Szukaj
Wydaje mi się, że mając 20 tys. na wydanie i celując w półkę pro nie powinno się mieć w tym momencie takich dylematów. Przede wszystkim nawet w erze cyfry nadal najważniejsze (i stanowiące najlepszą inwestycję) są szkła. W miarę uniwersalny zestaw (na najwyzszym poziomie) kosztuje około 15 tys. (lub nawet więcej) zarówno w Nikonie jak i w Canonie. Mam tu na mysli zakres 17(16)-35, 24-70, 70-200 /2.8. Być może po cash backu troszkę taniej w Canonie. Co zostaje? 5 tysięcy. Kupować body za 15 tys wsytuacji gdy kasy zostaje na 1 obiektyw to chyba trochę błędna strategia. Nie wspominam o stałce rzędu 85mm (najlepiej 1.4, lub 1.2). Za rok lub dwa będzie kasa na następne szkła, a na rynku... nastepne body jeszcze tańsze. Mając obecnie 20 tys, celując w najwyższą półkę i chcąc mieć jako taki zestaw wybór jest między 5D a D300 - stąd zresztą tak wiele osób z tym (dużym) dylematem - tym bardziej, że często są to amatorzy (mam na myśli fotografujących niezarobkowo) lub rozpoczynający działalność zarobkową najczęściej na ślubach, imprezach firmowych. Fotograf zawodowy ma albo sprzęt z agencji albo doskonale wie jakie cechy w jego pracy ma spełniać system i pucha - choć d3 faktycznie pokazuje że można połączyć praktycznie wszystko - poza tym fotograf zawodowy przeznacza na źródło zarobku więcej - musi). O D3 nie ma co myśleć mając 20 tysięcy. Kupisz to body, lampę (nawet mimo 25K iso casem będzie niezbędna, choćby do cieni) i zostanie Ci kasa na 1 obiektyw? No chyba , że to wystarczy, ale moim zdaniem nie wystarczy, musi być choćby 70-200. Canon doskonale zagrał z powtórką cash backu dokładnie w czas premiery D300, przecież to promocja z okazji 20lecia EOS zakończona kilka mies. temu, tu chylę czoła strategom marketingowym Canona.
Szczerze powiedziawszy jest naprawdę ciężko obecnie wydać te pieniądze. Z jednej strony OK - 5D daje lepszy jakościowo obraz ale ile lepszy? Na jakim powiekszeniu widać różnice? Wiele osób z drugiej strony twierdzi, że szumy Nikona choć może wieksze są ładniejsze, bardziej przypominające ziarno, a przecież na wielu fotografiach jest to dodatkowy element kreacji. D300 z drugiej strony jest chyba we wszystkim innym lepszym aparatem, ale w końcu to obraz, jego jakość i tak ostatnio popularna plastyka jest najważniejsze itd itd. Moim zdaniem rynek się wyrówna gdy Canon ogłosi nastepcę 5D, a Nikon FF wersję D300 za ok. 9-10K (lub okrojoną wersję D3 - m.in bez gripa i oczywiście bez zaślepki przy wizjerze-oczywiście) A propos puszki polecam test 4 puszek, auotor Jacek_Z - rewelacja, szkoda, że konkurs polegał na zgadnięciu zdjęcie - jaka pucha. Wolałbym, która fota najładniejsza - ciekawe który aparat by wygrał.
Kończąc - z Canona wybrałbym:
5D, 17-40/4, 24-70/2.8 (ewentualnie 24-105IS/4), 70-200/2.8 IS + lampa
Z Nikona zaczynając od szkieł:
17-35/2.8, 24-70/2.8, 70-200/2.8 + lampa (fajnie pasowałaby 85/1.4, ale 1.8 wystarczy) oraz D300 lub... tak tak lekko używane D200 ("przemęczył" byś się pół roku, potem kupisz porządną puchę) - obecne ceny ponizej 3K za 2,5 tys klatkowe body to już patologia, a widziałem ktoś już pisał d200 z przebiegiem 50 klatek??? Tu uwaga: można zastąpić 17-35 czymś pod DX-a np Tokiną 12-24 za 2 tys (oto prawdziwa zaleta DX-a), nie kupowałbym 17-55, jak na obecne czasy to nie jest chyba dobra inwestycja
Co ja bym wybrał z tych 2 - nie wiem.
Miałem F3, FE2, FM3a - choć to miłość sprzętowa, z takiego zauroczenia chyba nigdy się nie wychodzi.
Z praktycznego punktu widzenia korzystając z Cash Back dzisiaj kupiłbym Canona, nawet za pół roku po takiej promocji myślę, że dużo nie stracisz na odsprzedaży
C
robisz pewne założenie. Ten ktoś w ogóle nie ma sprzętu, a ma do wydania 20 tys i jest profesjonalistą i nie zna się na sprzęcie i nie wie co porzebuje
Ja się nie dziwię pytaniom amatorów mającym kilka tys, ale jak ktos pyta o wydanie 20 tys na zawodowy sprzęt i to z tak różnych półek jak D3 i 5D (nie chodzi o cenę, a o zastosowania) to nie wiem co odpisywać. Jesli to jest poczatkujący fotograf, ale po prosotu śpiący na szmalu - to niech kupi D3 i będzie się cieszył z zabawki. Początkujący zawsze zwracaja większa uwagę na możliwości i bajery w body, niż na szkła.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Jasne, cięzko nie przyjąć takiego założenia przy pytaniu Canon +obiektyw za 10K czy Nikon +obiektyw za 20K
Nawet jesli sprzet jest to z pyatnia wynika, że nie stanowi przeszkody przy zmianie systemu...
Swoją drogą myslenie o D3 i szukanie tańszego zamiennika jako jedynego szkła... no nie wiem...
C
Miesiąc temu miałem podobny dylemat. Podobny lecz trochę inny. Posiadając sprzęt Nikona zastanawiałem się czy przejść na Canona. Prosty powód - matryca a właściwie jej szumy. Bardzo mi to dokuczało.
Testowałem Canona na prezentacji w Warszawie. Spotkałem się tam z Panem Tomaszem Tomaszewskim (chyba nie muszę przedstawiać), który gorąco namawiał mnie na przejście na Canona. Lecz mimo, że bardzo go cenię za jego zasługi w dziedzinie fotografii, to moje wątpliwości zostały rozwiane po krótkim teście D300 i D3.
Tak więc zostałem przy Nikonie. W tej chwili jestem szczęśliwym posiadaczem D300 i zbieram na D3.
Powiem jedno. Przetestuj w miarę możliwości Nikona i Canona. Zobaczysz co Ci bardziej pasuje. I D3 i 5D są rewelacyjnymi body. Musisz zobaczyć i poczuć co Ci bardziej odpowiada.
Powoli zaczynam słyszeć, że profesjonaliści przechodzą na Nikona D3. Czy tak jest, trudno powiedzieć.
Ja namawiam na D3 lecz również nie mogę powiedzieć złego słowa o 5D - to już takie zboczenie.
Wybór należy do Ciebie.
Szkiełka są bardzo porównywalne, więc na ich temat się nie wypowiadam.
| D300 | N 17-55 f2,8 | N 50 f1,4 | N 105 f2,8-4,2 VR | N 70-200 f2,8 VR | TC-20 | SB-800 | SB-600 |
PozdrowieniaBartek
Taką można zauważyć tendencję, jeśli mówimy o NASTĘPCY sensu strictomnie najbardziej intryguje perspektywa dwóch nowych pełnoklatkowych "następców" 5D - jeden kosztujący w okolicach 2500$ - (rzekomo ma to być 5D mkII) i model pozycjonowany wyżej - 3D - 3500$. Efektem poszerzenia oferty FF byłoby jeszcze większe zamieszanie na rynku, co MZ dla nas fotografujących jest jak najbardziej pożądane i korzystne. Jeszcze miesiąc oczekiwania i coś się powinno wyjaśnić - czego sobie i Wam życzę na początku 2008 roku (nie, nie - nie pomyliłem forów - wiem, że to nie CB
) ... realny rywal dla D3 (może właśnie 3D? - byłby niezły ubaw ze względu na nazwę
) - to w konsekwencji zejście z ceną dla topowego modelu Nikona...
Jestem jak najbardziej za. Niech Canon wypuści jakiś pełnoklatkowy 6D to rzeczywiście cena D3 powinna zmięknąć bo dziś wydaje mi się mocno wyśrubowana. A potem Nikonek jakiś D3 MK II w cenie dla ludu mocno poniżej 10 kzł. Echhhhh rozmarzyłem się
"Przysłu****ę" się tym dyskusjom i im więcej czytam tym większy mętlik. Myślę, że kolejne modele ogólnie co do istoty dylematów wiele nie wyjaśnią tak jak nie wyjaśniły ich dotychczasowe modele. Wciąż będzie to ważenie cen i możliwości raz ze wskazaniem na C raz na N. i ciągle ceny wszystkiego będą "równolegle" szły w dół jak do tej pory. Ja pstrykam narazie Minoltą 7D. Pracuję głównie na ślubach i dla firm. Chcę mieć pewność AF aby się nie stresować i celowałem podobnie jak koledzy w 5D ale słyszałem, że trochę wolny i bywają kłopoty z AF. Gdy ruszył Nikon z D3 wydawało mi się, że sprawa się wyjaśniła. Ustaliłem priorytety FF, ISO, AF i cała reszta. No i sprzedałem co mogłem, trochę się zapożycze i walne D3. Z pewnością Canon w tym roku z czymś wyskoczy ale zanim to będzie w sklepach, a ludzie potwierdzą co to warte to minie rok. Nie ma co czekać i na wiosnę ... D3+ 24-70/2,8. Potem sprzedam klamoty KM i 14-24/2,8. No a za rok jak dobrze pójdzie 70-200/2,8 VR. Tak sobie planuję, a co życie przyniesie - zobaczymy ...
![]()
Skontaktuj się z nami