Szukaj
Nie wiem czy ktoś już o tym pisał - sposobem na lepsze (krótsze) czasy dopierane przez automatykę przy korzystaniu z manuali na Nexie/ILCE jest ustawienie trybu auto/auto+ wtedy z magicznego nieprzekraczalnego 1/60 robi się od razu 1/120-160 (kosztem oczywiście wyższego iso), ale przynajmniej nie trzeba działać w trybie S.
Świat jest pełen niezwykle ostrych, technicznie doskonałych lecz g#wno wartych zdjęć
D750+Z5+Zfc
Dla mnie akurat lepsze, znaczy dłuższe. Przy E20 spokojnie dałbym radę utrzymać 1/30 s - 1/40 s. Da się nawet krócej w sumie, ale wtedy już raczej wszystko będzie rozmyte.
Mnie przestawienia na S tak bardzo nie boli.
A nie lepiej dać ten tryb S, ustawiać sobie po zapięciu odpowiedni czas dla danego szkła, a ISO mieć w auto żeby sobie dobrał minimalne? 1/120s czy 1/160s dla np. 35mm jest zbędne, natomiast dla np. 135mm może okazać się dla niektórych wciąż za niskie... Inna sprawa że jak się na obiektywach z AF pracuje na A to i tak trzeba przestawiać, czy to z S czy z auto:P
Świat jest pełen niezwykle ostrych, technicznie doskonałych lecz g#wno wartych zdjęć
D750+Z5+Zfc
To jest jakieś rozwiązanie (iA+), ale niestety, nie bez strat. Tracimy dostęp do przydatnych funkcjonalności, choćby kompensacji ekspozycji.
Dziwię się cały czas, dlaczego tak banalna w końcu, całkowicie softwarowo implementowalna rzecz, jaką jest ustawialny minimalny czas dla auto iso stanowi taki problem dla producentów aparatów - nie miałem tego w nexie, nie mam w fuji, nie mam w rx100.
Ok, pod warunkiem że wyliczone iso nie schodzi poniżej 100. Bo czasu awaryjnie nie skróci i przepali.
Patenty?
Świat jest pełen niezwykle ostrych, technicznie doskonałych lecz g#wno wartych zdjęć
D750+Z5+Zfc
Z ciekawości odpaliłem tryb P (w którym można sterować przysłoną jak w A) i przy autoiso i max otwartej przysłonie robi się 1/125s.
Skontaktuj się z nami