witam panowie,pozwole sobie przedstawic swoje doswiadczenia ze skandynawii, w normalnym kraju szanuje sie klijenta i szczegolnie pozada sie jego pieniadzy,ale czyni sie to jednak z prawdziwa klasa -w mysl powiedzenia "jestes moim klijentem ,dzieki tobie istnieje" w szwecji mozesz nachodzic sprzedawce do woli ,pytac o wszystko ,testowac sprzet podpinajac do niego kolejne obiektywy,oczywiscie z zapisem na wlasna karte,kupujac ongis F-100 (w sklepie komisowym) w ciagu tygodnia sciagnieto mi polska instrukcje.w kraju wszyscy robia glupie miny gdy pytasz o szczegoly wazny jest tylko jeden cel ,szybko wypchnac towar,napchac kiese,a gdy sa problemy to najlepiej niech klijent sam sie martwi -to co slysze zewszad o krajowym przedstawicielu Nikona -zakrawa na normalne chamstwo i brak jakiegokolwiek szacunku dla klijenta,panowie sa adresy mailowe do centrali w europie (ilekroc pisalem zawsze otrzymywalem odpowiedz) ostatecznie jest Japonia ,nie zyjemy w XVII wieku ,Nikon naprawde dba o swa renome i gdyby dochodzily do niego negatywne glosy ,napewno cos musialoby sie w kraju zmienic -proponuje pisac pisac i jeszcze raz pisac,dla wielu ceny sprzetu w kraju sa naprawde wysokie ,amatorzy pasjonaci wiedza o tym najlepiej,i jeszcze lupic kogos na instrukcji !!!! jest to naprawde ponizej jakichkolwiek norm -pozdrawiam wszyskich serdecznie szczegolnie tych na obczyznie gdyz wiem jak nieraz gozko smakowal emigracyjny chleb-obecnie juz na stale w kraju
Mogłbyś podać strony...
Pozdr.Dnawrocki
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami