Ja tam uważam, że nie ma co patrzeć na to, co było do tej pory, bo tak naprawdę to niczego nie wiemy, poza tym że nam nie szło tak jak powinno.
Ale to się może nagle zmienić, przecież całkiem niedawno ograliśmy Włochów po bardzo dobrym meczu. Nagle nam zaskoczy i już jest miód.
Trzeba tylko przysiąść, przeanalizować dotychczasowe mecze, uspokoić się i zacząć grać to co się potrafi. No i jeszcze bym zmienił rozgrywającego, bo nie ukrywam, że za cały ten chaos jaki panuje na boisku w naszej drużynie obwiniam Żygadłę. Trudno o pewność siebie jak się co chwilę atakuje na potrójnym bloku albo jest się wrzuconym w siatkę czy też wyrzuconym za antenkę. Oczywiście nie jest tak cały czas, ale zdarza się to o wiele za często. Warto jeszcze dodać, że o wiele za mało gramy środkiem, a przy naszych środkowych to kopalnia punktów, no i dodatkowo odciąża skrzydła. Myślę, że taki stary wyga i profesor jak Zagumny, lepiej sobie poradzi i przede wszystkim zachowa spokój.
I nie ma co płakać, trzeba kciuki trzymać i wierzyć, lamenty na nic się nie zdadzą.
A prztyczek w nos dla Włochów, to zawsze frajda, dla mnie przynajmniej.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami