Szukaj
dla uściślenia - bardzo nie lubię tego szkla, ale w systemie E nie ma po prostu wyboru - od razu uprzedzę, że 18200 nie jest konkurencją ze względu na rozmiar.
Niezależnie więc od wszystkiego jest to szkło "must have", wiec szczerze polecam, ale jednocześnie uprzedzam, że do 55210 należy podchodzić z pewnym dystansem....![]()
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Jesteśmy już po sezonie weselnym. Ja otrzymuję mnóstwo wiadomości na fb z galeriami bliższych znajomych i tych dalszych.
Kiedyś uważałam, że jeżeli się na czymś zarabia to trzeba też coś umieć.
Z 12 ślubów i wesel JEDNO było wykonane dobrze. Reszta to taki badziew, że się dziwię iż ci ludzie zapłacili za coś takiego :O
Ja rozumiem, że robiąc setne wesele/ślub człowiek się wypala trochę ale czasem się zastanawiam czy te zdjęcia nie były wykonanie... małpką! Okropne ziarno, ostrość masakryczna, kompozycji njet i wszędobylski blur.
Przeraża mnie to, bo sama jeszcze jestem przed ślubem i powiem szczerze jeśli nie będzie mnie stać na jednego upolowanego już to nie biorę nic. Wydać parę tysięcy na coś takiego... Że też oni są zadowoleni... Co za świat.
Przepraszam za "głębokie" przemyślenia ale my tutaj kajamy się w niewiedzy, w braku kunsztu, idei w złej realizacji a tymczasem inni świetnie się czują ze swoimi potworkami i jeszcze za to kasują
Dziękuję za tamte porady i poluję dalej. Chyba jednak pójdę w system Nikona z lepszą przejściówką bo jednak duży wybór i rynek ogromny używek.
Marcin (drdln), z tego co kojarzę to FUJI też ma drogie obiektywy, może i lepsze niż Sony ale równie kosztowne o ile nie droższe. Do tego jest ich mało choćby na allegro. Co więc tak bardzo przeszkadza Ci w Nex, że przechodzisz na Fuji?
MICHAŁ - 55210 kupię tylko wtedy jak trafi się bardzo dobra cenowo okazja. Narazie nie mam ciśnienia na kolejny obiektyw, a ich ilość, która targam ze sobą zaczyna mnie pomału denerwować. Podejrzewam, że lustro z obiektywem 16-70 zajęłoby mi tyle samo miejsca. Nie widzę póki co sensu zmiany Nexa na lustrzankę APS-C bo jakość obrazka nie zmieni się wiele na plus. Jeżeli w coś celować to tylko w pełną klatkę.
PS. pogoda dzisiaj wymarzona na zdjęcia, przejrzyste, ostre powietrze.
Ceny fajniejszych szkieł w Sony są spore. Takie małe porównanie:
- SEL 35/1.8 kosztuje 1500 zł. Fujinon 35/1.4 kosztuje 1900, przy czym wygrywa światłem, jakością wykonania (szkło i metal + pierścień przysłon), jakością obrazka i ciekawszym odwzorowaniem bokeh.
- Zeiss 24/1.8 do Nexa kosztuje 3500 zł, a Fujifilm 23/1.4 jest raptem 100 lub 200 zł droższy, przy czym też wygrywa światłem, obrazkiem i ostrością (no i ma pierścień przysłon).
- Z kitami jest podobnie. W Sony jest wybór między małym ale kiepskim optycznie 16-50, nijakim 18-55, a ciekawym ale koszmarnie drogim Zeissem 24-70/4. W Fuji doskonały jakościowo kit 18-55 ze światłem 2.8-4.0 (!) wychodzi za ok. 1500 zł, jeśli kupi się go w zestawie z korpusem. Jest jeszcze sporo tańszy 16-50.
Tak więc podstawowe szkła nie są tak drogie, jak mogłoby się wydawać. Zwłaszcza w porównaniu do lustrzankowych odpowiedników o tym samym świetle. Dodatkowo Fuji daje możliwość pójścia w naprawdę bezkompromisowe szkiełka bijące rekordy ostrości, typu 14/2.8, czy 56/1.2, no ale tu już cena jest 'odpowiednia'. W Nexie takiej możliwości nie ma, przynajmniej stosując systemową optykę.
System Nex ma w moich oczach jeden bardzo mocny argument: SEL 20/2.8. Teraz stosunek jakości do ceny w tym szkiełku jest nie do pobicia. W Fuji zrekompensuję to szkło Fujinonen 18/2.0 - używka za 1200 zł, więc do przełknięcia, a ma o działkę lepsze światło i pierścień przysłon, przy czym też pozostaje naleśnikowaty (chociaż oczywiście nie tak mocno jak SEL20).
A Fuji podobało mi się od dawna, głównie ze względu na sposób obsługi. DR i ISO (nawet jeśli trochę oszukane) też zostawiają Nexa w tyle. Ja to się mówi, trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona.Może to jest przyczyną przejścia, może ciekawość, może 'analogowy' feeling, a może fajne szkła. Zawsze uważałem, że przejście z APS-C na APS-C bez przeskakiwania kilku generacji nie ma sensu, ale Fuji po prosu mnie przyciąga, no i przy okazji pojawiła się fajna opcja, żeby wejść w ten system bez rujnowania budżetu
![]()
to be a rock and not to roll
Nie mam sony. I z pełnym szacunkiem - ale jak patrzę w Twoja stopke, to w sumie wszystko kitem można sfocić. Po co koszta robic nowe ?
Tak czytam czasem jak ludzie zmieniają i szukają. I nie wiem po co... Aparat to aparat. Moze jakies specjalne wymagania dotyczą chęci posiadania specjalnych szkieł. Ale to...
Kitami fajne focie tu ludzie zapodają. I tak trzymać
Pzdr
... ucze sie patrzec i widziec...
i duqa z tego...
Aparat to aparat, smartfon to smartfon, samochód to samochód, itd...Twoich pieniędzy przecież nie wydaję, więc komentarz o robieniu kosztów jest co najmniej nie na miejscu...
Poza tym większości z nas wystarczyłby być może nie tyle kit, co nawet lepszy kompakt. A jednak z jakiegoś powodu wszyscy zarejestrowaliśmy się na forum sprzętowym.
to be a rock and not to roll
Przyznaję się bez bicia, że tak miałem i tak robiłem - pieniędzy na to poszło tyle, że spokojnie mógłbym na dobrą wycieczkę w Tybet pojechać, aby dobrych zdjęć narobić.
Na całe szczęście sam doszedłem do wniosku, że to błędne koło i do niczego nie prowadzi.
Jeszcze żadnego aparatu nie trzymałem tak długo - w grudniu mojemu nexowi stukną 3 latka. I mimo pewnych braków w tym systemie, to nie zamierzam zmieniać. Lepszych zdjęć i tak nie zrobię, a lepiej jest mieć wróbla w garści...
Choć w planach mam zmianę - niestety niezbyt szybko. Zmienię dopiero na odpowiednik sony rx10 - warunek jest jeden - matryca dx, a nie 1". Czyli jeszcze kilka lat z nexem mnie czeka.
To jest pytanie dla socjologów i psychologów. Po co ludzie zmieniają sprzęt i dlaczego w wielu przypadkach kupują na wyrost.
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
... ucze sie patrzec i widziec...
i duqa z tego...
Skontaktuj się z nami