Mała uwaga odnośnie odczarowywania pewnych stereotypów.
Pracowałem w 2 dużych redakcjach dzienników, obecnie współpracuję z tygodnikiem, w tych miejscach są i były macki nie tylko do grafiki, ale dla dziennikarzy także.
I cóż, prawa statystyki, zdarzały się z nimi problemy - zwisy, inne śmieszne rzeczy, awaryjność na dzień dobry. Mówię to z obserwacji wieloletniej, to co mi wpadło w oczy, nie chodzę za informatykami krok w krok, a w redakcjach codzienie nie bywam, przeciwnie.
Prawa statystyki. Nie pisze tego po to by pobudzać do nadaktywnego działania nieprzejednanych zwolenników maców (sam jestem ich gorącym sympatykiem mimo że wciąż mam peceta) tylko by wyrazić swoje stanowisko, że to mit ta bezawaryjność.
Byc moze gdyby macow było tyle co pecetów, zaobserwowana awaryjnośc byłaby podobna.
Szukaj





Skontaktuj się z nami