Sorry costi, ale używasz argumentów zupełnie od czapy, bo co może powiedzieć użytkownik, jak tylko tyle, że dysk przestał funkcjonować?
Czy, jak to zgrabnie ująłeś dysk został "zajechany" na śmierć, to stwierdzić może jedynie producent tegoż, więc jak się pewnie domyślasz nie dostaniesz takich danych choćbyś błagał na kolanach, bo żaden producent nie będzie sobie strzelał w stopy.
Dysk niedziałający, a będący na gwarancji wymienia się bez słowa, więc jakbyś nawet dopytywał co było przyczyną padu, to dostaniesz odpowiedź wymijającą acz wiążącą, bo takie są prawa buszu.
Gówienka, które sprzedaje się dziś na tanich kościach pamięci, to właściwie marketingowy skandal, bazujący na entuzjazmie podnietliwych i odrobinę niedojrzałych klakierów demonicznych szybkości, które w codziennym życiu przydają się jak przysłowiowa dziura w moście.![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami