Close

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 35
  1. #11

    Domyślnie

    Must have dla takiego keyboardu:

    - klawiatura fortepianowa w sensie pojedyńczego klawisza;
    - klawiatura DYNAMICZNA - czyli reagująca na siłę nacisku;
    - naprawdę dobry bank brzmień, różnie to nazywają, TrueSound, itp, po prostu dźwięk ma być prawdziwy

    Jak wcześniej napisali Ci koledzy kup używany, ale lepszy. Niekoniecznie musi być to Yamaha, Roland to też bardzo dobra firma.

    Na Bardzodrogo wisi PSR-620 za 400 PLN, jeśli byłaby w dobrym stanie, to warto.

  2. #12

    Domyślnie

    Roland i Korg robią rewelacyjne klawisze, to prawda. Lista "must have" - zgoda.

    Moja opinia to opinia ojca, którego dziecko dwa lata chodzi na tego typu zajęcia - jeżeli w szkole są instrumenty Yamaha, kup córce Yamahę, jeżeli byłoby Casio - kup Casio, itp. Z punktu widzenia kilkuletniego dziecka jest istotne, że w domu ma taki sam lub bardzo podobny instrument, co na zajęciach. Dziecko zapamiętuje, w którym miejscu włącza się metronom, gdzie jest głośność, a gdzie zmiana brzmień, i bawi się tym wszystkim. Jak w szkole i w domu będą dwa różne zestawy "guziczków", dziecko po prostu będzie miało trudniej.
    ...

  3. #13

    Domyślnie

    Z praktyki powiem (rodzina muzykalna profesjonalnie), że plumkanie na parapetach niczego nie daje poza wydaniem kasy i stratą czasu dziecka i rodziców. Jeśli szkoła uczy na takich "instrumentach" to czym prędzej trzeba zmienić szkołę. Do nauki musi być normalne pianino. Chodzi o mechanikę uderzenia w struny, ciężar klawiatury. Parapeciarz nie zagra na pianinie ani fortepianie. Owszem będzie plumkał, ale nie o to chodzi w nauce gry na instrumencie.
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

  4. #14

    Domyślnie

    Podłączę się ze swoim pytaniem: a jaki moduł brzmieniowy (z półki entry-level) warto w ogóle kupić, w sytuacji gdy klawiatura dynamiczna już jest? Potrzeba mi w zasadzie jednego nie kaleczącego uszu brzmienia fortepianu, cała reszta instrumentów nieistotna. Do tej pory korzystałem z rozwiązania programowego (timidity na linuxie plus różne banki z internetu za free) ale odrobinę to niewygodnie i z chęcią zamieniłbym na małe, niezalezne pudełeczko.
    ---
    Oper

  5. #15

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tom01 Zobacz posta
    Z praktyki powiem (rodzina muzykalna profesjonalnie), że plumkanie na parapetach niczego nie daje poza wydaniem kasy i stratą czasu dziecka i rodziców. Jeśli szkoła uczy na takich "instrumentach" to czym prędzej trzeba zmienić szkołę. Do nauki musi być normalne pianino. Chodzi o mechanikę uderzenia w struny, ciężar klawiatury. Parapeciarz nie zagra na pianinie ani fortepianie. Owszem będzie plumkał, ale nie o to chodzi w nauce gry na instrumencie.
    Nie do końca się z Tobą zgodzę.
    Jeżeli myślisz o wysłaniu dziecka do szkoły muzycznej, to masz rację - nic nie zastąpi pianina (chociaż są keyboardy z klawiszami ważonymi, dynamicznymi, z 7 oktawami itp. itd.).
    Ale tego typu szkoły - z zajęciami "for fun" - rozwijają w dzieciach wyobraźnię i słuch. Ważna jest zabawa dźwiękiem, a do tego keyboard, który nie fałszuje (Yamaha, Korg, Roland itp. stroją bardzo dobrze), kontakt z grą na flecie czy strunami gitary jest bardzo przydatny
    Sześcioletnie dziecko po zajęciach w tego typu szkole gra patrząc na nuty, nazywa dźwięki, poznaje metrum, potrafi rozpoznać interwały pomiędzy kilkoma dźwiękami ze słuchu (wyżej, niżej, niżej, wyżej itp.) i może mieć z tego frajdę. Natomiast nie mam ambicji posyłania dziecka do szkoły muzycznej i katowania grą po 2 godziny dziennie. W tej sytuacji kupno pianina byłoby wyrzuceniem pieniędzy...

    To tak jak z gitarą - grając "dla siebie", wystarczy dobrze strojący Ibanez made in Indonesia i 20-watowy Roland. A idąc "na poważnie", powinien być Ibanez made in Japan lub amerykański Music Man i lampowa MESA ))

    Pozdrawiam.
    ...

  6. #16

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Krzych Zobacz posta
    Ale tego typu szkoły - z zajęciami "for fun" - rozwijają w dzieciach wyobraźnię i słuch.
    Tego typu zabawa kończy się po nader krótkim czasie i nie daje dziecku zupełnie nic. To tak z praktyki "kółek" i "szkółek" oraz ich uczniów. Albo więc faktycznie uczyć w prawdziwej szkole na prawdziwym instrumencie, albo dać sobie spokój. Oczywiście można sobie kupić parapet do brzdąkania, ale nazywanie czegoś takiego graniem i szkołą to zdecydowanie nadinterpretacja. Dodatkowo skupianie się na guziczkach, brzmieniach etc, to tak naprawdę wyraz snobizmu ich ojców a nie prawdziwa nauka.

    Co do klawiatur, mój syn ma oprócz pianina, wysokiej klasy elektronikę Yamahy (nie parapet) i nie ma w ogóle gadania o porównaniu do klawiatury pianina nie mówiąc o fortepianie. Mechanika fortepianowa bardzo się różni od pianina i wiele ćwiczeń trzeba wykonywać na fortepianie bo zwyczajnie nie da się zagrać na pianinie. Np nie ma tzw podwójnej repetycji. Nawet najlepsze klawiatury elektroniczne z systemem młoteczkowym, których nawiasem w parapetach nie ma, nie oddaje fizyki gry na pianinie. Jest ponadto za "lekka". Dziecko nie będzie w stanie grać po tym na pianinie, z uwagi na ból palców. Niedowiarkom potwierdzi to każdy nauczyciel gry na fortepianie.
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

  7. #17

    Domyślnie

    Chopie człowiek chce kupić dziecku keyboard bo dziecku się podoba w szkole yamahy i chce się uczyć, więc dlaczego ma tego nie zrobić nawet jeżeli dzieciak za pół roku tym pieprznie. Bo pan z forum napisał, że to nic temu dziecku nie daje? Sam na czymś takim się uczyłem ze słuchu jako dorosły chłop kupiłem sobie piano elektroniczne i gram dla siebie dla przyjemności... jak widać keyboard i nauka w szkółce czy u pana ogranisty (jak u mnie) nie oznacza, że ktoś dla samego siebie nie będzie potem grał bo nie miał w domu pianina czy tam fortepianu.

  8. #18

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hackermuz Zobacz posta
    Chopie człowiek chce kupić dziecku keyboard bo dziecku się podoba w szkole yamahy i chce się uczyć, więc dlaczego ma tego nie zrobić nawet jeżeli dzieciak za pół roku tym pieprznie. Bo pan z forum napisał, że to nic temu dziecku nie daje? Sam na czymś takim się uczyłem ze słuchu jako dorosły chłop kupiłem sobie piano elektroniczne i gram dla siebie dla przyjemności... jak widać keyboard i nauka w szkółce czy u pana ogranisty (jak u mnie) nie oznacza, że ktoś dla samego siebie nie będzie potem grał bo nie miał w domu pianina czy tam fortepianu.
    To mniej więcej chciałem powiedzieć w moich wywodach, ale w końcu odpuściłem, bo Tom01 poszedł zbyt poważnie w temat jak na mój gust i zapomniał, jak brzmiało pytanie kolegi Malyd77 A nie chciało mi się tego ponownie tłumaczyć
    ...

  9. #19

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Krzych Zobacz posta
    Tom01 poszedł zbyt poważnie w temat jak na mój gust
    Po prostu to przechodziłem i mam sporo kontaktu z mniej i bardziej poważnymi szkołami muzycznymi. Stąd uważam za słuszne to co napisałem. Niestety nauka determinuje posiadanie przynajmniej pianina. Tak samo jak nauka jazdy samochodem determinuje konieczność jeżdżenia prawdziwym, nie symulatorem na kompie. Parapety są do zabawy, nie do nauki. Wielu rodziców robi taką krzywdę swoim dzieciom, bo myślą, że uda się tanio, na skróty, z bajerem. No bo parapet z setką guzików i wyświetlaczem jest bardziej cool niż drewniany mebel, z jednym (Och, co za faux pas!) brzmieniem. Ale nie o to w tym chodzi. Instrumenty klawiszowe zaczynają się od pianina i nic na to się nie poradzi. Do gry na instrumencie po max dwóch latach zniechęca się niemal 100% zaczynających od parapetów i góra 30% zaczynających od pianina. Reszta kończy przynajmniej pierwszy stopień, a to jest już jakaś realna umiejętność i w to faktycznie warto inwestować. Nigdy nie wiadomo co się dziecku przyda w przyszłości.

    A dla wątkotwórcy, robi się to tak: Śle się dziecko do szkoły, po pół roku do roku nauczyciel (nie rodzic) decyduje czy coś z tego będzie i wydaje dyspozycję o konieczności nabycia instrumentu do ćwiczeń w domu. Nie zaczyna się od zakupu parapetu! Parapet w domu początkującego przynosi więcej złego niż korzyści. Nie pytajcie dlaczego to tak działa, to opinia pewnego profesora wypracowana w ciągu wielu lat pracy dydaktycznej.
    Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 08-11-2012 o 01:01
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

  10. #20

    Domyślnie

    Kolejny watek w którym Tom01 udowadnia, że tylko jego zdanie jest jedyne słuszne, i to co on ma jest najlepsze, jak i jego racja. To guru w temacie monitorów, telefonów komórkowych (czt. Iphone), a teraz i w klawiszach sie specjalizuje, bo jego syn ma WYSOKIEJ KLASY ELEKTRONIKE YAMAHY (no jak tu sie nie pochwalić, jak jest okazja)
    Nie możesz zrozumiec że kazdy ma inne priorytety?

    Autor watku bardzo slusznie postepuje wysyłając dziecko do szkólki Yamahy. O ile wiem, do szkoły muzycznej nie przyjmuą 4-latków. Zanim dorośnie do odpowiedniego wieku, zdąży sie nauczyć, podstaw muzycznych: czytać nut, ich wartości, calej podstawy rytmiki, zasad palcowania na klawiaturze itp. itd. Dzis wyda pare stówek na "parapet' (jakiegoż to slangu klezmerskiego kolega Tom01 używa, brawo. To przystoi powaznemu znawcy muzyki?) czyli keyboard, zorientuje sie czy wogóle dziecko ma do tego zacięcie, i będzie chciało kontynuować naukę. (A jesli nie, mała strata, łatwiej ew. odsprzedać keyboard, niż gracące potem pół pokoju pianino).
    I wtedy nic nie stoi na przeszkodzie by iść do szkoły muzycznej na nauke gry na fortepianie. Nauczy sie jak każdy inny od początku techniki gry na fortepianie, bo faktycznie jest ona inna od keyboardowej, ale będzie miał już wiedze z podstaw muzyki, co bardzo ułatwi start. Bo na jakim instrumencie by się nie grało, zasady muzyki są jedne.
    Ale to ewentualnośc, gdy dziecko zechce grać na fortepianie, co nie jest pewne.
    I nie piszę tego jako teoretyk, ale praktyk. Sam jestem klawiszowcem, z dośc duzym stażem, i od początku wiedziałem że chcę sie nauczyć grać na instrumentach klawiszowych-elektronicznych. Po prostu, bawi mnie zabawa dzwiękiem, brzmieniami, mozliwoscią ingerencji w nie, wykorzystywaniem mozliwosci jakie dają instrumenty elektroniczne, (fascynacja J.M. Jaree'm) a nigdy nie myślałem o pianinie, czy fortepianie.
    I co? Jestem gorszym muzykiem niz wyuczony pianista? Nie, bo mnie co innego w muzyce rajcuje.
    A i dało się zarobić na tych umiejętnościach, bo przez 15 lat troche sie pochałturzyło na weselach, dancingach itp imprezach. Dzis siadam do klawisza i gram dla siebie czy rodziny. I może też taki cel przyświeca sie autorowi wątku, by jego dziecko najzwyczajniej w świecie rozwinęło się muzycznie, i nie potrzeba do tego Steinwaya.

    Wracając do pytania autora, potwierdzam, kup taki na jaki cię stać keyboard czy to Yamaha, Roland czy Korg, (chociąz w tej ostaniej firmie cięzko o tani klawisz do nauki), spelniający wymogi 5 oktaw, dynamicznej, pełono wymiarowej klawiatury, i niech dzieciak sie uczy. Chociaż argument, by mieć instrument taki jak w szkółce jest sensowny. Faktycznie, dziecku będzie łatwiej się przestawiać z domu na szkołę. Linkowane wcześniej instrumenty są OK, więc wiesz czego szukać.
    Powodzenia w kupnie, i dzieciakowi wytrwałości w nauce, bo troszke czasu dziennie trzeba temu poświęcić. Ale jaka potem frajda, gdy samemu cos można zagrać......

    P.S.
    Napisal Tom01:
    "Do gry na instrumencie po max dwóch latach zniechęca się niemal 100% zaczynających od parapetów i góra 30% zaczynających od pianina." Wiekszej bzdury już dawno nie czytałem. Skąd ty bierzesz takie mądrosci?
    Zniechcęcają sie tylko ci, którzy są zmuszani do tego, głownie przez rodziców. I prędzej tak małe dziecko zacheci do nauki keyboard, niż trudniejsze w nauce pianino.

    P.S 2
    "Po prostu to przechodziłem i mam sporo kontaktu z mniej i bardziej poważnymi szkołami muzycznymi"
    Montowałes im monitory? No to prawie jak bys juz umiał grać )
    Ostatnio edytowane przez ZgReDoL ; 08-11-2012 o 01:11
    D90/grip|D50|T17-50/2.8|N35/1.8|N50/1.8|18-55VR|SB-900|Nissin Di866|

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •