A ja właśnie D70s zamieniłem na analoga![]()
Szukaj
A ja właśnie D70s zamieniłem na analoga![]()
Pozdrawiam Tomasz
jak czytam takie bzdury to już nawet nie wiem czy śmiać sie czy płakać. Zaraz dorobię sobie teorię, że tylko samochody parowe miały duszę i są jedynymi właściwymi samochodami, bo jazda nimi ma większą wartość emocjonalną... No i przynajmniej człowiek sobie trochę poćwiczy dorzucając węglą :P
Ogólnie taka dyskusja imo jest bez sensu, gdyż aparat, czy to analog, czy cyfra, to tylko narzędzie. Dla mnie osobiście nie ma znaczenia czym zdjęcie jest zrobione, bo widziałem naprawdę dobre kadry robione komórką, tylko jaki jest jego przekaz. A to, że będzie to zrobione puszką farby z dziurką, a zdjęcie będzie przedstawiało zwykłą pustą ulicę, to sorry mnie nie przekonuje.
Ty lobuzie!!Zamieszczone przez 2Cresky
jakbym mial 100mld to pewno bym wpadl tu i wykupil caly towar w kazdym ze sklepow
![]()
I jak ktoś słusznie zauważył - wystarczy zeskanować trochę więcej filmu, napisać, że to Kodak Chrome (Illford), najlepiej 2 lata po terminie w zepsutej lodowce i koniecznie jakieś prześwietlenie... A będą piali... Będą... Szczególnie słynne w tym zakresie jest Pl.foto
A co do analoga - ja też jestem dzieckiem cyfry, ale pierwsza wizyta w analogowej ciemni profesjonalnej i naprawdę można się zakochać... Bo walczenie ze swiatłem w łazience M3 i terroryzowanie całej rodziny na dłuższą metę musi wykończyć wszystkich. Tak z obserwacji nie autopsji. Aktualnie szukam FM2
![]()
Można się pobawić analogiem dla samej radochy, ale na dłuższą metę nie wyobrażam sobie focenia bez cyfry.
Podstawowe zalety, których żebyś się skichał w analogu nie nadrobisz:
- Natychmiastowy wgląd do histogramu. Podstawa w trudnych warunkach.
- Natychmiastowy wgląd w kompozycję. Ostatnio eksperymentowałem światłem studyjnym. Ustawienia lamp, ich siła oraz rozkład. W cyfrze natychmiast się patrzę i widzę - tutaj światło poszło za bardzo do przodu, tutaj jest za mocne, tutaj trzeba dać gęściejszą kratkę, tutaj czarny ekran. Widać od razu. Nie ma siły aby to zmodelować analogiem. Zwłaszcza przy eksperymentowaniu dużym zestawem lamp.
- Ilość zdjęć aby osiągnąć wymagany efekt. Robię 50 zdjęć z jednego ujęcia i wybieram najbardziej udane. Nie wierzę w gadanie o starannym planowaniu tego jednego. Dla mnie to nonsens. To ja wolę starannie planować pięćdziesiąt zdjęć niż starannie planować jedno. Prawo wielkich liczb jest nieubłagane i nie podlega dyskusji.
Inne argumenty jak cyfrowa obróbka nie tyczy się tej argumentacji, bowiem cyfrowo obrabiać można też skany.
Zaczyna mnie ostatnio denerwować Rockwell. Nie po to wchodzę na jego stronę aby nieustannie słuchać jego kaznodziejstwa na temat Leiki i wyższości analogów nad cyfrą. Te jego kazania już mnie zaczynają strasznie drażnić.
Pozdrawiam! Marcin fotoblog fotografia
F100,D700,D80 | N 35/2D 50/1.4D 105/2.8D 24-85G 35-70/2.8D 75-150/3.5AiS | Σ 12-24 70-300 | Sonnar 300/4 | Soligor 135/2.8 | SW 150/750 | SB-800/400 | LS-2000 | HEQ5
otóż to!każdemu według potrzeb![]()
Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
Blog AgaPe
Każdemu według potrzeb! Dokładnie.
Są kluby Holgi. Nawet był okres kiedy się tym interesowałem. Lubię takie grupy zadaniowe aby wycisnąć najlepsze zdjęcie aparatem który jest niewiele lepszy niż pudełko od butów. To bardzo wyrabia fotograficznie, uczy patrzeć, uczy komponować, uczy szukać.
Jednak w komercji gdzie technika jest naczelnym wymaganiem to nie wyobrażam sobie aby analog jeszcze był traktowany poważnie.
Skontaktuj się z nami