Stwórz sobie wirtualną kopię i na niej zresetuj ustawienia w Develop.
Szukaj
Stwórz sobie wirtualną kopię i na niej zresetuj ustawienia w Develop.
Tak 1,2 fotki okej... ale 10 tys fotek to mi braknie roku na taka zabawe i spuchnie catalog LR ... moze cos innego znacie ?![]()
"Nikon"
Co? Zaznacz wszystko, stwórz wirtualną kopię, zaznacz te pliki, zresetuj i wyexportuj.
Dłużej zajęło mi to pisanie, niż tobie wykonanie zadania.
Nie no. Muszą być jakies normalne sposoby... szybciej by bylo dac reset export i ctr+z ... bez tworzenia kopii virtualnych... ale to nie jest metoda do uzywania na co dzien... tylko powiedzmy jakis hak na raz![]()
"Nikon"
Matko boska, ale kombinacji...
1. Zrób kopię całego swojego obecnego Catalog - albo automatyczny backup, albo wyeksportuj (bez plików RAW ani bez podglądów, bo szybciej) i nazwij ten wyeksportowany 'reset wszystkiego'
2. Otwórz ten Catalog, zaznacz wszystkie zdjęcia, zresetuj metodą jaką lubisz, i wyeksportuj.
Koniec.
Poniżej kroki późniejszego postępowania dla dociekliwych i wyjaśnienie, czemu to najbezpieczniejszy sposób.
3. Wywal to, co zrobiłeś w punkcie pierwszym, albo zostaw sobie na później jak Ci nie szkoda miejsca na dysku, obojętne.
4. Ciesz się, że masz eksport wszystkich zresetowanych zdjęć przy jednoczesnym kompletnie nienaruszonym oryginalnym Catalog, który został nietknięty, bo nie dokonałeś na nim żadnej operacji, tylko na jego kopii.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Hej.
Dzięki @2pompony tylko mi chodzi o zrzucenie .jpg bez obróbki, ale aby obróbka na .raw pozostała.
Czyli mam fotke A obrobioną black white i kolega mnie poprosił abym mu wywołał tego rawa bez obróbki .jpg-a.
Przykład prosty, ale ja mam sporo kolekcji zrzucić w taki sposób.
Wydaje mi się ta funkcja banalna, bo podgląd w Develope przy pomocy przycisku na klawiaturze | pokazuje własnie surowego .rawa.
Zatem nie sądzę aby brakło funkcji export as default , albo export before postprocess... etc.
Druga rzecz
Mam mnóstwo zdjęć tj. ~ 55 tyś wszystkiego wszystko w formacie .raw i obrabiane (naturalna sprawa).
Zajmuje mi to sporo miejsca... chcę zatem, podmienić .raw-y na .jpgi, wtedy obróbka z .raw przejdzie na .jpg-a.
Robiłem tak testowo dla 1 fotki, da się i śmiga zmieniam tylko źródło fotki i obróbka pozostaje taka sama jak na .raw.
Pytanie brzmi, jak to zautomatyzować? Czy da się to zautomatyzować? Czy muszę fotka po fotce => potwierdź, potwierdź. ;/
Ostatnio edytowane przez josephebeloki ; 06-12-2015 o 11:44
"Nikon"
Bez sensu. To jak wbijanie wkrętów młotkiem...
Są do tego narzędzia i nie ma co kombinować. Przede wszystkim można użyć Smart previews.
w dobie narzekania na podpisy sprzętowe, w poczuciu winy usunięty ...
To, że Ty tego nie potrzebujesz to nie znaczy, że jest to od razu bez sensu.
Jedni chcą foty z obróbką, drudzy i trzeci bez. LR nie ma takiej funkcji, na to wygląda więc pytam na forum.
Druga sprawa
Do archiwizacji wystarczą mi .jpg z obróbką z -rawa. Jak będzie coś rozjechane to poprawię.
Nie mam tego 500MB, a 6TB .rawów. Testy jakie robiłem od 2 tygodni mówią jasno, że .jpg z obróbką z rawa daje niemal identyczny efekt, poza przepałami... jest to ok 1 promil zdjęć.
W razie wywoływania z .jpg roboty jest max 10 min.
Wiec jeśli znasz rozwiązanie lub narzędzia to podziel się ze wszystkimi proszę.
Pozdrawiam.
"Nikon"
Jak wszystkie podobnego typu operacje da się je zrobić na wiele różnych sposobów: za pomocą snapshotów, historii, presetu (zero-ed), resetowania pojedynczo lub hurtowego i jeszcze paru innych... Moim zdaniem sposób jak zaproponowałem jest:
1. najkrótszy,
2. najprostszy do opisania i wykonania,
3. niewrażliwy na jakiekolwiek błędy poza krokiem pierwszym, bo i tak doprowadzamy do resetu,
4. w sposób niezaprzeczalne najbezpieczniejszy, bo obojętne jakich cudów, głupot i innych dziwactw byś nei zrobił, robisz to na kopii a nie oryginalnym Catalog, czyli efekty swojej pracy obróbkowej są absolutnie nietknięte i bezpieczne.
Co do Twojej propozycji czegoś jak 'export before postprocess' - wydaje się, że nikt w Adobe nie wpadł na pomysł, żeby umożliwić następujące działanie: najpierw się użytkowniku narób, naobrabiaj, a potem wyeksportuj zdjęcia pomijające całkowicie całą pracę jaką wykonałeś. Oczywiście jest możliwość exportu oryginałów, ale w formacie DNG, export służy do czego innego i oczywiście nie załatwia Twojego problemu.
Częściowo Twój problem załatwia program do wywlekania podglądów z RAWa (nazywa się chyba RAW extractor, a może JPG extractor, jakoś coś koło tego), i jeśli w kolekcji masz same RAWy, to znakomicie zda egzamin: wywlecze same surowe podglądy jako jpgi. Ale jeśli w kolekcji są inne formaty (psd, jpg), programik tych plików nawet nei zahaczy, a jeśli będą DNG, to moze zahaczyć, ale nie wiadomo co wywlecze, bo nie wiadomo co wyprodukowało DNG i w jakim trybie...
Ja bym to zrobił tak jak opisałem, ale jak się nei boisz że zabraknie Undo, że się pomylisz, że zresetujesz nei to co trzeba, że przy okazji manipulacji znikną Ci z kolekcji wirtualne kopie których nie chcesz kasować, i tak dalej i tak dalej - możesz przecież kombinować, da się - i to jak mówiłem na parę sposobów.
Uwaga a propos czerwonego textu: to jest najczystszy przypadek że obróbka przechodzi, lub nie zauważasz że coś jest nei tak. Nie da się (bo taka jest fizyka) przełożyć 1:1 obróbki z pliku RAW, który jest 12-14 bitowy na jpga, który jest 8 bitowy. Może by się dało, gdyby ktoś w końcu wynalazł perpetuum mobile, ale na razie to jest niemożliwe. Co się da przenieść: crop, usuwanie pryszczy stemplem, być może ostrzenie (choć nie mam pewności) i niewiele więcej...
Cała reszta obróbki związana z kolorem, jasnością, kontrastem czy szumem jest kwestią najczystszego przypadku. Oczywiście jak dasz jaśniej w RAWie, to w podstawionym jpgu nie zrobi się ciemniej (to oczywiste), ale ilość, moc i jakość działania suwaka zmieni się zasadniczo. Dokąd obróbka jest podstawowa (+/- 5 jednostek jaśniej/ciemniej lub mniej więcej tyle samo bardziej/mniej kontrastowo) różnic można nie zauważyć, ale przy obróbce, która będzie bardziej zaawansowana efekty będą przypadkowe. Może dojść (jak u mnie gdy próbowałem aplikować presety zrobione na RAWie do jpga) do efektów karykaturalnych.
Po drugie stracisz informacje które są zależne od formatu pliku, np. profile obiektywu, korekcja CA, geometrii - poduszki, winietowania, WB (sic!) i parę innych. Słowem straty będą bardzo duże, nieodwracalne i nie do odrobienia, a praca, żeby przywrócić zdjęcia do wyglądu sprzed podmianki albo niemożliwa (utrata korekcji wad szkieł, WB), albo tytaniczna - jeśli zależy Ci na subtelnościach koloru, kontrastu i jasności.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Jak ktoś mówi, że 8 bitowy jpg daje tyle samo informacji co RAW a różnica to promil zdjęć to ciężko się z nim wdawać w polemikę.
Podam Ci jeszcze jeden sposób - kupujesz chmurę amazona za 11$ na rok i wrzucasz tam archiwum z xmp.
Jak potrzebujesz to wyciągasz.
w dobie narzekania na podpisy sprzętowe, w poczuciu winy usunięty ...
Skontaktuj się z nami