Dzięki @2pompony.
Z jpg zrobię jak podpowiedziałeś.
A z archiwizacją się zastanowię jak to rozwiązać...
Szukaj
Dzięki @2pompony.
Z jpg zrobię jak podpowiedziałeś.
A z archiwizacją się zastanowię jak to rozwiązać...
"Nikon"
Nie wdaje się w polemikę. Wyjaśnię Ci tylko, że klientom, oddaje zdjęcia w .jpg-ach.
Czyli 14 bit i super paleta, zostanie i tak skompresowana i 'odcięta'.
Jedyna różnica to cienie i światła...gdzie można coś 'wyciągnąć'... Kolory w przypadku braku (przechodząc z 14 na 8 bit) tylko w przybliżeniu stworzą barwę 'uśrednioną'.
Więc możesz mieć rawa 100 bitowego, wywołując i tak wszystko jest cięte do palety 2^8 barw => .jpg.
Więc w przypadku dobrze doświetlonych zdjęć i balansu bieli, kolorystyka pozostaje ta sama,,, w życiu gołym okiem nie dostrzeżesz różnicy... ale wziąłem to jako 1 promil.
A już nie będę Ci tłumaczył co się dzieje z plikami podczas druku, pracowałem przy maszynie Karat 74 (offset), tam .jpg tnie strasznie.
Ostatnio edytowane przez josephebeloki ; 06-12-2015 o 18:07
"Nikon"
Jeśli chodzi Ci WYŁĄCZNIE o miejsce, to naprawdę nie rozumiem w czym problem. Mówisz, że masz 6 Tera plików, ale to robiło wrażenie 10 lat temu, dziś to jest stan normalny i to jest kwestia dwóch dysków po 3 stówki każdy - czyli suma porównywalna do kupienia paru dobrych filtrów na obiektyw, już nei mówiąc o jakimś przyzwoitym obiektywie. Przy tych matrycach parę Tera to stan normalny i pora się na to przygotować.
A jeśli już koniecznie chcesz oszczędzać na przestrzeni dyskowej, zabrałeś się do tego w najgorszy możliwy sposób. Nie podmieniaj RAWów jpgami, bo tracisz straszliwie dużo z obróbki (np. całą korekcję szkieł). Zamiast takiej podmiany, która będzie fatalna w swoich efektach - weź obrobionego RAWa i wyeksportuj do jpga w dobrej jakości. Dostaniesz to co chcesz - obrobionego jpga, który jest gotowy, nie trzeba mu przenosić w najgorszy możliwy sposób obróbki z RAWa, bo już tą obróbkę ma zrobioną.
I jak już będziesz miał tego wyeksportowanego jpga, skasuj RAWa (według mnie kasowanie RAWów dalej jest nierozsądne) - ale przynajmniej cała operacja jest sensowna od strony technicznej. Przenoszenie obróbki z RAWa na jpga w sposób mechaniczny (podmieniając plik RAWa jpgiem) jest od strony technicznej pozbawione sensu.
Są ludzie, którzy wolą przechowywać jpgi - ale można zrobić to przynajmniej mądrze, a można też w sposób technicznie bezsensowny. No ale do tego każdy musi sobie odpowiedzieć na parę pytań, a potem żyć z tym, co wymyślił.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Hej. Nie no. Szaleńcem nie jestem.
1. Export .jpg obrobiony z raw.
2. Export surowego .jpg.
3. Usuwam .raw
4. Podmieniam .raw z .jpg
Mam:
1 wersję wywołanych z .raw z obróbką
1 wersja .jpg do archiwizacji... podmienione z .raw. W przyszlości jesli potrzeba modyfikacja graficzna obecnej obrobki... ponieważ na .jpg nałożona jest obróbka z raw.
W takim układzie zyskam 3x więcej miejsca. Wywołane. oryginalne obrobione pliki z raw. Surowe .jpg jesli potrzeba innej obróbki oraz .jpg podlaczone z obrobką z .raw.
Takie zabiegi robie dla zlecen ponad 3 letnich w ramach arciwizowania.
Dzięki 2pompony.
Ostatnio edytowane przez josephebeloki ; 06-12-2015 o 22:12
"Nikon"
A dlaczego chcesz archiwizować w jpg obrobionych i surowych? Nie lepiej wyeksportować do DNG z kompresją stratną (zyskasz sporo na objętości, nieznacznie stracisz na jakości)?
Hej.
Obrobiony .jpg + czysty .jpg ~ 10 MB
Obrobione .jpg i tak i tak muszę archiwizować. Nie chce usuwać .raw i zostawiać tylko obrobione wersje. Dlatego pomyślałem dodatkowo o czystym .jpg który będzie mi służył jako zabezpieczenie na przyszłość, jeśli ktoś jednak chciałby te zdjęcia mieć w innej obróbce lub ja bym do czegoś potrzebował.
Standardowo, wrzuciłbym na płytę jedną obrobione, na drugą nieobrobione .jpg usunął .raw i pozamiatane. Tylko tracę wtedy obecną historię obróbki w LR oraz, możliwości korekty zdjęcia już obrobionego.
Zatem, jeśli mogę mieć całą historię obróbki w LR 'za darmo' na .jpg to to biorę w ciemno.
Ale jestem rzemieślnikiem i postanowiłem przed tą operacją jak mrówka to testować.
Najpierw sam:
- Wywołanie obrobiony .jpg z raw
- Podmiana .jpg z .raw i wywołniae .jpg z tą samą obróbką
- Porównanie, przybliżenie 500% , piksel po pikselu
- Porównanie przez inne osoby wizualnie na 100% - żadnych uwag, zdjęcia są identyko
Wnioski są takie:
Tylko i wyłącznie gdy obrobionego .jpg wywołam z .raw-a i wywołam .jpg z .jpg gdy ustawię kompresję 84% widać na 100% hmm jak to nazwać, mikro , a nawet nano zmiany na zdjęciu w niektórych miejscach. Jakby jaśniej, albo ciemniej - jakby spadał kontrast. Mowa tutaj o dokładnej analizie na 500%, bo ta sama próbka poszła do ludzi i nic nie widzieli => dopiero po wskazaniu miejsc i wytłumaczeniu potwierdzili.
Wołany .jpg z raw i .jpg z .jpg przy 100% - ja zmian nie widzę.
Ciekawostka:
Jpg wołany z .raw przy kompresji 84% vs .jpg z .jpg (100%) , ma ten sam spadek powiedzmy jakości co w przypadku powyżejJak to .jpg z raw przegrywa z .jpg wołany z .jpg
. NIE MOŻLIWE
. A jednak.
Więc jeśli ktoś zobaczy różnice na wydruku A0 czy na monitorze na powiększeniu 100% .jpg z .raw vs .jpg wołanego z .jpg przy jakości 100% to zdrowy nie jest.
Nie wiem, czy pracowaliście w drukarniach. Wiem co się dzieje z pliku o rozdziałce 6000x4000 ... wystarczy wysłać zamówienie na np. najlepszefoto i porównać wagi plików wysłanych (MB w systemie u nich po wysłaniu) i plików na dysku.
Nawet dzwoniłem do nich w tej sprawie. Plik jest kompresowany i zmieniana mu jest rozdzielczość na 1200x...
Jeśli ktoś jest onanistą cyferek i teoretykiem.
Niech sobie zrobi wydruk na A0 (wydruki 15x21 niech sobie odpuści, czy A4 bo to za małe i różnicy nie zobaczy gwarantuje):
- .jpg z raw
- .jpg wołanego z .jpg z tą samą obróbką. Nawet 84% kompresja ...
Stanie 2 metry od zdjęcia i wskaże różnicę.
Nie wiem czy widzieliście jak dają w dupę profile kolorystyczne maszyn drukarskich.... ta kompresja .jpg 84% to miód przy tym !!!
Wystarczy wydrukować zdjęcie w 2 różnych drukarniach... różnice mogą być szokujące.
Więc poważnie mówiąc. Zdjęcia z kosmosu i arhiwizacja .raw rozumiem.... ale reszta to jest szaleństwo.
Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie moim problemem.
"Nikon"
ale dlaczego nie bierzesz pod uwagę DNG o którym wspomniał cezary-k ? Przecież kompresowane stratnie zapewnią i tak nieporównywalnie lepszą możliwość korekty i jakość niż JPG (o światłach i cieniach już wspomniałeś, ale pozostaje jeszcze trochę agresywniejsza korekta WB żeby korekty z RAWa zupełnie nie sprawdziły sięw JPGu). Pytam nie żeby zakwestionować twoje rozwiązanie, tylko dowiedzieć się co jest nie tak z DNG ?
edit:
sprawdziłem na szybko przykładowe rozmiary:
RAW - 24,2MB
JPG bez korekt, bez korekt - 11,6MB
DNG kompresowany, 100% rozdzielczości - 10,9MB
Czyli DNG zajmuje mniej miejsca niż "oryginał" w JPGu
Ostatnio edytowane przez Pawel Pawlak ; 07-12-2015 o 12:51
N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9
pozdrawiam
Paweł
On o prostu zafixował się w swoim rozwiązaniu i nie przyjmuje żadnego innego. Każdy z nas czasem tak ma.
w dobie narzekania na podpisy sprzętowe, w poczuciu winy usunięty ...
Oczywiście - to widać że się zafiksował i nie przyjmuje niczego, co się mówi. Nie w tym problem.
Chodzi o to, że to jest forum, stąd ludzie (a przynajmniej dawniej tak było) czerpali jakąś informację, chcieli się dowiedzieć czegoś pożytecznego, lub w ostateczności chcieli uniknąć palnięcia jakiejś głupoty. Dlatego moim zdaniem jak ktoś ma pomysły jak kolega z przenoszeniem obróbki z rawa na jpga - trzeba mu na to pozwolić, tylko trzeba wszystkim wyjaśnić, że to jest bezsens i żeby tego nie powtarzali, bo są metody lepsze, wydajniejsze i do tego technicznie sensowne.
I wtedy wszystko jest dobrze: kolega Josef będzie sobie żył z tym co sobie wymyślił (i oby się nigdy nie musiał przekonać naprawdę co zrobił), a inni będą wiedzieli, żeby robić inaczej. Przy takim zastrzeżeniu wszystko jest OK.
I jeszcze słówko prywaty a propos druku: pracuję z tym biznesie od dwudziestu paru lat, i ja mam inne spostrzeżenia z drukiem. Oczywiście nie jest tak, że druk zawsze wychodzi dobrze, ale jak się drukuje w prawdziwej drukarni, a nie na Romayorze gdzieś w garażu, to druk oddaje to, co się włożyło: kiepską jakość materiałów, niechlujstwo CMYKowania, niedostosowanie obróbki do papieru i wiele innych błędów. Jak się przygotuje dobrze materiał, i weźmie to do druku Leyko czy Skleniarz, to druk trzyma nawet nie europejski, tylko światowy standard. Mam szczęście pracować dla firm, które stać na dobre drukarnie, ja widzę coś wręcz przeciwnego niż kolega Josef i na temat druku mam zdanie wręcz przeciwne.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
ad vocem i nie do końca w temacie.
Używam wyłącznie RAW, ale czy ktoś w krótkim żołnierskim zdaniu wyjaśni mi co tracimy w DNG vs. RAW?
Interesuje mnie głównie kwestia techniczno-obrazowa. Inne aspekty jak np. kwestia kompatybilności programowej czy metadane zawarte w pliku są mniej ważne .
Skontaktuj się z nami