Witam,
No to niniejszym dołączam do grona posiadaczy d5100. Praktycznie na każde wakacje mam coś innego, bo strasznie lubię nowinki. Szklarni nigdy nie zbierałem bo zapaleńcem ani pro nie jestem. Najbardziej lubię poszukiwać nowy sprzęt i już w momencie nabycia, marzę o czym innym
Nie no, trochę przesadzam, ale powiem tak:
Posiadałem w kolejności -> d40, d80, d90, nex-5, d5100
D90 miło wspominam, ale dostałem z gripem, 18-105, plus dodatkowa bateria i nikomu nie chciało się tego nosić.
Długo szukałem kompakcika/evila i stanęło na nexie. Świetny sprzęt, ale padła mi skrzynia biegów i doraźnie potrzebowałem szybko sprzedać, a że udało się drożej niż kupiłem to za nim nie płakałem.
Po wyjściu na prostą zacząłem się rozglądać za nowym sprzętem. W nexie brakowało mi jednak wizjera i z żoną zdecydowaliśmy się na jakieś tanie, małe lustro - 1100d, k-r, d3100, 550d. Pojechaliśmy do sklepu i już miałem brać k-erkę, ale odpadła z jednej może błahej przyczyny -> dźwięk "przelewających się" wnętrzności przy przechylaniu sprzętu na boki. Nie wiem, może to stabilizacja matrycy, ale wszystkie 4 egzemplarze to miały. Miałem wrażenie że czegoś nie poskręcali - masakra.
Aparacik początkowo miał być do 2000zł, ale jak to mówią na forum o zegarkach "powiedz ile chcesz wydać, a my pomożemy przekroczyć ci budżet".
Żeby nie przynudzać - żona "organoleptycznie" wybrała k5100 z 18-55vr za 2900zł (sprzedawca zszedł 100zł). A że lubię nowinki to też się ucieszyłem.
Teraz wrażenia -> malutki, zgrabniutki. Bardzo miło wspominam d40 bo wszędzie go zabieraliśmy i długo potem żałowałem że go na d80 zamieniłem. Ekranik - świetny. Tak jak mi brakowało w nexie wizjera, to zauważyłem że 50% zdjęć na d5.1k włączam sobie LV. Pająki, kwiatki, zdjęcia "z podłogi", wywracany we wszystkie strony - po prosu świetny. Rozdzielczość, nasycenie też super. Manualne ostrzenie jeszcze fajniejsze niż na wychwalanym za to nexie.
Wyczerpałem już chyba 3 razy akumulator, zrobiłem z 1500 zdjęć. Chyba żaden aparacik wcześniej nie sprawiał mi takiej radości z pstrykania. Brakuje może jednego przycisku. No bo dajemy na A, przysłonę mamy, kompensację mamy, pod funkcyjny dajemy iso i.... no właśnie. Żeby był jeszcze jeden guziczek. Wszystkie WB, rodzaj AF, pomiar światła da się szybko zmienić przez "i", ale jeden jedyny guziczek więcej i pełnia szczęścia. Może podpiąłbym HDR? może wspomniane wyżej funkcje? A może i tak bym nie używał? Ale mógłby być
Jeśli chodzi o jakość zdjęć, to wiadomo, że na monitorze bez powiększania z każdego posiadanego wcześniej aparatu zdjęcia wyglądają praktycznie identycznie, ale żona od razu powiedziała że ten robi najładniejsze. Podoba jej się odcień skóry. Mi natomiast podoba się kolorystyka. Zwłaszcza jak jest zachmurzone niebo, trochę przechodzącego słońca i dużo zieleni na dole. Czasami zdjęcia wyglądają jak HDRy. Żaden poprzedni aparacik nie zrobił na mnie takiego wrażenia. Dużo widać w cieniach, na matrycowym nie przepala, naprawdę jestem zadowolony. Żona daje auto i też trzaska z zadowoleniem. Jedyny mankament to wspomniane wcześniej w tym czy innym wątku ustawianie AF na auto z punktowego po każdym włączeniu aparatu w tryb auto. Żona woli mieć centralny, bo się nie martwi że złapie ostrość nie tam gdzie chciała i za każdym razem trzeba przestawiać. Mam nadzieję że coś z tym zrobią.
Przepraszam za przynudzanie i pozdrawiam
PS - żeby nie było za kolorowo. Miałem nexa i filmy bajka - Wkładałem kartę w plazmę panasonica i leciało. Af niesłyszalny. Tutaj przy obiektywie 18-55 masakra. Po pierwsze ani moja manta emperor ani telewizor nie odtwarzają tego, trzeba na kompie, po drugie - ciągły warkot AF na filmie. Zostaje manual albo inny obiektyw. Inna sprawa że nexem nakręciłem z ciekawości 3 filmy i to pierwszego dnia a potem dałem sobie spokój, ale jak ktoś chce kręcić - nex lepszy...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami