁA W NIEZNANYM KIERUNKU DAŁ SIĘ TYLKO SŁYSZEĆ GŁOS TERMINATORA KTÓRY PRAWIŁ PIĘKNE SŁÓWKA NA K..CH..PI....Z DYMIĄCYM SIĘ FILCEM NA NODZE , OKAZAŁO SIĘ ŻE TERMINATOR BYŁ WŁAŚCICIELEM GĘSI KTÓRA NIE CIEKAWIE ZAKOŃCZYŁA ŻYWOT,JAK TWIERDZIŁ TERMINATOR STARA ZOSTAWIŁA 12 MŁODYCH ,,,,
    ALE PO PROPOZYCJI ,, NAPIJESZ SIĘ Z NAMI ,, TERMINATOR WYLUZOWAŁ I POGODZIŁ SIĘ ZE ŚMIERCI? ULUBIONEJ GĘSI,CI KTÓRZY TAM CZĘSTO BYWALI WIEDZĘ O KIM MOWA ,MIEJSCOWY TERRORYSTA ,,, TO BYŁY CZASY , POZDRO ŻABA..... PISZCIE O PRZYGODACH KTÓRE WYDARZYŁY SIĘ W PRZEZMARKU HEJKA....

    Wybaczcie ,że było z dużej ale kolega nie bardzo obyty w kwestiach forumowych

    A to ,tak żeby nie robić nowego posta :

    Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczora żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam.
    Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy.
    Ponieważ jej mąż nie wiedział jaki strój sobie kupiła, zdecydowała się pójść na zabawę i go po szpiegować.
    Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca.
    Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej "zwiedzanie pięterka", żona się zgodziła bez oporu ( bo to przecież jej mąż). Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy.
    Było im razem wspaniale. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej skryte marzenia erotyczne.
    Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił, ona się go pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie):
    - No i jak się bawiłeś skarbie? Dużo tańczyłeś?
    - Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko.
    Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą
    Noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się **********!
    Nikon Nie sztuka zabić muchę przednią szybą,sztuka zrobić to boczną

  4. #6334

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mariush777 Zobacz posta
    Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczora żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam.
    Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy.
    Ponieważ jej mąż nie wiedział jaki strój sobie kupiła, zdecydowała się pójść na zabawę i go po szpiegować.
    Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca.
    Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej "zwiedzanie pięterka", żona się zgodziła bez oporu ( bo to przecież jej mąż). Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy.
    Było im razem wspaniale. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej skryte marzenia erotyczne.
    Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił, ona się go pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie):
    - No i jak się bawiłeś skarbie? Dużo tańczyłeś?
    - Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko.
    Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą
    Noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się **********!
    Boskie
    pozdrawiam, Wojtek

  5. #6335

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mariush777 Zobacz posta
    HEJ ,, JEDNEJ PRZYGODY NIE ZAPOMNĘ DO KO?CA ŻYCIA , OTÓŻ CAŁA AKCJA WYDARZYŁA SIĘ NA TAK ZWANEJ ,, PATELNI'' , PO DRUGIEJ STRONIE FOSY , ZAWSZE BYŁO TAM BARDZO DUŻO NAMIOTÓW NO I OCZYWIŚCIE LUDZI KTÓRZY ŚCIĄGALI ZE WSZYSTKICH STRON,ALE DO RZECZY , DŁUGOWŁOSI PRZYJACIELE Z TORUNIA PO DWÓCH TYGODNIACH WCZASOWANIA TROSZKU ZGŁODNIELI I NA PIERWSZY OGIEŃ TEGO DNIA POSZŁA G?Ś MIEJSCOWEGO GOSPODARZA,WSZYSTKO SZŁO ZGODNIE Z PLANEM ALE PODCZAS PIECZENIA GĄSKI NA OGNISKU JUŻ TERAZ NIE PAMIĘTAM KTÓRA TO BYŁA GODZINA , ALE NA PEWNO GRUBO PO DZIESIĄTEJ MICHAŁ Z TORUNIA ZASUWAŁ FAJNE KAWAŁKI NA GITARZE,OGNISKO PIĘKNIE PŁONĘŁO PUSZCZAJĄC FAJNIUTKIE ISKIERKI KU NIEBU I NAGLE NICZYM ZORRO ZJAWIŁ SIĘ PRZY OGNISKU TAJEMNICZY TERMINATOR
    Wstep i sposob narracji, a takze slowa; "jednej przygody nie zapomne do konca zycia", sugeruja jakby niewiadomo jaka odjechana historia sie wydarzyla.


    Cytat Zamieszczone przez mariush777 Zobacz posta
    JAK TWIERDZIŁ TERMINATOR STARA ZOSTAWIŁA 12 MŁODYCH ,,,,
    Hmmm... Czyzby chcial im sprzedac kit, ze teraz biedne zdechna, bo starej nie ma i nie maja sie jak do sutkow przyssac?
    D3s, D3, D800 | 14-24, 24-70, 70-200 VR2, S 35/1.4, N 50/1.4D, S 85/1.4, T 90Di, PC28 | SB910, SU800, PIXEL KING | Man 055 ProB + 410 | LowePro 650, Tamrac exp 8x
    www.SALDAT.pl

  6. #6336

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez stig Zobacz posta
    Wstep i sposob narracji, a takze slowa; "jednej przygody nie zapomne do konca zycia", sugeruja jakby niewiadomo jaka odjechana historia sie wydarzyla.


    Hmmm... Czyzby chcial im sprzedac kit, ze teraz biedne zdechna, bo starej nie ma i nie maja sie jak do sutkow przyssac?
    Może i nie taka znowu odjechana historia ale w moich rodzinnych stronach wakacyjne historie o gościu wielu imion (Terminator,Shogun,Zorro w gumowej zbroi ) albo jego naśladownikach braciach Rabin,tudzież Dzięciołach,Łomiarzu,Smoku Rychy albo Siwku złotogrzywku powracają przy kazdym ognisku,imprezie.
    Dlatego też pytałem czy ktoś moze zna te strony(bywał tam latem )

    A co do gąsek,to kto by im wskazał drogę do bajorka,kto pokazałby jak jeśc pokarm z korytka
    Nikon Nie sztuka zabić muchę przednią szybą,sztuka zrobić to boczną

  7. #6337

    Domyślnie

    Było ?

    Z PAMIĘTNIKA PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY

    PIĄTEK 19.06.
    Obudziłem się nagle z przeświadczeniem, że odkryłem coś epokowego.
    No, może nie na miarę Nagrody Nobla, ale przynajmniej na jakieś porządne wyróżnienie bym zasłużył. Rzekomo najlepsze pomysły wpadają do głowy podczas snu.
    Postanowiłem pisać pamiętnik i przyśniło mi się, że kobieta jest jak automatyczna pralka. Każdą da się odpowiednio zaprogramować i będzie działa zgodnie z oczekiwaniami. Odpowiednie słowa, trochę ciepła i czułości, kwiaty, miła kolacja itd. itp. i program działa. Zawsze wiadomo, co, kiedy i jak się stanie, i na co i jak zareaguje.
    Pralka i kobieta są w swym działaniu identyczne, z tą tylko różnicą, że pralki
    nie da się zapakować od tyłu.

    SOBOTA 20.06.
    Nie rozumiem dlaczego kobitom do seksu są potrzebne czułe słowa?
    Przecież gadanie podczas seksu to zbędne marnowanie czasu. Słowa rozpraszają, przeszkadzają i zmuszają do myślenia. A po cholerę przy seksie myśleć?
    Wczoraj kochałem się z żoną. Milczałem jak zawsze, no bo o czym tu gadać? O Księdzu Rydzyku i jego finansach, czy o fajansiarskiej polskiej piłce nożnej? O. Rydzyka nie lubię, a na piłce nożnej Stara się nie zna. No to milczę.
    A ona do mnie:
    -Wiesz kochanie (a ja ją bzykam od) w Tobie już nie ma takiej czułości jak dawniej.
    Zaniedbujesz mnie. Mógłbyś chociaż czasami do mnie powiedzieć coś pieszczotliwie?
    - Dupa wyżej KOCHANIE!!!
    Lekarz powiedział, że szczęka może boleć jeszcze ze dwa tygodnie, ale złamania nie było.

    PONIEDZIAŁEK 22.06.
    Ja wciąż nie rozumiem kobiet, a swojej żony w szczególności mimo tylu lat małżeństwa. Wiecznie narzekają na swój wygląd. Za te jej maseczki, szmineczki, kremiki, to już bym sobie dawno mercedesa albo inne volvo kupił.
    Wczoraj narzekała, że ma małe piersi.
    Mówię jej:
    - Kobieto nie masz większych zmartwień?
    A ona mi narzeka, że się źle czuje, że powinna mieć większe, że może dałbym jej na silikony? Pogrzało babę, jak nic.
    Więc jej mówię:
    - Pocieraj sobie kilka razy dzienne papierem toaletowym między piersiami?
    -A to pomoże? Będą większe?
    - Dupie pomogło.
    Dentysta powiedział, że tę jedynkę to da się wstawić, ale tylko na metalowym implancie.
    Z dwójką nie będzie problemów, bo się tylko trochę wyszczerbiła.

