Close

Strona 3 z 11 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 106

Wątek: Jaki HDD?

  1. #21

    Domyślnie

    Tom dzięki. Ale na razie tylko dysk mnie interesuje.
    Body+szkło


    www.mpastuszak.pl

  2. #22

    Domyślnie

    Obecnie nie ma za wielkiego wyboru, bo wszystko jest albo od Seagate albo od WD. Samsung i Hitachi sie sprzedali tak samo jak Maxtor i Fujitsu.

  3. #23

    Domyślnie

    Może to śmiesznie zabrzmi ale ja osobiście do robienia kopii zapasowych danych zamiast NAS zakupię na czasie jakiś zewnętrzny dysk 1TB na USB3.0. Wewnątrz kompa mam zwykły Seagate 1TB 3,5 cala i tam trzymam wszystkie dane, na SSD mam system, jak coś nowego zrobię (zdjęcia/www) to podpinam na USB dysk zewnętrzny, kopiuję na niego najważniejsze rzeczy, odpinam, wkładam do szuflady i leży sobie spokojnie. I mam jedną kopię w kompie na wewnętrznym HDD, a druga na zewnętrznym przenośnym w szufladzie.

    PS. W kompie mam dysk Seagate na SataII, wersja 1TB, dokładny model to ST31000524AS, spisuje się bdb (odpukać), to już drugi taki dysk u mnie (pierwszy identyczny sprzedałem z poprzednim kompem). Teraz do firmowego kupiłem ST1000DM003 (Sata III i 1 talerz zamiast 4), jak poużywam to Ci napiszę Celeborn jak się spisuje. Obydwa modele mieszczą się w 300zł, ten nowszy na sataIII ma mniej talerzy i lepsze opinie w sieci. Tak czy siak który byś nie wziął powinieneś być zadowolony.
    ;]

  4. #24

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Aeon88 Zobacz posta
    jak coś nowego zrobię (zdjęcia/www) to podpinam na USB dysk zewnętrzny, kopiuję na niego najważniejsze rzeczy, odpinam, wkładam do szuflady i leży sobie spokojnie.
    I to jest słaby punkt. Trzeba coś robić aby była kopia. Lepiej mieć cały czas podpięty ten dysk i jakiś automat do kopii. NAS od dysku w kieszeni różni się tym, że nie leży i burczy obok, a można wywalić gdzieś do szafy oraz można w nim zaprogramować kalendarz włączeń/wyłączeń, usypianie dysku no i NASy są w wersjach kilkudyskowych, czyli kopia jest odporna na dużą część awarii. Generalnie o zaletach dobrze pomyślanej kopii człowiek się przekonuje jak musi z niej skorzystać. I to w najmniej spodziewanym momencie.
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

  5. #25

    Domyślnie

    Ja byłem przeciwnikim NASów jako kopia zapasowa z tego względu że miałem wyrobioną opinię, że one chodzą cały czas to po pierwsze (a po co mi dysk z kopią zapasową który kręci się non stop skoro kopiuję na nim coś raz na parę dni?) a po drugie NASy są wpięte do prądu, więc jak piorun pierdyknie mi w słup z kablami na dachu to tak samo popali wszystko w kompie jak i w NAS. Z tego co kiedyś ktoś mi mówił (chyba stig) to tak naprawdę mało który UPS czy bezpiecznik w listwie zabezpiecza przed przepięciem, bo bezpieczniki spalają się przy przepięciu wolniej, niż biegnie zbyt wysoki prąd do do celu i upala sprzęt. Bezpieczniki w NASach pewnie są te same, więc szansa że dyski w NAS się nie popalą od przepięcia są takie same jak tych w kompie. Dysk zewnętrzny USB leży w szufladzie z daleka od prądu i takie rzeczy mu nie grożą.

    A jesli dane mam zarówno na HDD w kompie i na zewnętrznym dysku w szufladzie te same, to szansa padnięcia obu dysków jednocześnie jest jak 1:1000000000000. Pada ten w kompie - zgrywam dane z zewnętrznego na nowy. Pada zewnętrzny, kupuję nowy i wgrywam na niego dane z wewnętrznego. To dość bezpieczne podejście, chyba że się mylę, to podaj jakieś konkretne sytuacje, które są dość możliwe do zajścia a mogłyby mnie pozbawić danych i tu i tu...

    PS. Piszesz że muszę coś zrobić aby była kopia na dysku USB - a popatrz na NAS, jeśli nie działa non stop tylko ma harmonogram kiedy się włącza/wyłącza/kopiuje dane, to od momentu skończenia przez Ciebie pracy do momentu włączenia się dysku może minąć kilka/kilkanaście godzin, a w tym czasie w razie awarii wewnętrznego hdd tracisz wszystko. Ja jak skończę pracę odrazu podepnę USB i przerzucę co trzeba.
    Ostatnio edytowane przez Aeon88 ; 28-11-2012 o 16:56
    ;]

  6. #26

    Domyślnie

    Każde rozwiązanie ma zalety i wady. Połączyć je jest trudno i wypada dość kosztownie. Główne zalety NASów wymieniłem, Pan natomiast główną zaletę zewnętrznego dysku. Trzeba zadecydować które z nich są ważniejsze w konkretnych zastosowaniach. Ja to widzę tak, że zaleta dysku jest jedna, zalet NASa jest więcej. Pomimo istnienia wad, bilans wydaje się bardziej korzystny na korzyść NASa. Możliwość automagicznej stale uaktualnianej, godzinnej kopii na NASie jest nie do przecenienia w sytuacji kiedy mamy się w ogóle nie przejmować kopią. Do tego mamy magazyn danych z którego można stale korzystać na więcej niż jednym komputerze, a nawet tablecie, smartfonie czy kliencie mediów w telewizorze.

    PS. Harmonogram może być ustawiony tak że NAS robi wtedy kiedy pracują komputery z których ma archiwizować dane. Czyli kopia jest cały czas świeża. Kopia może być również całościowa, razem z systemem. Szczególnie na makówce - bo jak widziałem interesował się Pan nimi. Postawienie systemu z powrotem z aplikacjami, ustawieniami, danymi to ok 40 min.
    Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 28-11-2012 o 16:59
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

  7. #27

    Domyślnie

    Masz rację. NAS jest genialnym rozwiązaniem w przypadku, kiedy z danych musimy korzystać na kilku urządzeniach, stale, i nie chcemy zawracać sobie głowy kopią zapasową tylko ma się robić sama. I nie śmiałbym nawet porównywać tu zwykłego zewnętrznego dysku USB. Jeśli kiedyś wynajmę biuro i zatrudnię więcej osób (a więc podłączę więcej komputerów do sieci) napewno zakupię NAS i na nim trzymać będę magazyn z plikami, bo to poprostu będzie najwygodniejsze rozwiązanie.

    Dziś jednak, mam 1 komputer do pracy, w nim dysk na dane oraz niedługo zakupię zewnętrzny na kopię. Nie potrzebuję współdzielić plików między pecety w domu, kopie robię raz na parę dni, więc zaleta jaką ma dysk USB czyli brak wpięcia do prądu non stop jest dla mnie stokroć ważniejsza niż to, że jak będę chciał skorzystać z danych to będę musiał go wyciągać z szuflady i podłączać a to mi zajmie aż 1min. Nawet jeśli kiedyś wynajmę to biuro, postawię 5 pecetów i zakupię NAS żeby każdy miał dostęp do danych, to i tak pewnie w szufladzie będą leżeć 2-3 dyski USB po kilka TB każdy, żeby mieć dodatkową kopię właśnie w razie silnego przepięcia związanego z wyładowaniami elektrycznymi. I wtedy każdy komp będzie miał SSD na system + SSD na to nad czym ktoś aktualnie pracuje + HDD na dane, do których przeznaczony jest dany komp (np na 1 kompie będą obrabiane zdjęcia więc na jego HDD będzie magazyn zdjęć, na innym pc magazyn filmów itp), dodatkowe HDD będą w NAS gdzie będzie magazyn wspólny ze wszystkimi plikami razem i każdy będzie miał tam dostęp, a kopie bezpieczeństwa będą na zewnętrznych, odpiętych od wszystkiego przenośnych dyskach USB. Wtedy żadna burza nam nie straszna.
    ;]

  8. #28

    Domyślnie

    Tom, wszystko co piszesz odnosnie NAS to sama sprawa, natomiast jesli juz powaznie myslimy o kopii bezpieczenstwa, to taki NAS (nawet w RAID) niewiele sie rozni od od takiego samego ukladu dyskow (chocby byly spiete w takim sam RAID) zabudowanego w kompie... bo nadal jest to tylko jedna kopia. Jesli padnie - a myslac sensownie o backupach trzeba zakladac ze tak - to nie majac innej kopii - nie mamy alternatywy.

    Jesli juz mamy miec tego NASa to wypadaloby go jeszcze na czyms dodatkowo archiwizowac. Z tym, ze jesli chcemy miec kopie offline czy offsite - to tego juz sie zautomatyzowac nie da. Trzeba od czas do czasu cos gdzies fizycznie podpiac/odpiac i ten backup "zapuscic".

  9. #29

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kichu Zobacz posta
    Tom, wszystko co piszesz odnosnie NAS to sama sprawa, natomiast jesli juz powaznie myslimy o kopii bezpieczenstwa, to taki NAS (nawet w RAID) niewiele sie rozni od od takiego samego ukladu dyskow (chocby byly spiete w takim sam RAID) zabudowanego w kompie... bo nadal jest to tylko jedna kopia. Jesli padnie - a myslac sensownie o backupach trzeba zakladac ze tak - to nie majac innej kopii - nie mamy alternatywy.
    Przecież są dwie kopie. Albo jak kto woli oryginał na kompie i kopia na NASie. No i nikt nie zabroni jej zwielokrotnić. Większość NASów może zwalać swoją zawartość na kolejne urządzenie, nawet podpiętą kieszeń z HDD.

    Cytat Zamieszczone przez Aeon88 Zobacz posta
    i tak pewnie w szufladzie będą leżeć 2-3 dyski USB po kilka TB każdy, żeby mieć dodatkową kopię właśnie w razie silnego przepięcia związanego z wyładowaniami elektrycznymi.
    Fachowo robi się to tak, że jeden NAS robi za serwer plików, kopię i co tam jeszcze trzeba a drugi, rezerwowy, co jakiś czas klonuje jego zawartość. Rezerwowy podłączony jest często do innego zasilania a czasem i do innej sieci. Ale to tak poza konkursem.

    Osobiście, nawet na potrzebę domową, czyli jednego komputera, laptopa, komórki i tak postawiłbym małego, jedno lub dwudyskowego NASa. Możliwości jakie daje taka zabawka jest znacznie więcej niż zwykłe przewalanie kopii. Nawiasem mówiąc w dzisiejszych informatycznych czasach nie wyobrażam sobie funkcjonowania w domu bez scentralizowania i łatwego udostępniania danych/zdjęć/muzyki itd.

    Trochę informacji dla zainteresowanych: http://www.synologic.pl/funkcje-dyskow-sieciowych.php
    Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 28-11-2012 o 17:20
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

  10. #30

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tom01 Zobacz posta
    Osobiście, nawet na potrzebę domową, czyli jednego komputera, laptopa, komórki i tak postawiłbym małego, jedno lub dwudyskowego NASa. Możliwości jakie daje taka zabawka jest znacznie więcej niż zwykłe przewalanie kopii.
    Jak ktos korzysta z wiecej niz jednego komputera, np. w domu + laptop, to faktycznie fajne rozwiazanie, zamiast chodzic z dyskiem USB.
    Kiedys popsulo mi sie wejscie od USB 3.0 w jednym dysku, myslalam ze juz strace wszystkie dane, ale na szczescie obudowa tylko poszla do wymiany, a co sie wtedy strachu najadlam.. ale od tamtej pory i tak robie kopie na dyskach wewnetrznych, jak i na dyskach zewnetrznych USB, tylko o tych zewnetrznych, sie czesto zapomina, moze nie tyle co zapomina, ale nie chce sie podlaczac i bawic w kopiowanie, dopiero jak sie zaczyna zapalac "czerwona", lampka, ze cos z wewnetrznym dyskiem robi sie nie tak (jak mi odstatnio z nowym WD) to czlowiek wpada w panike i kopiuje dane na wszelkie mozliwe dyski.. no ale teraz juz wiem, ze niestety czasem moze byc juz, za pozno, bo jednak albo sie wykonuje kopie regularnie i systematycznie, albo nie.. co moze byc skutkiem z utrata danych, moze nie calych ale tych najswiezszych..
    Moja fotografia to moja rzeczywistosc.. powiew powietrza, ktory mnie inspiruje, nakarmia mnie, ekscytuje, uspokaja mnie i dlatego najlepszy dzien, nie jest tym, gdzie wszystko poszlo dobrze, tylko taki, ktory zostawil piekne wspomnienie w twoim zyciu.

Strona 3 z 11 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •