Ja rozumiem, że ta cena w dużej mierze wynika z jakości - markowy blaszak też swoje kosztuje. Problem dla mnie tkwi w tym, że nie znam OS X-a i nie poznam go nawet spędzając tydzień w iSpocie. Poznam go tylko wtedy kiedy będę mógł na nim przez powiedzmy 60dni popracować (czy pobawić się) w domu. I wtedy będę mógł świadomie powiedzieć - "Tak to system dla mnie" - i kupić MACa lub "Nie, nie pasuje mi" i skasować go z dysku. Apple niestety na taką próbę nie pozwala i sądzę, że w ten sposób zamyka sobie sporą część rynku - wszakże niewielu z nas lubi kupować coś w ciemno, zwłaszcza kiedy kosztuje to niemałe pieniądze.
Szukaj





Skontaktuj się z nami