Też się wybieram na ślub, ale jestem w lepszej sytuacji - nie jestem obarczony zadaniem "fotografa imprezy".
Przy moim braku doświadczenia z takich imprez i przyparciu do muru przez znajomych zrobiłbym następująco:
Zafundował nowożeńcom fotografa - profesjonalistę, a sam bezstresowo fotografował imprezę.
Najlepiej nie dajcie się "wrobić" w taką przyjacielską przysługę - to może być mocna próba przyjaźni, niepotrzebne stresy itd. Przy zdjęciach ślubnych łezka ma się zakręcić z powodu wspomnień wspaniałej imprezy, a nie z powodu kiepskiej jakości zdjęć, gdzie trzeba się zastanawiać, czy np. ciocia na zdjęciu nie jest przypadkiem wujkiem.
Niech hydraulik naprawia rury, murarz maluje, a fotograf fotografuje. Hydraulik i murarz ma lepiej od fotografa - mogą poprawić spartoloną robotę, fotograf w przypadku imprezy ślubnej niestety tej szansy nie ma.
To tyle. Życzę dobrych decyzji i udanych fotek.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami