Close

Strona 13 z 14 PierwszyPierwszy ... 311121314 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 121 do 130 z 136
  1. #121
    Gaduła Awatar ku6i
    Dołączył
    01 2007
    Miasto
    Górny Śląsk/Kraków
    Posty
    1 485

    Domyślnie

    Od samego wpisu ciekawsze są komentarze Qstry

  2. #122

    Domyślnie

    Pozwoliłem sobie tam zabrać głos, dyskutując właśnie z Qstrą. Kiedyś korespondowaliśmy na PW. Ona ma takie uznanie, a ciągle o nie walczy. Nie do końca to rozumiem.
    Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.

  3. #123

    Domyślnie

    Moda może i jest, ale to dobrze. Może wiecej osób dostrzeże że cyfra ma przed sobą jeszcze dłuuugą drogę i nie chodzi tu o milion asa tylko o rozpiętość tonalną i poprawę oddania duzych przestrzeni o łagodnych przejściach tonalnych - szczeg. w B&W .
    A podstawą jest pomysł na zdjęcie a sprzęt (cyfra/analog) jest narzędziem i tylko od poziomu wiedzy zależy wybór jednego lub drugiego

  4. #124

    Domyślnie Moda na ...

    Cyfra czy Analog ?
    Polecam wszystkim zapoznanie się z pracami Ryszarda Horowitza , szczególnie tymi starszymi .
    "Światło" to coś dla Ciebie . Spójrz , jakie obrazy tworzył . I jakoś nie były w tym potrzebne "piksele".
    Fakt , dzisiaj jest łatwiej. Jednak nie mów , że bez cyfry się nie da ...
    Pozdrawiam.

  5. #125

    Domyślnie

    Nikt nie mówi, ze "bez cyfry się nie da"...
    Głowię się tylko nad celowością forsowania za wszelką cenę "ideologii analogowej" jako jedynej słusznej drogi dla "prawdziwego fotografa". "Bo analogowo się da" - ano da się - tylko czy właśnie z tego powodu trzeba uparcie trwać przy starym patrząc na nowe z obrzydzeniem? I udowadniać nieustannie że przecież "analogowo też się da - więc po co cyfra"? Zwłaszcza gdy ten sam albo o niebo lepszy efekt dużo szybciej można uzyskać cyfrą i obórką w PSie tudzież innym programie graficznym. Są oczywiście uzasadnione przypadki, gdzie stara dobra technika analogowa sprawdzi się lepiej, da lepszy efekt końcowy niż to samo ale zrodzone z cyfry... ale kurde - nie za wszelką cenę, nie zawsze.
    I jakoś nie były w tym potrzebne "piksele".
    Wywołanemu do tablicy Horowitzowi nie potrzebne były piksele i gmerał w ciemni bo... bo innej opcji w tamtym czasie po prostu nie było.
    W XVIIIw największym twórcom nie potrzebny był w ogóle aparat aby niezwykle precyzyjnie i pięknie oddawać rzeczywistość tudzież przelewać na papier czy płótno swoje artystyczne wizje... Cóż.. - długo jeszcze po wynalezieniu fotografii ci artyści nie chcieli uznać wartości artystycznych fotografii. Zupełnie tak jak teraz: stara, sprawdzona "analogowość" nie chce uznać jako równej sobie nowej "cyfrowości"... Historia kołem się toczy.
    Ale Horowitz: jak tylko pojawiła się nowa technologia, komputery zdolne biegle przetwarzać obraz - pan Horowitz (jako jeden z pierwszych!) wyszedł z ciemni i usiadł przy tablecie. Zrobił to, co powinien był zrobić świadomy twórca - za cel postawił sobie efekt końcowy - a nie hołubienie jakiejkolwiek techniki i opowiadanie o tym jaki to on nie jest świetny, cool, dżezi, trendi i co tam jeszcze - bo pielęgnuje piękną analogową tradycję, brzydzi się nowymi technologiami - pracuje wyłącznie metodami tradycyjnymi - udowadniając wszystkim w tym cyfrowym świecie, że wciąż można robić świetne kolaże w ciemni...
    Prawda - można.
    Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
    Blog AgaPe

  6. #126

    Domyślnie

    .. uparcie trwać przy starym patrząc na nowe z obrzydzeniem?
    nadinterpretowujesz.
    Można przedkładać jedno nad drugie, szczególnie gdy ma sie wybór. Ale to nie znaczy, że to drugie staje sie obrzydliwe. Nie wiem dlaczego zwolennicy cyfry przypisują takie złe intencje zwolennikom analoga. By pokazac, że to "analogowcy" są be ?

    PS - ja od paru lat robię na "obrzydliwej cyfrze" (nie czując obrzydzenia ) , a przedkładam analoga. Poplątane to wszystko.
    Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.

  7. #127

    Domyślnie

    Mało tego - pamiętam jak Zdzisław Beksiński mówił w wywiadzie, że zrezygnował by całkowicie z pędzla, gdyby komputer dawał mu odpowiednią możliwość malowania (akurat chodziło o ekran dotykowy o rozmiarze pozwalającym malować w skali 1:1). To dokładnie świadczy gdzie prawdziwi twórcy mają tego typu dywagacje nt wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.
    Oczywiście dla niektórych sam fakt stosowania jakiejś techniki może być wystarczający by pisać seryjnie artykuły na temat filozofii z tym związanej, ale dla mnie to tak jakby wybrać się do muzeum i cały czas spędzić w szatni zastanawiając się który wieszak wybrać, zamiast na oglądaniu obrazów. Jeśli rozumiecie co mam na myśli - zastanawiając się, czy fotografia taka, czy siaka - skupiamy się nie na tym o co tu chodzi.

  8. #128

    Domyślnie

    Nie wiem dlaczego zwolennicy cyfry przypisują takie złe intencje zwolennikom analoga. By pokazac, że to "analogowcy" są be ?
    Nie należę ani do jednych ani do drugich (w sensie obozów, "wyznawców" czy czegoś podobnego). Posługuję się w zależności od potrzeby obiema technikami. Dlatego nie przypisuję złych intencji nikomu - a jedynie komentuję, to co jak dotąd udało mi się na polu dyskusji mędzy zwolennikami fotografii analogowej, a fotografii cyfrowej zauważyć.

    nadinterpretowujesz.
    Tytuł wątku na blogu Iczka który zdaje się zaczął tę debatę brzmi: Upośledzenie ...
    Dalej uważasz Jacku, że nadinterpretuję?
    Jako użytkowniczka "syfry" i PSa nie czuję się upośledzona (nie bardziej niż wtedy gdy robię barytowe odbitki w ciemni) i nie uważam, ze jeśli ktoś dokonał takiego, a nie innego wyboru - jest jednostką nadającą się do leczenia (używając retoryki Iczka).
    Jak sam mówisz:
    Można przedkładać jedno nad drugie, szczególnie gdy ma sie wybór.
    I o to właśnie mi chodzi! Wybór - prawo do niego jest rzeczą świętą. Każdy ma prawo do sojego "widzimisię" - do tego by "lubić coś bardziej niż coś" ... Ale wmawianie przy tej okazji innym, że skoro wybrali inaczej to są idiotami - jest jakby to powiedzieć: nie na miejscu.
    Niestety w wielu wypowiedziach "analogowców" da się odczytać mnóstwo zaciętości, dezaprobaty i negatywnego podejścia do fotografii cyfrowej - to powszechne zjawisko... Nie znajduję natomiast zbyt wielu tak zdecydowanie negatywnych wypowiedzi zwolenników cyfry o "analogowcach" i pracy w ciemni. Dziwne...

    Mało tego - pamiętam jak Zdzisław Beksiński mówił w wywiadzie, że zrezygnował by całkowicie z pędzla, gdyby komputer dawał mu odpowiednią możliwość malowania (akurat chodziło o ekran dotykowy o rozmiarze pozwalającym malować w skali 1:1). To dokładnie świadczy gdzie prawdziwi twórcy mają tego typu dywagacje nt wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.
    Dokładnie!!!
    Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
    Blog AgaPe

  9. #129

    Domyślnie

    A ja pamietam, ze zapytany czemu nie sprzedaje swoich komputerowych wydrukow, zdziwil sie, ze byloby to oszukiwanie ludzi. (Beksinski)

  10. #130

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez [rK] Zobacz posta
    A ja pamietam, ze zapytany czemu nie sprzedaje swoich komputerowych wydrukow, zdziwil sie, ze byloby to oszukiwanie ludzi. (Beksinski)
    To ja nie wiem jak rozumieć tą sprzeczność.

Strona 13 z 14 PierwszyPierwszy ... 311121314 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •