Close

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 123

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fIlek Zobacz posta
    ale jeśli będzie ciemnica, to musisz podchodzić jak najbliżej i pukać foty dłuższymi ogniskowymi (unikniesz cienia od lampy),
    tylko, że jak będziesz robił na długich ogniskowych to będzie ci sie przesłona domykać, a tym samym ściemniac ekspozycja. jak wysuniesz kita do końca i będziesz miał f 5,6 to młoda para nie będzie zadowolona ze zdjęć.

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sote Zobacz posta
    Witam,
    (...)
    moi drodzy zostalem ostatnio przyparty do muru przez kumpla zeby porobic fotki na jego slubie...
    nie mam zbyt duzego doswiadczenia ani zbyt duzo sprzetu poki co (zapalu mi jednak nie brakuje )
    (...)

    Kurde mam dokładnie ten sam problem... Z makro jeszcze jakoś sobie radze... Ale śluby??? Nawet nie wiem jak. Z tą tylko różnicą ze mam D80 i mam SB-600. Tylko co do obiektywu, to ie do konca zdecydowany jestem... Rozmawialem z fotografem, polecil mi szeroki kąt, czyli zdecydowałem sie na użycie VR 18-200/3,5. Wy zalecacie jak najjaśniejszy obiektyw a więc 50/1.8 (tylko to posiadam).... Teraz nie wiem co mam poradzić na powyższy problem. Życzę sobie szczęscia. Pomóżcie coś... Może więcej linków do ślubnych zdjęc robionych własnie wakacyjnymi pstrykawkami jaką posiadam...

    Dzieki i pozdrawiam.
    Nikon D80 + śmieci, I jeszcze D300 teraz mam.

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Maciek321 Zobacz posta
    ...mam D80 i mam SB-600.
    to jednak masz mniejszy problem
    ...zdecydowałem sie na użycie VR 18-200/3,5.
    jak ja bym takim dysponowal to tez bym sie na niego zdecydowal... duzy zakres i do tego VR... pozazdroscic

    tez bym chetnie poogladal jak sobie inni radza z D50 na slubach...

    p.s. poradzcie mi prosze czy targac 2 obiektywy ktorymi dysponuje czy zrezygnowac z 55-200? bo zmienianie obiektywow na szybko pod kosciolem czy w kosciele to chyba nie jest zbyt dobry pomysl... Bardzo zalezy mi na rozwiazaniu tej kwestii.

    pzdr
    P.
    Ostatnio edytowane przez sote ; 11-05-2007 o 09:10 Powód: dodalem pytanko ;)
    I'm a photographer, I make people immortal. What's Your superpower?

  4. #4

    Domyślnie

    50 mm w kosciele luz, gorzej jakby to byl cywilny,wtedy 50 tka jest za wąska.

    Albo pozostaje ci iso 800 ,1600 albo 400 i pewna reka
    zawsze takze mozesz wziasc drugi aparat,(canon) z ktorym bedziesz biegal a drugi ustawiony na statywie i naswietlac dluzszymczasem.
    przez wiekszosc ceremoni i tak nikt sie za duzo nie rusza.

  5. #5

    Domyślnie

    witam ,
    mam spore doświadczenie w tej dziedzinie. tak myśle. Bez zewnetrznej lampy nie masz się co wybierać. Podniesienie ISO + lampa pozwoli ci uwiecznić całe tło. Równiez bardzo istotne przy tego rodzaju fotografii. Pozwoli ci to lepiej modelować obraz. Bez lampy przy wysokim ISO, jak radzą koledzy, zdjęcia będą mdłe, mniej kontrastowe, ostre i ziarniste. Obróbka programami odszumiającymi tylko cię pogrąży. Z jednym czy dwoma zdjątkami mozna się pobawić ale przy większej ilości, szkoda gadać. Jkość ich dla mocherowych beretów może być wystarczająca ale nie dla wyrobionego odbiorcy. Używaj maxymalnie 400 ISO, sporadycznie 800.
    Jeśli chodzi o obiektyw to najlepiej szeroki i oczywiście jasny. 50-tkę próbowałem używać ale w 8 na dziesięć kościołów (zwłaszcza tych starych) jest za mało miejsca aby uchwycić coś więcej niż amerykański portrecik.
    Jeśli nie masz takowego obiektywu to polecam wypróbowane ustawienia ze standardowym obiektywem: na manualu przysłona 5,6 czas 1/30, ISO 400 i oczywiście sabinka. Przy takich parametrach będziesz miał dobry tył i przód. Na zewnątrz przejdź na mniejsze ISO, przysłona może zostać a czas z automatu , oczywiście doświetlamy lampą (przy dużym słońcu zredukujesz tym kontrasty a przy słabym doświetlisz obiekt).

    Drogi kolego w twojej sytuacji i z twoim sprzętem nie podjołbym się takiego zlecenia chyba że koledze zależy na jakichkolwiek zdjęciach a nie na dobrych (myślę tu o naswietleniu a nie na kopozycji i takich tam)
    pozdr @ll
    Nikon D80 + 18-70, 80-200, 50 1,8, SB800

  6. #6

    Domyślnie

    mysle że bez Sabinki też da rade
    przeciez na sloubie w kościele nie robi się zdjęc z aż tak daleka aby wbudowana lampa nie dała rady
    Oczywiście z zewnętrzna lampą jest dużo lepiej .
    Pozdro Rafi
    D300s MB D10 ,N 17-55,F1oo/D70s,24-120 VR ,SB 800 ,SB 900,jakis statyw,żona +2-ka dzieci

  7. #7
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    06 2007
    Miasto
    Skierniewice
    Posty
    10

    Domyślnie

    własnie sam mam nikona d70s + nikkor 18-70 + lampa zewnetrzna , która dokupie. Jak myslicie wyjda mi jakies zdjęcia. Robić w manualu czy na auto.

  8. #8
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    06 2007
    Miasto
    Skierniewice
    Posty
    10

    Domyślnie

    acha ja tez dostałem propozycje zrobienia zdjęć reportażowych ze slubu??

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez narcyz47 Zobacz posta
    własnie sam mam nikona d70s + nikkor 18-70 + lampa zewnetrzna , która dokupie. Jak myslicie wyjda mi jakies zdjęcia. Robić w manualu czy na auto.
    Szczerze? Śmieszą mnie takie pytania tutaj... Jakieś zdjęcia na pewno Ci wyjdą, ale o to JAKIE, musisz postarać się TY SAM, nie aparat... Dlaczego pytasz o to, czy robić w automatyce czy manualu? Jeśli ktoś Ci odpowie, że w manualu, to co wówczas zrobisz?
    Bardzo proszę o bardziej sprecyzowane pytania, a jeśli przeczytasz ten wątek od początku, myślę że wiele zostanie Ci wyjaśnione... PZDR!

  10. #10

    Domyślnie

    Też się wybieram na ślub, ale jestem w lepszej sytuacji - nie jestem obarczony zadaniem "fotografa imprezy" .

    Przy moim braku doświadczenia z takich imprez i przyparciu do muru przez znajomych zrobiłbym następująco:
    Zafundował nowożeńcom fotografa - profesjonalistę, a sam bezstresowo fotografował imprezę.

    Najlepiej nie dajcie się "wrobić" w taką przyjacielską przysługę - to może być mocna próba przyjaźni, niepotrzebne stresy itd. Przy zdjęciach ślubnych łezka ma się zakręcić z powodu wspomnień wspaniałej imprezy, a nie z powodu kiepskiej jakości zdjęć, gdzie trzeba się zastanawiać, czy np. ciocia na zdjęciu nie jest przypadkiem wujkiem.

    Niech hydraulik naprawia rury, murarz maluje, a fotograf fotografuje. Hydraulik i murarz ma lepiej od fotografa - mogą poprawić spartoloną robotę, fotograf w przypadku imprezy ślubnej niestety tej szansy nie ma.

    To tyle. Życzę dobrych decyzji i udanych fotek.
    Coraz więcej sprzętu (D70s pozostał), tylko ciągle czasu i umiejętności mało

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •