
Zamieszczone przez
Pugilares
Bez jaj - tak to działa w amatorskim sprzęcie, typu smartfony.
W Nikonach Z i podobnych aparatach nie ma rejestrowania wszystkiego cały czas do bufora. Jest naciśnięcie spustu migawki, i - jak to ładnie tu opisano kilka postów wyżej - wtedy następuje (inaczej niż w lustrzankach) najpierw zamknięcie migawki, potem jej otwarcie, ponowne zamknięcie. Rejestrowane jest to, co pomiędzy otwarciem, a zamknięciem. Jakie jest opóznienie w Z6(II), to moze sprawdzic kazdy samodzielnie. Mam aparaty 100% mechaniczne, mam DSLRy i mam Z6II. Gołym okiem stwierdzam, że zrobienie zdjęcia uśmiechniętej twarzy dziecka wymaga uzywania szybkich serii. Trzeba zacząć serię oczwiście próbując przewidzieć jak będzie zmieniał się wyraz twarzy dziecka i zacząć serię "wcześniej". Robiąc w trybie zdjęć pojedyńczych otrzymuję same grymasy, gdyż czas od pojawienia się uśmiechu na twarzy dziecka, porzez wyświetlenie tego w EVf, naciśnięcie spustu, przetworzenie sygnału przez aparat, zamknięcie-otwarcie migawki - wszystko razem to zajmuje tyle czasu, że na szybko zmieniającej wyraz twarzy dziecka w momencie robienia zdjęcia jest już całkiem co innego. Przy pomocy DSLR częściej udaje się zdążyć.
Skontaktuj się z nami