    WTOREK 23.06.
    Dziś rano córka przyszła, żebym jej pomógł zawiązać buciki. No, to wiążemy i wiążemy. Uczę ją o zajączkach i pętelkach, o motylkach zawiązujących skrzydełka, na kokardkę I takich tam sznurówkowych historyjkach, a ona mnie nagle pyta:
    - Tato!! A dlaczego dziewczynki mają mniejsze stópki od chłopców?
    - Aby w przyszłości mogły stać bliżej zlewu.
    Chłopakom w pracy powiedziałem, że mi szczapa przy rąbaniu drewna odbiła. Swoją drogą widać, że to mamy córcia (ma to walnięcie gówniara).

    PIĄTEK 24. 07
    Kochany Pamiętniczku, przepraszam, że mnie tu tak długo nie było.Ale w niedzielę przy śniadaniu w zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z żoną na tematy religijne. Żona twierdziła, że kobieta to lepszy "produkt" Boga niż mężczyzna. Więc jej przypomniałem, że to mężczyznę stworzył Bóg jako pierwszego.
    A ona mi na to:
    - Taaa, bo musiał zacząć od zera.
    No szlag mnie trafił na gadzinę jedną hodowaną na mym męskim łonie to jej odszczeknąłem:
    - Yhm. A jak chciał stworzyć kobietę to się potknął i powiedział "kobieta lekkich obyczajów". I słowo ciałem się stało.
    Na OIOM-ie trzymali mnie tylko przez tydzień. Chirurg szczękowy powiedział, że miałemszczęści, że szczęka mi się w mózg nie wbiła. Mój wstrząs mózgu to byłby przy tym pikuś.
    Dopiero wczoraj mnie wypisali.

    SOBOTA 25.07.
    Kobiety to zawsze mają jakieś pretensje. Wiecznie coś im się nie podoba i nie wiedzą czego chcą. Pamiętam jak byłem przy urodzeniu córki. Żona darła się jak głupia:
    - Zróbcie coś z tym. Dajcie mi jakieś lekki. Ratunku to boli!!! To Ty powinieneś tu leżeć za mnie i skręcać się z bólu!!! To Ty mi to zrobiłeś!!!
    Nie chciałem być niczemu winny jak zawsze, więc jej przypomniałem:
    -Nie pamiętasz? Chciałem ci go wsadzić w pupę, ale powiedziałaś, że to będzie zbyt bolesne.
    Lekarz wylądował na urazówce. Mnie nie sięgnęła. Wróciłem po dwóch tygodniach, jak wytrzeźwiałem, a ona się uspokoiła. Baby to zawsze zwalają winę na nas.

    NIEDZIELA 26.07.
    I niech mi ktoś powie, że kobiety nie myślą permanentnie, tak jak mężczyźni, o seksie. Siedziałem wczoraj wieczorem w barze z kolegą i tłumaczyłem mu jak smakuje ogolona pipka, bo on nigdy takiej nie miał szansy popróbować. Nie wiedziałem jak mu
    wytłumaczyć więc mu mówię:
    - Wyobraź sobie, ogoloną pipkę i różowego Chupa Chups.
    - No i?
    - Więc ogolona pipka smakuje, jak ten lizak.
    - A jak smakuje owłosiona?
    -Jak lizak spod szafy.
    Chyba nie zrozumiał. Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do baru. Podchodzę i zamawiam dwie szklanki Whisky. A barmanka do mnie:
    - Z lodem czy bez?
    - Bez loda. – odpowiedziałem - Kolega nie będzie czekał.
    I co? Nawet barmance lody w głowie. I niech mi któraś teraz powie, że tylko faceci ciągle myślą o seksie.

    ŚRODA 29.07.
    Po wczorajszej akcji poszedłem do pracy. Tym razem się udało. Miałem tylko pobite oko i rozcięte usta. Nie chciałem znowu sprzedawać, że to od rąbania drewna, więc przyznałem się, że to żona mnie pobiła.
    Chłopaki pytali:
    - Za co?
    No więc, powiedziałem im, że za to, że podczas seksu powiedziałem, do niej na "Ty". Nie uwierzyli. A co? Miałem im powiedzieć, że w trakcie ona do mnie powiedziała:
    -No już ze trzy miesiące się nie kochaliśmy.
    A ja jej odpowiedziałem:
    - Chyba Ty.
    To i tak dobrze, że się skończyło, jak skończyło, a nie tak, jak wtedy, gdy wylądowałem ze wstrząsem mózgu, gdy dostałem w ryja mrożonym kurczakiem. Kurde seksu mi się zachciało wtedy przy lodówce. Przecież przy lodówce chyba każda lubi. Szkoda tylko, że nie w Tesco.

    PIĄTEK 31.07.
    Kochany pamiętniczku dzisiaj robię eksperyment. Chcę sprawdzić kto jest moim najlepszym przyjacielem: pies czy żona? Zamknę oboje na noc w bagażniku mojego Scorpiona. Zobaczymy, kto się będzie cieszył rano, że mnie znowu widzi.


    To był ostatni wpis w odnalezionym pamiętniku. Życie prawdziwego mężczyzny potrafi być pełne niespodzianek.

    rafffff

    Kodeks drogowy dla Warszawy
    1. Pamiętaj, że celem każdego kierowcy jest być pierwszym, cokolwiek to oznacza

    2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze prawdopodobieństwo, ze ktoś cie stuknie z boku.

    3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twoj zamiar wykonania manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.

    4. Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdżaj drogi starszemu samochodowi. Tamten gosc prawdopodobnie nie ma nic do stracenia.

    5. Prędkość w km/h widniejąca na znakach drogowych jest jedynie wielkością sugerowana dla przeciętnych kierowców. Prawdziwy kierowca dopasowuje prędkość do możliwości własnego samochodu.

    6. Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu, aby mogło tam wjechać inne auto.

    7. Hamować należny w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzględnie zadziałał ABS, powodując odprężający masaż stopy. W przypadku aut bez ABS''u ćwiczymy rozciąganie nogi.

    8. Nie faworyzuj mniejszości. Wpuszczając przed siebie auto wyjeżdżające z podporządkowanej uszczęśliwiasz jednego, a wkurzasz dziesiątki jadących za tobą.

    9. Pamiętaj, ze wśród pieszych, których przepuszczasz na pasach lub wysepce tramwajowej może być terrorysta.

    10. Zauważ, ze jeżeli zaparkujesz samochód na środku trawnika, na pewno żaden pies nie zrobi w tym miejscu kupy.

    11. Jeżeli nie potrafisz prowadzić samochodu jednocześnie nadając SMS''a, jedząc hamburgera, pijąc cole i zmieniając cd - nigdy nie zostaniesz sales representative.

    12. Blondynka napotkana za kierownica innego pojazdu jest równoważna 100 czarnym kotom przebiegającym droga.

    13. Wyrzucanie śmieci za okno samochodu urozmaica krajobraz oraz nadaje sens istnieniu służb porządkowych.

    14. Inteligentna sygnalizacja drogowa nie jest po to aby ułatwić ci życie, ale po to by pokazac, iz odpowiednie służby są na bieżąco z postępem technicznym.

    15. Pamiętaj, ze zmienne warunki pogodowe nie są w żadnym wypadku powodem dla zmiany powyższych reguł. Są one naturalnym czynnikiem wzrostu gospodarczego w biznesie samochodowym oraz medycznym.
    _________________
    Ostatnio edytowane przez mariush777 ; 21-01-2010 o 20:31 Powód: ;) booo.. żeby dodać nowy kawałek
    Nikon Nie sztuka zabić muchę przednią szybą,sztuka zrobić to boczną

  8. #6338

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mariush777 Zobacz posta
    A co do gąsek,to kto by im wskazał drogę do bajorka,kto pokazałby jak jeśc pokarm z korytka
    No jak to kto? Terminator.
    D3s, D3, D800 | 14-24, 24-70, 70-200 VR2, S 35/1.4, N 50/1.4D, S 85/1.4, T 90Di, PC28 | SB910, SU800, PIXEL KING | Man 055 ProB + 410 | LowePro 650, Tamrac exp 8x
    www.SALDAT.pl

  9. #6339

    Domyślnie

    Jak zwykł mówić jeden z miejscowych "wtenczas" Terminator zajmował sie degustacja wina marki Arizona,snuciem opowieści dziwnej treści i uprawą budyniu na piaskowej ziemi a i wczesnym rankiem połowem "na prąd" w miejscowym jeziorze

    Tak że na gąski czasu nie stykło by


    Po seksie.
    Ona:
    - Kochanie, wezmiemy slub?
    On:
    - Zdzwonimy sie.


    ================================================== =============

    - Dziadku, dziadku, a kiedy pierwszy raz sie kochales?
    - Na wojnie, wnusiu...
    - A z kim?
    - Jak to z kim? Na wojnie sie nie wybiera...

    ================================================== =======

    - Kochanie, co sadzisz o seksie analnym?
    - Jak dla mnie ok.
    - A juz sie balem, ze bedziesz miala cos przeciwko...
    - A co ja sie bede wtracac, jak spedzasz czas z kolegami?

    ================================================== ========

    Slyszalem, ze masz nowa dziewczyne?
    - No.
    - A fajna chociaz w lózku?
    - W sumie to nie wiem. Jedni mówia ze fajna, inni, ze nie fajna.

    ================================================== ========

    Na poboczu drogi blondynka w mini wypina pupe wymieniajac kolo w
    samochodzie.
    Zatrzymuje sie policjant i zwraca jej uwage:
    - Rozumiem sytuacje, ale stoi pani niebezpiecznie wyeksponowana na
    poboczu i rozprasza pani innych kierowców, a ja nawet nie widze trójkata.
    - Bo ja, panie wladzo, mam wydepilowany.

    ================================================== ========

    Synek mówi do tatusia:
    - Calowalem sie z dziewczyna!
    - I co mówila?
    - Nie slyszalem, bo uszy mi zatkala udami.

    ================================================== ========

    Klótnia w lózku:
    - To ty pierwsza zaczelas!
    - Tak, bo ty pierwszy skonczyles!

    ================================================== ==========

    - Mamusiu, czy wszystkie bajeczki zaczynaja sie od: "Byl sobie raz..."?
    - Nie, moje dziecko. Sa i takie, które zaczynaja sie: "Mialem wazna
    konferencje i nie moglem wrócic do domu na kolacje."

    ================================================== =========

    Jedzie ciezarówka bardzo wysoko zaladowana.
    Kierowca - cwaniaczek chcial przejechac pod mostem, ale niestety
    zaklinowal sie. Przyjechala policja, gliniarz chodzi dookola, patrzy i mówi:
    - No i co? Zaklinowal sie pan?
    Na co kierowca:
    - Nie, kuzwa! Most wiozlem i mi sie paliwo skonczylo!

    ================================================== ========

    Nad rzeka, obok farmy siedzi krowa i pali trawke. Podplywa do niej
    bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
    - Te, krowa, co robisz?
    - Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
    - Daj troche, jeszcze nigdy nie kurzylem...
    - Jasne! Ciagnij macha bracie!
    Bóbr wciagnal dym i od razu go wypuscil. Na to krowa:
    - Stary, nie taaak! Patrz: ciagniesz macha i trzymasz go w plucach
    dluzsza chwile. Zreszta - wiesz co? W tym czasie jak wciagniesz,
    przeplyn sie kawalek pod woda w dól rzeki, wróc tu i wtedy wypusc
    powietrze. I mówie ci bedzie OK.
    Jak uradzili tak zrobili. Bóbr sie zaciagnal, plynie pod woda, ale juz
    po kilku chwilach zrobilo mu sie happy. Wyszedl na brzeg po drugiej
    stronie rzeki, walnal sie na trawe i orbituje. Podchodzi do niego
    hipopotam i pyta:
    - Te bóbr, co robisz?
    - Aaaa, widzisz hipciu, fazuje sobie troszke...
    - Daj troche stuffu, ja tez chce.
    - Podplyn na drugi brzeg do krowy - ona ci da.
    Hipopotam podplynal w góre rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywalila
    galy i krzyczy:
    - Bóbr, kuzwa, WYPUSC POWIETRZE!
    Ostatnio edytowane przez mariush777 ; 21-01-2010 o 20:45
    Nikon Nie sztuka zabić muchę przednią szybą,sztuka zrobić to boczną

  10. #6340

    Domyślnie

    mariush777 tekst z lodem mnie powalił.... jutro ide wypróbować
    D200 MB-D200 D60 | 35 85 | SB-800


Strona 634 z 1948 PierwszyPierwszy ... 13453458462463263363463563664468473411341634 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •