Dostępność testów powinna być jak najbardziej powszechna.
Są różne rodzaje testów - te proste wskazują na podejrzenie zakażenia, te poważniejsze go potwierdzają.
Nie ma możliwości, aby wykonywać wszystkim te drugie testy - nie ma tylu tych testów i nie ma tylu laboratoriów.
Ale dostępność tych prostych (takich jakie wprowadziła Korea) to OBOWIĄZEK!!!
I jeśli ktoś mówi inaczej to nich już zacznie brać paracetamol, bo nawet jeśli termometr tego nie pokazuje to bredzi jak w malignie.
A jeśli twierdzi tak, mając wykształcenie medyczne to... słów brak.
Tylko maksymalnie szybkie odizolowanie osób z koronawirusem pozwoli zatrzymać epidemię.
Ok. to że poczuję się gorzej (temperatura, kaszel itp) jest powodem do kwarantanny. Ale powinienem wiedzieć, czy to zwykła "grypka" czy jednak już podejrzenie koronawirusa.
Bo jeśli będę miał wiedzę, że to może być koronawirus, to będę się zachowywał inaczej. I będę warował w domu co najmniej dwa tygodnie, nawet jeśli mi ta chrypka szybciej przejdzie.
Pracownicy służby zdrowia powinni mieć robione szybkie testy właściwie codziennie...
Trzeba mieć wiedzę, żeby podejmować świadome działania.
Szukaj





Skontaktuj się z nami