Widzę że trochę takie abstrakcyjne kawały są prezentowane
Ja czasem lubię.
Klasyk:
Płyną dwaj kajakarze po Wiśle i jeden pyta drugiego: która godzina?
Na co ten drugi wyjmuje termometr, wkłada dowody, wyjmuje i mówi: wtorek
P. S
Ja bym się żenił z tą co hajs pomnozyla, toż ona by sama sobie na operacje powiększenia piersi zarobiła
Tamte inne to jakieś rozrzutne wywloki![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami