widzę, że kombinowanie "co-by-pozmieniać" staje się esencjonalne i rośnie do rangi najważniejszego pytania
ale w sumie się nie dziwię, bo też tak mam.
cały czas się zastanawiam jaki byłby najlepszy sprzęt dla mnie. Z jednej strony powinien być maksymalnie uniwersalny, a z drugiej dawać bardzo dobrą jakość zdjęć - jakość rozumianą poprzez właściwości matrycy i zastosowanego obiektywu, który powinien być wyjątkowo elastyczny - spacerowy megazoom. Tu dla mnie wzorem do naśladowania jest 28-300vr, który używałem z d700. Ważne, aby nie był też drogi.
W zasadzie wszelkie te założenia spełnia rx-10. Ale tylko w zasadzie. Dwie rzeczy, które mi w nim nie pasują - po pierwsze - matryca. Niby jest OK, sprawdzona w rx100, daje radę, ale jednak szumi przy wyższym ISO. Oglądając zdjęcia w necie, widzę, że już w granicach iso 800 zaczyna się sieczka. Czyli wszystko dobrze, jeśli są dobre warunki oświetleniowe, ale ciężko mieć pewność, że tak będzie zawsze. Druga rzecz - AF. niestety detekcja kontrastu. Nie mówię, że się nie da zdjęć robić. ofkors że tak, wolałbym jednak sprawniejszy układ AF - do widoczków jest OK, ale przy tele, jeśli chcemy robić na małej GO czasami się uporczywie gubi, jeśli tylko w tle jest coś kontrastowego. I jest jeszcze trzeci minus, ale to w sumie fanaberia - nie ma dotykowego ekranu.
Czasami mam wrażenie, że chyba zbyt wiele wymagam![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami