Close

Strona 8 z 14 PierwszyPierwszy ... 678910 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 71 do 80 z 132

Wątek: Izrael

  1. #71

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kasandra Zobacz posta
    Izrael przed miesiącem był za 500zł...i bardzo mnie palce swędziały, żeby kliknąć
    można wiedzieć, jak szukasz tanich lotów?

    Jacek_Z, to mam jeszcze kilka pytań:

    1. to jak ich przekonałeś, żeby Cię wpuścili do Izraela? Miałeś jakieś rezerwacje?
    2. Ewentualnie gdzie można nocować najtaniej?
    3. Dobrze zrozumiałem, że bazę miałeś w Tel Avivie i robiłeś tylko jednodniowe wypady?
    4. Czy busy są dobrą formą komunikacji, czy docierają do każdej "dziury"?

    Świątecznie pozdrawiam!

  2. #72

    Domyślnie

    Można
    Siedzę i szukam po prostu
    nasz LOT ma takie fajne promocje i trzeba po prostu czatować, bo te super tanie biletu rzucają raz na jakiś czas (ta Gruzja tak tania to z tej puli), ale już na przykład ten Izrael za grosze to efekt szalonej środy-co środę wrzucają takie bilety do różnych destynacji plus wtedy akurat LOT zrezygnował z opłaty za wystawienie biletu i stąd ta cena taka
    Ale podobno jak się zmienia u góry kraj na Liban, język się zostawia polski, to wtedy też się za wystawienie biletu nie płaci, tylko, że jakoś trzeba w dularach za bilet zapłacić, więc nie próbowałam.
    Jeśli chodzi o Norwegię, to WizzAir lata i też trzeba czatować, bo te bilety się tam zmieniają jak w kalejdoskopie, ale naprawdę można za grosze dopaść bilety.
    Potem jest jeszcze takie forum, gdzie ludzie wrzucają co wynaleźli, ale nie znam z głowy. Mam na fejsie, jak coś wrzucą to podam linka.
    Wiesz, ja zaczynam dzień nie od kawy, ale od przeglądu linii lotniczych ha ha ha.

  3. #73

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kasandra Zobacz posta
    .. a Izrael przed miesiącem był za 500zł...i bardzo mnie palce swędziały, żeby kliknąć. .
    Oj gdybym to wiedział to na bank bym pojechał drugi raz.

    Cytat Zamieszczone przez Hom_er Zobacz posta
    Jacek_Z, to mam jeszcze kilka pytań:

    1. to jak ich przekonałeś, żeby Cię wpuścili do Izraela? Miałeś jakieś rezerwacje?
    2. Ewentualnie gdzie można nocować najtaniej?
    3. Dobrze zrozumiałem, że bazę miałeś w Tel Avivie i robiłeś tylko jednodniowe wypady?
    4. Czy busy są dobrą formą komunikacji, czy docierają do każdej "dziury"?
    1. Tak i nie. Musiałem podać gdzie się zatrzymam (adres, telefon), ja mieszkałem u swojej cioci (to do niej dzwoniono z Okęcia). Najbliższa rodzina, bo to mojego taty siostra, wyszła za żyda i się przeprowadziła do Izraela, ale w roku ..1968, więc kupę lat temu. Ona ma taki życiorys, że szło by o tym napisać książkę. Mam tam także kuzyna i kuzynkę - są dokładnie w moim wieku, urodzeni jeszcze w Polsce, mówią nawet jeszcze trochę po polsku (choć się wstydzą, bo kaleczą język)
    2. Nie wiem, niestety.
    3. Tak, bazę miałem w Tel-Awiwie, ale np wzieliśmy hotel nad morzem Martwym i tam byłem 3 dni, tam nocowałem (wschód słońca nad Morzem, albo przy wchodzeniu na Masadę - bajka) Zawsze się śmieję z tej wspinaczki. Szybki marsz pod bardzo stromą górę, o wschodzie słońca, kolejka o tej godzinie jeszcze nie kursowała. Kilkadziesiąt stopni celcjusza, a ja włażę pod taką górę bez wody. Ledwo się dowlekłem jakbym zdobył himalaje. A tymczasem po godzinie wchodzenia zdobyłem górę leżącą .. - 18 m.np czyli .. poniżej poziomu morza bo wspominałem się z poziomu - 418 m. Wszystko jest względne, jak widac
    Inne wypady były jednodniowe. Ale Izrael to bardzo mały kraj. Wszędzie jest blisko.
    4. Nie wiem. Ja miałem do dyspozycji samochód. Nauczyłem sie prowadzić auto ze skrzynią automatyczną Są też minusy - auto na numerach rejestracyjnych z Tel-Awiwu może być obrzucone (po zmierzchu) kamieniami w miastach zdominowanych przez arabów - w każdym razie cioteczka tak mówiła, ale gdy ja byłem nie było żadnych ekscesów. Czułem się zupełnie bezpieczny, choć dziwne było to spotykanie z ochroniarzami z wykrywaczami w wejściu każdego średniej wielkości sklepiku (obowiązek). Nie ma żadnych parkingów pod centrami handlowymi (bomby w samochodach). Samochody stoją na placach przed sklepami. Ochrona przy wjeździe czesto każe otwierac bagażnik. Po pierwszych kilku dniach te środki bezpieczeństwa zupełnie mi zobojętniały, przestałem na to zwracać uwagę. W ogóle to oni nie mają duzych centrów handlowych - ja naliczyłem takie dwa, dość małe, w kilkusettysięcznym miescie. Chodzi o to by nie tworzyć miejsc gdzie są duże skupiska ludzi. Boją się podkładania tam bomb. Ale ta ich ochrona jest strasznie dziurawa i taka bardzo pozorna. Najlepszy przykład - Jerozolima sciana płaczu. Gdy sie wchodzi na plac od strony parkingów autokarowych - rząd bramek z wykrywaczami jak na lotnisku. Ale od innej strony (tam gdzie suk) można wejść na ten plac bez żadnej kontroli. Bez sensu to wszystko.
    Tam jest niesamowita atmosfera. Jerozolima - święte miejsca trzech religii o kilkaset metrów od siebie. Sporo patroli wojskowych z długą bronią. Wprowadza to jakiś nastrój niepokoju. Ale wystarczy iść do jakiegoś parku czy nad morze - biegają roześmiane dzieciaki, normalny kraj. I wtedy czuje się człowiek zupełnie normalnie, nie mysli o jakims tam konflikcie. Człowiek naprawdę może sie do wszystkiego przyzwyczaić. Czymś normalnym może być życie w okupowanym kraju (tu mam na myśli palestyńczyków) - mozna się nawet radować. Człowiek to dziwna istota. Podróż do tego kraju sporo mi dała pod każdym względem. Inaczej patrzę na to wszystko co sie tam dzieje i na życie w ogóle.

    Kilka innych wspomnień - w Jerozolimie nie można się wysoko budować - ma być zachowany klimat starożytnego miasta, bez drapaczy chmur (super jest widok w nocy - rozswietlone całe wzgórza, oswietlony złoty meczet). Ale niestety, nawet obok samej sciany płaczu mnóstwo kabli ciagniętych liniami napowietrznymi, sporo talerzy satelitarnych. Popsuli też krajobraz przy Morzu Martwym - słupy i kable wysokiego napięcia lecące wzdłuz brzegu. Okropność. Na szczęscie to na odcinku kilku kilometrów. Oni tam mają niestety jedną z gałęzi przemysłu - na całym świecie można kupić w drogeriach coś z minerałami, solą z Morza Martwego. To tam wydobywają. Morze Martwe jest dość małe. Dla nas morze to cos dużego. A to takie większe jezioro. Widać drugi brzeg - Jordanię. Morze to największa depresja. Konsekwencją tego jest ... najgrubsza warstwa atmosfery i z tego powodu .... odfiltrowanie szkodliwych UV. Można się opalać bez smarowania się kremami z filtrem. Skandynawscy dermatolodzy wysyłają nad MM swoich pacjentów. W ogóle nad MM spotyka się raczej ludzi starszych. Nie ma tam rozrywki dla młodzieży, nie uprawia się żadnych sportó wodnych - wszystko by pordzewiało. Nic tam po tej wodzie praktycznie nie pływa. A ludzie też pływają ostrożnie. Właściwie nie pływają - unoszą się. Po co się męczyć i ruszać rękami Ale istotne jest tez to by nie chlapać wodą - tak słona woda strasznie pali gdy sie dostanie do oka. Młodzież ma swój raj nad Morzem Czerwonym - Ejlat. Kurort podobny do egipskich, leżacych zresztą nad tym samym morzem. To jedno z nielicznych miejsc w jakich nie byłem. Najdalej od mojej kwatery, nudna droga przez pustynię. Odpuściłem sobie.
    Pozytywna sprawa - (prawie) wszyscy żydzi mówią po angielsku, więc nie ma problemów komunikacyjnych, o ile ktoś zna ten język. Chyba w większości restauracji menu jest w 2 językach - także w angielskim. W 2 językach (zresztą - czesto w trzech, także po arabsku, ale tego chyba nikt z nas nie rozczyta, więc nie wspominam) jest mnóstwo rzeczy. Nazwy ulic (wiekszość), napisy na towarach w sklepach itd. J. polskiego się prawie nie spotyka, spotyka się w miarę często za to .. rosyjski (zalezy od miejscowości). W samym centrum Jerozolimy można ze zdziwieniem znaleźć sklepy i stoiska z napisami cyrylicą. Obsługa tego hotelu gdzie byłem nad Morzem Martwym była prawie cała "rosyjska"
    Restauracje w moim hotelu były dwie - jedna dla tych, którzy respektują koszerność potraw, druga dla reszty. Oj, ile tam ciekawych spraw. Mógłbym pisać i pisać. Robię to strasznie chaotycznie, wybaczcie.
    Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 26-12-2011 o 00:17
    Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.

