Szum ? - do iso2000 to wątpię czy do odróżnienia, do iso3200 na wydruku 15x23cm tak samo bez różnic
Plastyka zdjęcia / siła rozmycia tła - tak jest różnica ale niewielka np porównanie crop + 56 1.2 vs. FX + 85 1.8 - tak FX będzie mieć lepszą plastykę i samo rozmycie ale w % o ile ? 10-15%
Kolory, sam kadr itp to już kwestia kreatywności i skilla w obróbce.
D800 jest zdecydowanie szybszy od XT1 tyle że dla mnie to nie ma różnicy jak się rozjechał ...
Canon 5D / 5D mkII z 28 1.8 / 50 1.4 / 85 1.8 jest o wiele szybszy od D800 ze stałkami 1.8/1.4 z serii G (pojedynczy AF). To że o WIELE rzadziej trafia w gorszych warunkach i nie tylko to już inna sprawa. Ze stałkami z serii G - AF ciągły w nikonie zamiata - w stałkach w canonie servo prawie nie istnieje jeśli chodzi o trafione zdjęcia.
Wszystko ma swoje + i -
Co do zmian to ich nie znoszę - są cholernie drogie, wymagają nowych nawyków - szczególnie w obróbce jeśli chodzi o inne systemy.
Z chęcią odpowiem dlaczego zaliczam teraz takie skoczki systemowe
1. Nikony D90 + Tokina 11-16 2.8, 35 1.8 dx, 50 1.4 D, 85 1.8 D
- najlepszy deal cena/możliwości zestawu, dobra optyka, rewelacyjna cropowa matryca D90-tki, szkła niestety prócz 35 DX miałem MOOOCNO używane
Po ograniczaniu się możliwościami D90-tki czas na pełną klatkę - już ilość ślubów na kolejny rok przekroczyła 24. Nikon za drogi, bokeh ze szkieł canona przyjemniejszy - obróbka i kolorystyka 5d mkII jak dla mnie nie do przebicia.
2. Canon 5D mkII + backup 50D, Samyang 14 2.8, 35 2.0, 50 1.4, 85 1.8
po roku już drugi 5D mkII, po drugim roku Tokina 16-28 2.8 zamiat Samyanga i 28 1.8 zamiat 35.
Body natrzaskały już nie pamiętam ile - 150-220 tys, serwisowane. Dlaczego sprzedałem ?
- w pierwszym migawka zostawiała ślad swojej obecności na fotach między 1/2000 a 1/8000s
- w obu body z racji żonglerki szkłami - kilkadziesiat przepięć na ślubie - tak sie starł bagnet że szło kartę kredytową wcisnąć między bagnet body a bagnet szkła
- AF mimo czyszczeń zaczął trafiać celnie rzadziej niż 3/4 na 10 strzałów - to już była katorga na ostatnich kilku zleceniach
Sam canon nie działał na servo, trafiał raz po raz jak to 5d mkII ze stałkami + spore zużycie więc czas na coś nowego - sprzęt dawno zamortyzowany więc poszedł 4 sale od 1zł z pełnym opisem że nie miał w życiu lekko aby nie ściemniać. ( w obiektywach terkotały silniki AF - USM, ledwo dychały ).
Stwierdziłem że nowe szkła 1.8 G nikona to jest to - nie za drogie, a wybitnie dobre - po co pchać się w droższe jaśniejsze stałki. Zczaiłem obróbkę w tym stopniu żeby poradzić sobie z nikonem (wszystkie presety opracowane do Canona w LR szlag trafił).
3. Kupiłem dwa systemy dla mojej żony też foto i dla mnie - dla niej 2xD600 a dla mnie 2xD800 - szkła Tamron 17-35, 28 1.8, 50 1.8, 85 1.8.
Najpierw pobiegałem z D600-tkami - rewelacyjny AF, optyka szkieł bajka jak na tę klasę, pierwsze plenery, śluby - pełny banan. Trochę się ździwiłem jedynie w ciemnym gdzie stary 5d mkII był znacznie szybszy a D600 się gubił nawet ze wspomaganiem AF z lampy. Wtedy stwierdziłem że z racji że to ja robię więcej ślubów i innych zleceń to dołoże 2x po te 3000zł i kupie D800 dla lepszego AF, ergonomii i faktu że miałęm tonę dobrych kart CF.
Kupiłem i byłem cholernie zadowolony ale tylko przez kilka zleceń - później co kilkaset zdjęć obiektywy miały inną kalibrację różniącą sie o kilka punktów - szło dostać na głowę. Pod koniec sesji szkła strzelały o 0,5-1m wcześniej lub dalej na odległości kilku metrów - rwałem sobie włosy z głowy. Nie szło tego opanować. Skończyło się jak skończyło i jestem w czarnej dupie. Jedyna zaleta mojej sytuacji jest fakt że do siebie wszystkie lampy i szkła kupiłem z drugiej ręki więc za tyle samo mogę odsprzedać - tracę tylko na body te 3-4 tys.
D600 jest dla mnie za mały, ma za słaby AF w ciemnym, D4 za drogi a D700 i D3 jest dla mnie nie do ogarnięcia z barwami - po prostu nie umiem opanować rawów z tych body w LR
W sezonie nie mam czasu latać po serwisach - za mało czasu, nie kupię innego D800 - dla mnie to skrajnie wadliwe body - zbyt duże ryzyko.
4. Zmiana systemu na Fuji czy coś innego?
Na pewno nie wrócę do 5D mkII i zajechanych używek szkieł.
Wiem jak pracuję, jak obrabiam. Stwierdzam że w moim przypadku szybka akcja w ciemnym gdzie AF mógłby się gubić nawet w D800 jest łatwa do rozwiązania - szeroki kąt + manualna ostrość i nie ma problemu. Ślub to nie sport, z reguły trzeba być gotowym ze spustem migawki, baaaardzo rzadko ktoś/coś ucieka z kadru. Bardziej trzeba wyczekiwać i obserwować. Wyjątkiem jest repo z tańca na wąskich szkłach ale i na to jest metoda nawet przy super skrajnym AF
Na podsumowanie - tak masz rację, ciężko to pojąć co wyprawiam. Wydałem kupe kasy aby mieć coś lepszego - miałem ale krótko - historia jak z pierwszymi silnikami 1.4 TSI od VW czy też 2.0 TDI. To nie wygląda tutaj u mnie po drugiej stronie monitora tak spokojnie ja na forum, nie sram $$$$, wiem co to amortyzacja sprzętu, mam firmę - płace podatki, zus i inne klocki a w tym momencie nie mam nawet czym zarabiać jak sezon wystartuje a w życiu są inne wydatki niż sprzęt do pracy. Trafia mnie szlag i to niesamowity.
Prosty przykład - nie kupię drugi raz Peugeota 607 jak sypała mi się elektronika, masa czujników i inne liczne awarie, to świetne auto jednak wadliwe. Wolę kupić koreańskie coś z silnikiem 1.2 i iść na ryzykanta ale jednak wiedzieć że będzie działać.
Tak jak pisałem wcześniej - jeden zrobi 2 tys fotek na rok - wakacje, hobby, ciemne szkła UWA i TELE - nawet nie zauważy wady jeśli nawet występuje. Drugi zrobi 2 tys fotek w ciągu jednego repo a ma ich 8 w miesiącu + plenery + inne sesje i "wyjdzie z papci". Nie będę ukrywać wady focąc dla świętego spokoju na f5.6 i waląc lampą jak się da.
Są tu na forum też takie osoby które po prostu nie wytrzymały. Foto to pasja, praca - foto to życie, aparat trzecia ręka, trzecie oko - ciężkie i możliwie NIEZAWODNE narzędzie do pracy.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami