Szukaj
Efekt kalibracji pozytywny
Natomiast co do automatyki, to wiem, że raczej kompakcik, ale nie rozumiem jak inżynierowie nikona wpadli na pomysł, żeby przy rozsądnym świetle serwować czas grubo dłuższy niż 30, zawyżać przesłonę stałki i prześwietlać to fleszem. Jeżeli taki aparat kupi ktoś jako pierwszą lustrzankę może się załamać, że wyrzucił pieniądze w błotoNaprawdę w d40 było lepiej. Kiedyś był tu cały wątek na ten temat - moim zdaniem w przypadku funkcji auto mamy prawo oczekiwać zapewnienie minimum przyzwoitego obrazu (podobnie schrzaniony soft ma np. samsung nx10 - tam też można zpomnieć o trybie auto - w ocenie programisty czas 30, 25 i dłużej jest w pełni akceptowalny i jeszcze walną ISO 3200, żeby kasza zasłoniła zdjęcie
![]()
Bo dziś jest moda na lustrzanki. I teraz każdy myśli ze majac taki aparat będzie robił cuda zdjęcia. A tu się okazuje, że łatwiej zrobić zdjęcie kompaktem. Prawda jest taka, że tego sprzętu trzeba się nauczyć i nie robić w trybach tematycznych, tylko samemu pomyśleć, posprawdzać, potestować i nauczyć się. Ja zaczynałem od zera, nie znałem podstawowych funkcji i zasad związanych z takimi aparatami.
Po prostu zacznij robić w trybach półautomatycznych.
D700+Grip
N28 1,8G | N50/1,8D | N85/1,8D | SB 700
D5200+18-55
I tu się z Tobą zgodzę, ja chętnie pozbyłbym się wszystkich trybów tematycznych na rzecz kilku trybów użytkownika.
Canon takie tryby stosuje nawet w kompaktach, nie wiem dlaczego Nikon nie wpadł na taki pomysł.
W trybie użytkownika ustawiam wszystkie parametry według własnych potrzeb i zapisuję w pamięci aparatu, w automacie nie mam żadnego wpływu na ustawienia.
Początkującym użytkownikom polecam tryb P lub A, jeśli chcecie bawić się głębią ostrości, Tryb M pozostawmy bardziej zaawansowanym.
Ja po przejściu z kompakta na lustrzankę nie byłem rozczarowany, zauważyłem różnicę na plus.
Mój pierwszy kompakt miał matrycę 1/1.8" i 5 mpx a dzisiaj na niewiele większych matrycach upycha się już 16 mpx.
Jakoś zdjęć z lustrzanki będzie zawsze lepsza ze względu na wielkość przetwornika, owszem można mieć zastrzeżenia
co do kolorystyki czy ostrości zdjęć, ale te parametry można zmienić w aparacie. Lustrzanka przede wszystkim ma nas
zmuszać do nauki robienia zdjęć metodą prób i błędów, tryby automatyczne to pójście na łatwiznę.
Ostatnio edytowane przez zgera ; 22-10-2011 o 16:38
NIKON D3100, NIKKOR 18-55 VR II, 18-105 VR,
Jak ktoś się nie chce uczyć, to nic nie pomoże lustrzanka. Lustrzanka to przede wszystkim szybkość reakcji i możliwość stosowania różnych akcesoriów. Za czasów analogowych posiadanie lustrzanki wymuszała chęć stosowania dłuższych ogniskowych, w tej chwili ten problem nie istnieje. Jak widać jest popyt na programy tematyczne i podobne rzeczy, bo producenci dają to do aparatów (inna sprawa, że to już są paranoiczne programy typu portret zwierzęcy).
D, F, Xmm/xx, Już sam się gubię w tym wszystkim.
Też tak myślę, a może inżynierowie Nikona w tym programie chcieli dopasować właściwy odcień skóry, raczej sierści.
O restauratorach też nie zapomnieli, dodali tryb "żywność".
Jeszcze nie tak dawno trwał wyścig na piksele, a teraz mamy śmieszne programy.
Zenit nie miał programów, miał migawkę, przysłonę i czas naświetlania i też robił zdjęcia.
NIKON D3100, NIKKOR 18-55 VR II, 18-105 VR,
Zgadzam się z tym wszystkim, powiem więcej, wydaje mi się, że umiem robić zdjęcia i robiłem je jeszcze zenitem. Tym niemniej jeżeli producent ładuje do aparatu tyle funkcji to powinny one poprawiać jakość zdjęcia a nie pogarszać. To trochę jakby sprzedali wam samochód z autopilotem który pakuje was na drzewo przy pierwszej okazji. Tłumaczenie: to go nie włączaj, auto jest dla prawdziwych kierowców a nie amatorów, nie zmienia faktu, że producent nawalił.
I poprawiają, o ile to co producent zaprogramował zgadza się z wizją artystyczną użytkownika. Gorzej - jak się nie zgadzato powinny one poprawiać jakość zdjęcia a nie pogarszaćA mało to było informacji o osobach, których nawigacja wpakowała w jezioro czy rzekę? Jak tam wjechali?To trochę jakby sprzedali wam samochód z autopilotem który pakuje was na drzewo przy pierwszej okazji.
Podsumowując: z automatyki też trzeba umieć korzystać.
"Optymalna ekspozycja jest kwestią gustu"
Panowie proszę o pomoc dla początkującej fotoamatorki:
Podpięłam do Nikona D5100 obiektyw Rokinon 500mm F/6.3, żeby zobaczyć jak to to działa.
Aparat w trybie "M" bo tylko w tym trybie "widzi" ten obiektyw (znalazłam to w instrukcji). Ostrzenie oczywiście manualne, czas da się przestawiać ale przysłony - nie. Czy to normalne czy "ten typ tak ma" czy coś jest nie tak?
D7000 + N AF-S 35 + AF-S 18-105 + N AF-S 70-300 + N 50 AF 1.4 + N 180 AF 2.8 + N 105 AF 2.8 + tokina 11-16 2.8 + SB800 + tripod, monopod, plecak i inne duperele.
Obiektywy lustrzane nie mają przysłony, tam nie ma co przestawić.
D, F, Xmm/xx, Już sam się gubię w tym wszystkim.
Skontaktuj się z nami