  4. #74

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Jacek_Z Zobacz posta
    Oj gdybym to wiedział to na bank bym pojechał drugi raz.
    .
    Serio?
    Bo ja nie miałam z kim jechać, nikt nie chce.
    To co, jak coś to dam znać
    http://www.fly4free.pl/
    o mam
    Ostatnio edytowane przez Kasandra ; 25-12-2011 o 22:21

  5. #75

    Domyślnie

    Daj zależy w jaki okres mi trafisz. Bo jak będe robił jakąś imprezę to termin mi odpadnie (maj, czerwiec, wrzesień). Ale w innym czasie - kto wie. Zalezy jak tam tez będzie z cioteczką - latem ona znika z Izraela na kilka miesięcy - jest jej tam za gorąco, wtedy sobie jedzie do sanatorium w Szwajcarii czy Austrii. Zaczyna chorować - ma kłopoty z chodzeniem, to w końcu starsza osoba. Zresztą ja też nie cierpię upałów. Jak byłem w październiku/listopadzie - było idealnie, między 20 a 30 stopni, rzadko dochodziło do 35. Najlepiej jechać późną jesienią, zimą, wczesną wiosną.
    Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.

  6. #76

    Domyślnie

    Ja byłam koniec marca i dla mnie to było też idealne, bo i temp ok, już nie padało, a za to wszystko kwitło.

  7. #77

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kasandra Zobacz posta
    jak się po tym poruszać? Skoro termin wylotu obojetny, termin powrotu też, chodzi tylko o to by było tanio? Codziennie wchodzić na tego typu strony i wpisywać wszystkie kombinacje dat??? Musi być jakis inny sposób.
    Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.

  8. #78

    Domyślnie

    Wiesz co, tam ja korzystam z forum tylko.

  9. #79

    Domyślnie

    Jacek, Kasandra - dzięki za info

    Kurcze niepokoi mnie ten obowiązek rezerwacji
    Chciałem jechać na żywioł (żeby było jak najtaniej, jak zwykle noclegu poszukać na jakimś dachu choćby u arabów), a tu trzeba będzie coś wymyślić :/

    A z morzem martwym to wiem jak jest, byłem tylko z drugiej strony (jordańskiej) i nawet spałem na chodniku przy drodze pod eskortą Policji i żołnierza (chyba nie chcieli żebym uciekł do Izraela)

    hmmm, my niestety jedziemy w lipcu - taka praca, że urlop tylko w wakacje

  10. #80

    Domyślnie

    W tym teraz lipcu?to zobaczymy czy wjedziesz, bo ja tak jak pisałam chciałabym jechać z CSu, czyli spać u ludzi, albo w hostelach, ale bez sztywnych rezerwacji. Chcę być tu jadę tu, tam-jade tam, więc lipa z wjazdem.
    No ale może Tobie się uda
    przetrzesz szlaki
    Ale niemożliwe, żeby wszyscy wjeżdżający mieli rezerwacje...chyba?

Strona 8 z 14 PierwszyPierwszy ... 678910 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •