Close

Strona 5 z 14 PierwszyPierwszy ... 34567 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 136
  1. #41

    Domyślnie

    E tam chowajcie się z waszymi aparacikami. Robienie zdjęć puszką do herbaty to jest dopiero laaaans .
    Zaczynałam od Zenita TTL, a właściwie wcześniej już nawet Practicą VLC2 zrobiłam kilka zdjęć, miałam też kompakt kliszowy, którym robiłam zdjęcia co wakacje. Obecnie w przeważającej większości robię zdjęcia aparatami cyfrowymi z wygody. Muszę wam powiedzieć, że chociaż sprawia mi to radość, bo robienie zdjęć zawsze mi taką sprawia, to już nie ma tej magii oczekiwania na to czy cokolwiek mi wyszło i jak. Teraz zajęłam się fotografią otworkową, bo po paru latach poczułam, że dojrzałam do tego... i magia wróciła! Muszę najpierw zamknąć się w małej łazience i załadować papier do puszki po herbacie, następnie wsiąść w autobus, w mieście przez kilka minut (to zależy od oświetlenia) naświetlać, wrócić do domu, znowu zamknąć się w łazience i patrzeć jak obraz na moich oczach pojawia się na papierze zanurzonym w wywoływaczu. Najlepsze jest to, że może się okazać iż źle obliczyłam czas i cała wyprawa na marne. Ale to właśnie jest piękne. Trzeba myśleć nim zrobi się zdjęcie a potem tylko wyciągnąć wnioski potrzebne do ewentualnych poprawek. Bezcenne są też miny przechodniów widzących ludzi stojących przy statywie na którym stoi niepozorna puszka .
    Oczywiście nikogo nie staram się przekonać, że tylko cyfra lub tylko klisza czy papier w puszce do herbaty. Ja używam jednego, drugiego i trzeciego. Wszystko ma swoje zastosowanie i swoich odbiorców.
    A w ogóle to idźcie robić zdjęcia!
    Pojawiam się i znikam...

  2. #42

    Domyślnie

    A w ogóle to idźcie robić zdjęcia!
    Rajt! To jest najlepsza rada.
    Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
    Blog AgaPe

  3. #43
    Rozmowny Awatar Macro
    Dołączył
    07 2007
    Miasto
    Łódź/Warszawa/Sztokholm
    Posty
    900

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez swiatlo Zobacz posta
    - Ilość zdjęć aby osiągnąć wymagany efekt. Robię 50 zdjęć z jednego ujęcia i wybieram najbardziej udane.
    Ciekawe czy ktoś już ukuł termin "fotografia iteracyjna"
    Cytat Zamieszczone przez [rK] Zobacz posta
    Zaraz, moment. To sa juz aparaty cyfrowe?
    Koledzy cos szeptali w 1998 ale myslalem, ze to zarty.
    A o internecie to kto ci powiedział
    L166B | F80 | F65 | OM20 | D300 | N50/1.8 | N12-24/4 | T90/2.8 DI | S30/1.4 | F85/1.4 | takie tam...

    "How do you feel about women's rights? I like either side of them."

  4. #44
    swiatlo
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Jacek_Z Zobacz posta
    Bo światło się mierzy, obserwuje sie to co pokazują piloty lamp itd. Efekt końcowy można było podpatrzeć polaroidem, a teraz mozna podpatrzeć efekt końcowy cyfrą. Tak robię gdy mam do naświetlenia slajd 6x7.
    Akurat moim w tym jednym, w tym co jest właśnie Twoją dziedziną, uważam że nie masz racji. W tym w czym jesteś właśnie ekspertem i nauczycielem, według mnie nie masz racji. W reszcie rzeczywiście - światło można wymierzyć bardzo dobrze bez histogramu. Można też lepiej zaplanować zdjęcie aby zrobić dobrze jedno zamiast kiepskich pięćdziesiąt. Co akurat jednak się nie sprawdza na przykład w reporterce albo sporcie. Ale mniejsza o to.
    Skupmy się jednak na tym gdzie różnica pomiędzy Twoim doświadczeniem a moim akurat jest największa na moją niekorzyść. Czyli fotografii studyjnej. Gdzie między Tobą a mną jest wręcz przepaść. I tutaj uważam że przesadziłeś.
    Oczywiście można polaroidem. Jednak koszta i szybkość dają cyfrze kolosalną przewagę.
    Miałem sesję z rodziną znajomych Hindusów. Ona ubrana w sari, jak królowa. Uczono mnie że światło się buduje od podstaw. Nie ustawia się pięciu świateł na raz. A więc wpierw tylne na włosy od góry. Ustawienie, regulacja mocy, pstryk, zerknięcie na podgląd, za mocne i za bardzo z przodu, poprawka, ponowny pstryk, podgląd, jest dobrze. Teraz główne. Ustawienie, pstryk, podgląd. Za słabe. Poprawka, pstryk, podgląd. Dobrze.
    Teraz fill. Pstryk, podgląd. Za słabe. Poprawka, podgląd, lepiej. Jednak trzeba czarny ekran aby dać z lewej cień. Ustawienie, pstryk, źle. Ponownie, pstryk, podgląd, dobrze.
    Teraz tło. Za jasne, bo główne światło idzie na tło. Więc dać ekran. Pstryk, podgląd, za mało. Poprawka, pstryk, podgląd, znowu za mało, tło za jasne. Więc poprawka przesłony, poprawka wszystkich świateł, inaczej ustawiony ekran, pstryk, podgląd, wreszcie dobrze. Winieta jednak w złym miejscu. Znowu poprawka, pstryk, podgląd. Dobrze.
    To wszystko sekundy. A rodzina cierpliwie siedzi.
    Gdyby nie cyfra, gdyby to trzeba było innymi metodami, nigdy bym nie osiągnął precyzji. A trzeba dodać że mamy do czynienia z żywymi modelami. A oni są niecierpliwi, dzieci marudzą, dorośli mają dosyć i tracą zapał.
    Taki zawodowiec jak Ty nie musi eksperymentować. Ty masz wszystko w palcu. Nic nie musisz ustawiać bo po prostu powtarzasz wszystko co już robiłeś tysiące razy.
    Dla mnie podgląd w takiej sytuacji to kwestia bardzo udanej sesji vs. sesji do śmietnika.

  5. #45

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez NBA Zobacz posta
    Takie myślenie powoduje, że czekanie na autobus też jest sztuką... Samą w sobie...
    Jesli wyrazem artysty ma byc oczekiwaniem na autobus i ma isc za tym jakies (podkreslam "jakies") przeslanie to jak najbardziej masz racje
    Pozdrawiam! Marcin fotoblog fotografia
    F100,D700,D80 | N 35/2D 50/1.4D 105/2.8D 24-85G 35-70/2.8D 75-150/3.5AiS | Σ 12-24 70-300 | Sonnar 300/4 | Soligor 135/2.8 | SW 150/750 | SB-800/400 | LS-2000 | HEQ5

  6. #46

    Domyślnie

    >>Miałem sesję z rodziną znajomych Hindusów. Ona ubrana w sari, jak królowa. Uczono mnie że światło się buduje od podstaw. Nie ustawia się pięciu świateł na raz. A więc wpierw tylne na włosy od góry. Ustawienie, regulacja mocy, pstryk, zerknięcie na podgląd, za mocne i za bardzo z przodu, poprawka, ponowny pstryk, podgląd, jest dobrze. Teraz główne. Ustawienie, pstryk, podgląd. Za słabe. Poprawka, pstryk, podgląd. Dobrze.
    Teraz fill. Pstryk, podgląd. Za słabe. Poprawka, podgląd, lepiej. Jednak trzeba czarny ekran aby dać z lewej cień. Ustawienie, pstryk, źle. Ponownie, pstryk, podgląd, dobrze.
    Teraz tło. Za jasne, bo główne światło idzie na tło. Więc dać ekran. Pstryk, podgląd, za mało. Poprawka, pstryk, podgląd, znowu za mało, tło za jasne. Więc poprawka przesłony, poprawka wszystkich świateł, inaczej ustawiony ekran, pstryk, podgląd, wreszcie dobrze. Winieta jednak w złym miejscu. Znowu poprawka, pstryk, podgląd. Dobrze.
    To wszystko sekundy. A rodzina cierpliwie siedzi.
    Gdyby nie cyfra, gdyby to trzeba było innymi metodami, nigdy bym nie osiągnął precyzji. A trzeba dodać że mamy do czynienia z żywymi modelami. A oni są niecierpliwi, dzieci marudzą, dorośli mają dosyć i tracą zapał....<<

    Tak Światło , ale Ty opisujesz sytuację w której "realizujesz" sesję "ucząc się " , czy też odwrotnie ; uczysz się , realizując sesję .
    Potrafisz sobie wyobrazić sytuację , kiedy wskutek niefortunnego błędu pliki z sesji uległy by skasowaniu ?
    Np. bezpośrednio po sesji , podczas przeglądania z klientami i dokonywania oceny - na żywca - jeszcze w studio ?
    Ile w takiej sytuacji zajęło by Ci powtórzenie zdjęć i czy również dokonywał byś tych wszystkich prób i kroków ?
    Myślę , że nie . I jakie wtedy miało by znaczenie czy pracujesz analogiem czy cyfrą ?
    To prawda , do nauki cyfra jest niezastąpiona. Pozwala na "bezpłatną" (prawie) możliwość powtarzania "do woli".

  7. #47

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez swiatlo Zobacz posta
    Akurat moim w tym jednym, (...) sesji vs. sesji do śmietnika.
    Skróciłem, żeby już nie zaśmiecać wątku.

    Ogólnie rzecz biorąc to od tego w studio jest światłomierz, nim takie pomiary wykonasz szybko i łatwo. Polariod służył wyłącznie do SPRAWDZENIA rozkładu cieni, wszystko inne musiałeś sobie wyobrazić korzystając ze swojej wiedzy na temat oświetlenia. Twój argument przemawia jedynie za tym, że w dzisiejszych czasach nawet niedoedukowana i niedoświadczona osoba może na fotografii robić pieniądze, bo przecież o to chodzi w zdjęciach komercyjnych.
    Oczywiście, że człowiek jakoś się musi uczyć i tu cyfra jest niezawodna, ale niech ta nauka ma jakiś sens. Chodzienie na skróty, bez zastanowieniem sie nad funkcjonowaniem tego wszystkiego, jest imo bezsensowne i niezależnie czym będziesz robić zdjęcia, nie wyniesiesz nic porzytecznego z tego doświadczenia.

  8. #48
    swiatlo
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez teh_14m3 Zobacz posta
    Skróciłem, żeby już nie zaśmiecać wątku.

    Ogólnie rzecz biorąc to od tego w studio jest światłomierz, nim takie pomiary wykonasz szybko i łatwo. Polariod służył wyłącznie do SPRAWDZENIA rozkładu cieni, wszystko inne musiałeś sobie wyobrazić korzystając ze swojej wiedzy na temat oświetlenia. Twój argument przemawia jedynie za tym, że w dzisiejszych czasach nawet niedoedukowana i niedoświadczona osoba może na fotografii robić pieniądze, bo przecież o to chodzi w zdjęciach komercyjnych.
    Oczywiście, że człowiek jakoś się musi uczyć i tu cyfra jest niezawodna, ale niech ta nauka ma jakiś sens. Chodzienie na skróty, bez zastanowieniem sie nad funkcjonowaniem tego wszystkiego, jest imo bezsensowne i niezależnie czym będziesz robić zdjęcia, nie wyniesiesz nic porzytecznego z tego doświadczenia.
    Absolutna nieprawda. Wręcz nonsens. Uczyłem się od podstaw rok temu, teraz już robię gotowe sesje. Chociaż tak naprawdę to człowiek uczy się przez cały czas, jakby się na to spojrzeć filozoficznie.
    Nie wiem jak to się robiło przedtem. Bawiłem się jako harcerz Zenithem, ale jako fotograf na serio to jestem dzieckiem cyfry.
    Wiem tylko to że mój wieloletni mentor, analogowiec z krwi i kości do grobowej deski, miał gotową ilość póz i układów, znał je na pamięć i nie musiał nic eksperymentować. Czego się nauczył 40 lat temu to powtarzał dzień w dzień. Wiedział gdzie jakie światło jakiej mocy na jakich ustawieniach aparatu, i jego to całe nasze zerkanie w LCD tylko denerwowało. Wolał stracić minutę aby gmerać w światłomierzu, niż pozwolić nam na sekundę histogramem i podglądem.

    Ale ostatnio przyznał rację cyfrowcom. Przyznał się otwarcie że nie jest w stanie już konkurować z możliwościami cyfry. Jest za stary aby się przestawiać na cyfrę, a analog doszedł do ślepej uliczki, doszedł najdalej gdzie mógł dojść i droga się skończyła. Dalej pójdziesz tylko cyfrą. Tak mawiał. I to po serii sesji gdzie amatorzy z cyfrą jak ja i podobni zrobiliśmy lepsze zdjęcia niż on z 40-letnim doświadczeniem. Lepsze i bardziej kreatywne ustawienia świateł, szybciej i efektywniej, niż on swoimi tradycyjnymi metodami i rutyną.
    Ale kapelusz przed nim że po pierwsze nauczył nas podstaw, po drugie że miał odwagę się przyznać do tego że analog osiągnął swój koniec.

    Chciałbym aby wielu i tutaj przyznało się do tego samego. To kwestia tylko odwagi i otwarcia. Bezsensowny upór jest wrogiem rozwoju. Zwłaszcza że jest to upór wyłącznie religijny. Oparty wyłącznie na wierze, a nie na technicznych danych.
    Ostatnio edytowane przez swiatlo ; 17-11-2009 o 21:21

  9. #49

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez swiatlo Zobacz posta
    (...)Chciałbym aby wielu i tutaj przyznało się do tego samego. To kwestia tylko odwagi i otwarcia. Bezsensowny upór jest wrogiem rozwoju. Zwłaszcza że jest to upór wyłącznie religijny. Oparty wyłącznie na wierze, a nie na technicznych danych.
    uśmiałem się, prawie do łez. Jakoś dziwnie mi się te ostatnie zdanie kojarzą z Seksmisją, a wiadomo co autor miał na myśli

    Akurat argument, że twój nauczyciel miał swoje stałe ustawienia świateł i wy "młodzi" pokazaliście mu coś nowego jest bezsensowny, zupełnie tak samo jak udowadnianie wyższości którejkolwiek z technik foto. Przecież to normalne, iż uczeń przerasta nauczyciela i to tylko dla niego jest komplementem.

  10. #50

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez teh_14m3 Zobacz posta
    Twój argument przemawia jedynie za tym, że w dzisiejszych czasach nawet niedoedukowana i niedoświadczona osoba może na fotografii robić pieniądze, bo przecież o to chodzi w zdjęciach komercyjnych. Oczywiście, że człowiek jakoś się musi uczyć i tu cyfra jest niezawodna, ale niech ta nauka ma jakiś sens. Chodzienie na skróty, bez zastanowieniem sie nad funkcjonowaniem tego wszystkiego, jest imo bezsensowne i niezależnie czym będziesz robić zdjęcia, nie wyniesiesz nic porzytecznego z tego doświadczenia.
    Tak jak opisuje swiatlo pracuje w dzisiejszych czasach wielu zawodowcow i to nie tych 'niedoedukowanych i miedoswiadczonych', ale takze duze znane nazwiska, np. Joe McNally. Gdybys poczytal jego ksiazki czy zerknal na filmiki z jego backstage zobaczylbys, ze jest to wlasnie typ fotografa ktory np. operujac oswietleniem nie jest typem osoby, ktora ustawi swiatlo tu, ustawi swiatlo tam, pomierzy i koniec, ale raczej przypomina wlasnie takiego kucharza, ktory tu posoli, costam gdzies popieprzy, cos doprawi, tam zamiesza i co chwili probuje i patrzy jaki jest tego efekt.

    tu przyklad


Strona 5 z 14 PierwszyPierwszy ... 34567 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •