Wiem, że z D700 i 35, jest lepiej lub powinno być. Kurdę miałem kupić już dawno drugie body, a tak się ciągle zastanawiam i zmieniam zdanie. D600 wydawał mi się idealny, ze względu na klawiszologie podobną do d90, jakość obrazka, brak żółtaczki, rozmiar, wagę, w końcu prawdziwy tryb cichy. Wydawało mi się, że będzie pasować idealnie do mojej malej dłoni, bo D700 jakiś za pękaty był. Ale tu przykra niespodzianka. W D600 bez obiektywu i lampy strasznie góra uciekała do przodu. może grip by poprawił wyważenie, potem chwyciłem x-e1 z kitem i w ogóle nie uciekał do przodu, a łokieć naturalnie przylegał do klatki piersiowej. Jeśli chodzi o leżenie w ręce, obsługę, klawiszo-pokrętłologielogię, Q menu, jakość zdjęć - to x-e1 jest wszystkim czego mi potrzeba. Męczy mnie chdzenie z plecakiem, plus oświetlenie, walka z kolorami. Ale trochę się boję go brać jako główny na śluby, choć większość sytuacji jest raczej statyczna lub umiarkowanie dynamiczna. Teraz jeszcze ten D7100 kusi, ale jak crop, to nie lustrzanka. Do FF mnie jeszcze ciągnie ze względu na wizjer. Jak się uda to na ten sezon plan mam taki: x-e1 S8 2:8, 18-55,35 1.4, Używane D700 ( nawet do 100 tyś), 35.1:8 Samyang 85 1:4. Do czasu wyjścia drugiej generacji X-ów z AF fazowym pozostałych stałek. Wtedy X-e1 S8, 14; x-pro 2 23 i 56. Choć zamiast opcji D700, zastanawiam się nad pozostawieniem d90 i dokupienia tokiny 11-16. Poza ślubami bym do x-e1 też ją podpinał, gdzie rozmiar i brak Af nie był wy takim problemem. Albo będzie mi brakować szerokiego konta, albo czegoś w miarę szybkiego i trochę szerszego od ekwiwalentu 50-tki.
Sorki, za trochę offtopa.
Szukaj





Skontaktuj się z nami